Hana
Siedziałam w fotelu do badań, ponieważ całkowicie się rozkleiłam. Darek kazał mi przyjść na badania , ale ja się boję i od dwóch godzin siedzę w gabinecie. Nagle usłyszałam pukanie.
Spojrzałam w stronę drzwi i ujrzałam swoją przyjaciółkę Lenę.
- Proszę ! - krzyknęłam.Lena weszła do mojego gabinetu.
- Cześć Lenka. Co tam słychać ?
- Cześć Hana potrzebuje twojej konsultacji a do Darka nie mogę się dodzwonić.
- Pokaż mi te wyniki.
Lena podała wyniki pacjentki. Pacjentka ewidentnie była w ciąży. Poszłam z Leną do jej pacjentki i wykonałam jej badanie USG, które potwierdziło moje przypuszczenia.
- Hana pójdziemy na kawę i na plotki ?
- Pewnie tylko proszę nie w szpitalu.
- Czemu nie w szpitalu ? Hana ty dalej nie poszłaś do Wójcika na badania ?
- Lena ja się boję i co mam na to poradzić ?
- Hana jesteś ginekologiem. Co robią twoje pacjentki , gdy przychodzą pierwszy raz na wizytę ?
- Proszą mnie o szczerą rozmowę. Ale czy Darek ze chce ze mną rozmawiać skoro go unikam przez cały dzień?
- Hana czy ty byłaś kiedyś u ginekologa ?
- Nie. Czemu się pytasz ?
Lena wskazała palcem stojącego obok Hany lekarza.Hana obejrzała się i zobaczyła Darka.
Już chciała znaleźć jakąś wymówkę , aby uniknąć konfrotacji z lekarzem.
- Tu jesteś Hana.
- Przepraszam , ale obowiązki mnie wzywają.
Odeszłam od Leny i Darka.
Darek
Nie mam pojęcia co się dzieje z Haną.Od dwóch dni mnie unika. Poszedłem do jej gabinetu , gdzie znalazłem ją zapłakaną.
- Hana możesz mi powiedzieć co się dzieje? Czemu płaczesz?
- Darek ja się po prostu boję się wizyty u ciebie. JeszczJeste nigdy nie byłam u ginekologa.
Hana mnie trochę zszokowała tym co powiedziała , ale ja też się powinienem się domyślić.
- Hana wiesz co na razie daruję Ci te badania , ale pierwszej wizyty Ci już nie będę darował. Przy pierwszej wizycie ustalimy wizytę z badaniem .
- Na czym ma polegać ta pierwsza wizyta.
- Na rozmowie. Czemu mi nie powiedziałaś , że się boisz wizyty u mnie ?
- Bałam się twojej reakcji. Po za tym pomyślałam, że ja jako ginekolog powinnam dawać swoim pacjentkom przykład.
- Hana to na tym nie polega. Jesteś jeszcze młoda. A teraz chodź do mojego gabinetu.
- Muszę ?
- Tak.
Hana
Poszłam z Darkiem do jego gabinetu. Jego gabinet był dosyć przytulny.
- Usiądź na krześle.
- okej.
Wykonałam polecenie Darka.
- Hana Podaj swoje dane ososobyobowe.
- Okej. Hana Goldberg. 23 maja 1994 rok Tel Avivu. Pessel ...........
- Kiedy miałaś pierwszą miesiączkę ?
- W październiku 2008 roku.
- Kiedy miałaś ostatnią miesiączkę?
- Dwa tygodnie temu.
- Jest tak strasznie ?
- Szczerze to się przekonam po wizycie z badaniem.
niedziela, 4 czerwca 2017
000
Hana Goldberg ma 23 lata i nie dawno skończyła medycynę. Zakochała się w Piotrze Gawryle. Ma przyrodniego brata Przemka. Jest ginekologiem w Leśnej Górze.
Piotr Gawryło ma 27 lat. Jest chirurgiem w Leśnej Górze.Zakochał się w Hanie Goldberg.
Piotr Gawryło ma 27 lat. Jest chirurgiem w Leśnej Górze.Zakochał się w Hanie Goldberg.
sobota, 14 stycznia 2017
2. Opowiadanie
Hana
W końcu dojechałam do Polski, a moja podróż trwała 27 godzin. Czeka mnie jeszcze szukanie tej całej Leśnej Góry. Nie znam państwa i co ja ma zrobić. Już o drogę pytałam 15 razy i dalej nie mogę odszukać Leśnej Góry .
Westchnęłam ciężko i zatrzymałam samochód przy stacji benzynowej i usiadłam na krzesełku by pomyśleć. Nagle zauważyłam stoisko z mapami. Więc stwierdziłam , że ją kupię Wzięłam jedną mapę Polski i poszłam do kasy i zapłaciłam za nią . Przy kasie spytałam jaka to miejscowość. Pani była uprzejma i mi odpowiedziała , że dojechałam do Elbląga.
Podziękowałam miłej pani i wyszłam ze stacji i usiadłam przy stoliku oraz spojrzałam na mapę . Już wiedziałam gdzie mam się kierować. Miałam jechać na południowy zachód.Nagle odezwała się moja nieznośna komórka.
- No cześć mamo . Co chcesz ? - Spytałam mamę , która dopiero po ponad dobie do mnie się odezwała.
- Chciałam spytać czy dojechałaś na miejsce ? - Spytała mnie matka. Co oczywiście mogłam przewidzieć.
- Jeszcze nie. Dopiero dojechałam do Elbląga. Zostało mi jakieś ponad 500 kilometrów. Odezwę się jak dojadę do tej Leśnej Góry.
- Okej. Pa skarbie.
Westchnęłam ja już nie wiedziałam co mam myśleć. Najpierw o mnie troszczy jak o swą ukochaną córkę , a potem nie wyrzuca z domu i znów o mnie troszczy się o swoją małą córeczkę. Odpaliłam silnik i wyruszyłam w dalszą podróż. Jazda samochodem w moim stanie jest nie zwykle hadkorową rzeczą jaką zrobiłam dotychczasowego swojego życia.
Gdy mijałam Warszawę dochodziła już 21. Mój cel podróży był nie daleko. Zostało mi jeszcze 19 kilometrów. Gdy byłam u celu swojej podróży zaczęło robić mi się ciemno przed oczami.
Narrator
Hana straciła przytomność i uderzyła samochodem w drzewo. Na szczęście wypadek miał miejsce na terenie miejskiego szpitala. Ratownicy widząc wypadek samochodowy zaczęli udzielać fachowej pomocy i zabrali Hanę na SOR. Gdzie na izbie dyżur miał młody ginekolog. Był to dr Wójcik
- Hej co mamy ?- Spytał lekarz.
- Dziewczyna miała wypadek przy szpitalu , a dokładnie walnęła samochodem w drzewo. - Odpowiedział jeden z ratowników.
Lekarz ani ratownicy nie zauważyli, że Hana zaczyna oddzyskiwać przytomność. Dziewczyna tak przez chwilę leżała i po chwili spytała ;
- Co się stało ? - Odezwała się dziewczyna.
- Miałaś wypadek. - Odpowiedział jeden z ratowników. - Ile dziecko masz lat ? Jak się nazywasz ?
- Nazywam się Hana Goldberg . Mam 17 lat , ale w przyszłym tygodniu skończę 18 lat. Co z mym dzieckiem panie doktorze ?
Lekarz spojrzał na nią pytająco Hana wytłumaczyła mu , że jest w 8 tygodniu ciąży. Lekarz zaczął robić Hanie USG brzucha. Na szczęście z dzieckiem było wszystko w porządku. Ale lekarz chciał mieć pewność i zostawił Hanę na obserwacji.
Po godzinie do sali Hany weszła policja z jej rzeczami i dokumentami. Hana usiadła delikatnie na łóżku szpitalnym .
- Słucham panowie co chcą państwo ode mnie ?
- Możesz nam pare rzeczy wytłumaczyć. Ile masz lat ? Jak się nazywasz ? Co się stało ? Czy to twój jest samochód i czy masz uprawnienia do jazdy samochodem ?
- Po pierwsze w przyszłym tygodniu skończę 18 lat. Nazywam się Hana Goldberg. Tak to jest mój samochód . Prawo jazdy mam prawie od roku . Jeśłi chcecie wiedzieć co się stało to jedynie pamiętam , że zaczęło robić mi się ciemno przed oczami .
- Okej . Dziękujemy.
Policjanci wyszli z sali Hany . A dziewczyna poszła spać , bo była zmęczona podróżą.
Westchnęłam ciężko i zatrzymałam samochód przy stacji benzynowej i usiadłam na krzesełku by pomyśleć. Nagle zauważyłam stoisko z mapami. Więc stwierdziłam , że ją kupię Wzięłam jedną mapę Polski i poszłam do kasy i zapłaciłam za nią . Przy kasie spytałam jaka to miejscowość. Pani była uprzejma i mi odpowiedziała , że dojechałam do Elbląga.
Podziękowałam miłej pani i wyszłam ze stacji i usiadłam przy stoliku oraz spojrzałam na mapę . Już wiedziałam gdzie mam się kierować. Miałam jechać na południowy zachód.Nagle odezwała się moja nieznośna komórka.
- No cześć mamo . Co chcesz ? - Spytałam mamę , która dopiero po ponad dobie do mnie się odezwała.
- Chciałam spytać czy dojechałaś na miejsce ? - Spytała mnie matka. Co oczywiście mogłam przewidzieć.
- Jeszcze nie. Dopiero dojechałam do Elbląga. Zostało mi jakieś ponad 500 kilometrów. Odezwę się jak dojadę do tej Leśnej Góry.
- Okej. Pa skarbie.
Westchnęłam ja już nie wiedziałam co mam myśleć. Najpierw o mnie troszczy jak o swą ukochaną córkę , a potem nie wyrzuca z domu i znów o mnie troszczy się o swoją małą córeczkę. Odpaliłam silnik i wyruszyłam w dalszą podróż. Jazda samochodem w moim stanie jest nie zwykle hadkorową rzeczą jaką zrobiłam dotychczasowego swojego życia.
Gdy mijałam Warszawę dochodziła już 21. Mój cel podróży był nie daleko. Zostało mi jeszcze 19 kilometrów. Gdy byłam u celu swojej podróży zaczęło robić mi się ciemno przed oczami.
Narrator
Hana straciła przytomność i uderzyła samochodem w drzewo. Na szczęście wypadek miał miejsce na terenie miejskiego szpitala. Ratownicy widząc wypadek samochodowy zaczęli udzielać fachowej pomocy i zabrali Hanę na SOR. Gdzie na izbie dyżur miał młody ginekolog. Był to dr Wójcik
- Hej co mamy ?- Spytał lekarz.
- Dziewczyna miała wypadek przy szpitalu , a dokładnie walnęła samochodem w drzewo. - Odpowiedział jeden z ratowników.
Lekarz ani ratownicy nie zauważyli, że Hana zaczyna oddzyskiwać przytomność. Dziewczyna tak przez chwilę leżała i po chwili spytała ;
- Co się stało ? - Odezwała się dziewczyna.
- Miałaś wypadek. - Odpowiedział jeden z ratowników. - Ile dziecko masz lat ? Jak się nazywasz ?
- Nazywam się Hana Goldberg . Mam 17 lat , ale w przyszłym tygodniu skończę 18 lat. Co z mym dzieckiem panie doktorze ?
Lekarz spojrzał na nią pytająco Hana wytłumaczyła mu , że jest w 8 tygodniu ciąży. Lekarz zaczął robić Hanie USG brzucha. Na szczęście z dzieckiem było wszystko w porządku. Ale lekarz chciał mieć pewność i zostawił Hanę na obserwacji.
Po godzinie do sali Hany weszła policja z jej rzeczami i dokumentami. Hana usiadła delikatnie na łóżku szpitalnym .
- Słucham panowie co chcą państwo ode mnie ?
- Możesz nam pare rzeczy wytłumaczyć. Ile masz lat ? Jak się nazywasz ? Co się stało ? Czy to twój jest samochód i czy masz uprawnienia do jazdy samochodem ?
- Po pierwsze w przyszłym tygodniu skończę 18 lat. Nazywam się Hana Goldberg. Tak to jest mój samochód . Prawo jazdy mam prawie od roku . Jeśłi chcecie wiedzieć co się stało to jedynie pamiętam , że zaczęło robić mi się ciemno przed oczami .
- Okej . Dziękujemy.
Policjanci wyszli z sali Hany . A dziewczyna poszła spać , bo była zmęczona podróżą.
czwartek, 12 stycznia 2017
1. Opowiadanie
Hana mam siedemnaście lat. Wyjechałam z Tel Aviwu , gdyż rodzice nie chcieli mnie ze względu na mój stan zdrowia. O czym ja mówię oni nic nie wiedzą . Mając na myśli oni miałam na myśli moją matkę i mojego ojczyma.
Mama powiedziała , Carol Goldberg nie jest moim biologicznym ojcem . Gdy ja mamie powiedziałam o swoim stanie błogosławionym . To powiedziała , że mam pakować swoje walizki i wyjechać do mojego biologicznego ojca.
No i teraz jadę autem swoim do swojego ojca i podobno do mojego brata. Właśnie dojeżdżam do granicy między Europą a Azją. No i w końcu jestem Europie. Pewnie dziwicie się , że 17 latka prowadzi auto. W moim kraju jest inaczej i auto samodzielnie można prowadzić od 17 roku życia.
Sprawdziłam zegarek właśnie dochodziła 21 więc stwierdziłam , że sobie wypocznę w hotelu nie daleko granicy. Gdy dojechałam do hotelu dochodziła właśnie 22.
Gdy weszłam do hotelu panował taki pół mrok , którego nigdy nie zaznałam nawet , gdy byłam małą dziewczynką.
- Dzień dobry. Czy państwo mają wolny pokój ? - Spytałam recepcjonistki.
- Dzień dobry. Tak mamy wolny pokój. Dziecko możesz pokazać swój paszport i dokumenty ?
Podałam recepcjonistce swoje dokumenty. Wzięła i je skanowała i oddała mi je a potem dała kluczyki do pokoju. Oczywiście rozmowa była w języku angielsku.
Dałam jej pieniądze za pokój i za noc. Gdy weszłam do pokoju padłam ze zmęczenia. Rano obudziłam się w swoim wczorajszym ubraniu od razu spojrzałam na zegarek . Właśnie dochodziła godzina 10. Westchnęłam i wstałam z łóżka i poszłam wziąć czyste ubrania i poszłam wziąć prysznic.
Po wzięciu prysznica zeszłam na śniadanie. Po śniadaniu poszłam do sklepu kupić suchy prowiant na drogę. Gdy wróciłam do hotelu wzięłam swoje rzeczy i poszłam się wymeldować .
Po wymeldowaniu wsiadłam w samochód i ruszyłam w dalszą drogę . Właśnie dokąd ja mam jechać ? Ja jadę do Leśnej Góry , aby odnależć swojego brata i ojca. Czy ich tam znajdę ? O to pytanie , na które nie umiem odpowiedzieć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



