Hana zmęczona wróciła po dyżurze. Piotr spał w sypialni ,dziewczynki spały w pokoju Amelki , a Lena spała w salonie na kanapie.
Hana: Lenka czas wstawać.
Lenka: Hana jeszcze pięć minutek. - powiedziała Lena przez sen . Hana na szturchnęła ramieniem przyjaciółkę.
Lenka: No już wstaję , która godzina ?
Hana: W pół do jedenastej. Zadzwonić po Witka , aby przyjechał po Ciebie ?
Lenka: Hana jestem samochodem.
Lena wyszła z mieszkania ukochanego jej przyjaciółki. Gdy dohechała do swojego mieszkania zastała tam śpiącego Witka na kanapie.
Lena nie chcąc budzić męża poszła pod prysznic. Jednak pokusa , aby nue budzić ukochanego była zbyt wielka. Więc posranowiła go obudzić.
Po chwili Witek obudził się ze słodkiego snu.
Witek: Kochanie , gdzie ty byłaś przez cały dzień. - Spytał wyraźnie zmartwiony tym , że nie odbierała od niego telefonu .
Lenka: Przez pół dnia byłam w pracy. Potem odebrałam Laurę i Felka z przedszkola. Z przedszkola pojechałam do szkoły , aby odebrać córki Hany i Piotra , bo im to obiecałam. Później oddałam Felka i Laurę twojej mamie. Doszła godzina szesnasta więc musiałam Amelkę i Anię zawieźć do domu. Piotr spał więc zajęłam się dziewczynkami do powrotu Hany. A raczej do ich pójścia spać. Bo sama też zasnęłam.
Witek: Kochanie jaki ty miałaś ciężki dzień aż w głowie mi się kręci.
Witek przytulił Lenę. A Lena wysłała Hanie , że jest bezpiecznie w domu.
niedziela, 31 lipca 2016
Tajemnica cz. 11
Piotr obudził się następnego dnia. Na szafce nocnej stało dla niego śniadanie i karteczka:
Śniadanie ma być zjedzone
jak zjesz nie ruszaj się z łóżka. O
Koło jedenastej ma przyjść Przemek.
Macie się porozumieć. Dałam mu klucze,
żebyś nie musiał wstawć z łóżka i
mu otwierać. Dziewczynki zawiozłam
do szkoły. Lena je przywiezie z powrotem
o szesnastej. Ja będę o 22.
Hana :)
Piotr z niesmakiem spojrzał na śniadanie. Potem je zjadł. Dochodziła właśnie godzina jedenasta. Nagle usłyszał dźwięk przekręcającego zamka w drzwiach.
Po chwili w sypialni Piotra znalazł się Przemek.
Przemek: Hana kazała nam się pogodzić. Choć dobrze wie , że nie nawidzę Cię po tym jak zostawiłeś ją.
Piotr: Przemek posłuchaj mnie i nie przerywaj mi. Może po tym co usłyszysz zmięknie Ci serce. I dasz mi szansę .
Przemek: Okej. Słucham Cię uważnie.
Piotr: Przemek to było za nim ja i Hana rozstaliśmy. Matka Hany zawsze mnie nie nawidziała. No i więc postanowiła mnie trochę poszantażować. Jeśli z nią nie zerwę to powiedziała , że coś się stanie mojej siostrze. Zerwałem z nią w dniu , w którym dowiedziałem się, że Hana jest w ciąży. Nie powinienem wtedy jej zostawiać , ale uznałem że jeśli jej matka dowie się o ciąży to spróbuje i zabić własne wnuki. Mimo , że z Haną zerwałem to ona potrąciła mi siostrę . I przez nią moja siostra jeździ na wózku inwalidzkim. Kilka miesięcy później na wycieraczce znalazłem noworodka w kołysce.
Przemek: Czyli matka Hany postanowiła rozdzielić Ciebie i Hanę. A potem Amelkę oddzielić od matki i siostry.
Piotr: Dokładnie tak. Matka Hany jest chora psychicznie. I powinna leżeć w szpitalu psychiatrycznym na oddziale zamkniętym.
Przemek : Dokładnie tak. Szczerze mówiąc to cieszę się , że jesteście razem.
Piotr: Przemek dziękuję , że mnie akceptujesz.
Przemek: Właśnie jak się czujesz?
Piotr: Hana Cię tu przysłała , aby mnie skontrolować? Szczerze to lepiej się czuję niż wczoraj wieczorem.
Przemek: To dobrze.
Przemek i Piotr rozmawiali jeszcze z godzinę. A potem młody chirurg wrócił do hotelu rezydentów , gdyż musiał spakować resztę rzeczy swoich , Wiktorii i Frani.
Śniadanie ma być zjedzone
jak zjesz nie ruszaj się z łóżka. O
Koło jedenastej ma przyjść Przemek.
Macie się porozumieć. Dałam mu klucze,
żebyś nie musiał wstawć z łóżka i
mu otwierać. Dziewczynki zawiozłam
do szkoły. Lena je przywiezie z powrotem
o szesnastej. Ja będę o 22.
Hana :)
Piotr z niesmakiem spojrzał na śniadanie. Potem je zjadł. Dochodziła właśnie godzina jedenasta. Nagle usłyszał dźwięk przekręcającego zamka w drzwiach.
Po chwili w sypialni Piotra znalazł się Przemek.
Przemek: Hana kazała nam się pogodzić. Choć dobrze wie , że nie nawidzę Cię po tym jak zostawiłeś ją.
Piotr: Przemek posłuchaj mnie i nie przerywaj mi. Może po tym co usłyszysz zmięknie Ci serce. I dasz mi szansę .
Przemek: Okej. Słucham Cię uważnie.
Piotr: Przemek to było za nim ja i Hana rozstaliśmy. Matka Hany zawsze mnie nie nawidziała. No i więc postanowiła mnie trochę poszantażować. Jeśli z nią nie zerwę to powiedziała , że coś się stanie mojej siostrze. Zerwałem z nią w dniu , w którym dowiedziałem się, że Hana jest w ciąży. Nie powinienem wtedy jej zostawiać , ale uznałem że jeśli jej matka dowie się o ciąży to spróbuje i zabić własne wnuki. Mimo , że z Haną zerwałem to ona potrąciła mi siostrę . I przez nią moja siostra jeździ na wózku inwalidzkim. Kilka miesięcy później na wycieraczce znalazłem noworodka w kołysce.
Przemek: Czyli matka Hany postanowiła rozdzielić Ciebie i Hanę. A potem Amelkę oddzielić od matki i siostry.
Piotr: Dokładnie tak. Matka Hany jest chora psychicznie. I powinna leżeć w szpitalu psychiatrycznym na oddziale zamkniętym.
Przemek : Dokładnie tak. Szczerze mówiąc to cieszę się , że jesteście razem.
Piotr: Przemek dziękuję , że mnie akceptujesz.
Przemek: Właśnie jak się czujesz?
Piotr: Hana Cię tu przysłała , aby mnie skontrolować? Szczerze to lepiej się czuję niż wczoraj wieczorem.
Przemek: To dobrze.
Przemek i Piotr rozmawiali jeszcze z godzinę. A potem młody chirurg wrócił do hotelu rezydentów , gdyż musiał spakować resztę rzeczy swoich , Wiktorii i Frani.
Tajemnica cz. 10
Hana: Lena co ty tu robisz?
Lena: Żadne z was nie odbierało komórki. Przez co musiałam wam córki odebrać ze szkoły.
Hana: Lena przepraszam Cię najmocniej. Piotr dopiero się obudził. A ja miałam do dziewietnastej dyżur.
Lena: Właśnie jak się on czuje ? - spytała Lena.
Hana: Kawy ? Herbaty ? - spytała Hana.
Lena: Herbaty. Mam nadzieję , że nie pogorszyło mu się.
Piotr: Cześć Lena. Co tu robisz?
Hana: Piotrek do łóżka. Zaraz dostaniesz gorącej herbaty z cytryną i miodem.
Piotr: Hana daj mi spokój. Dobrze wiesz , że nie lubię leżeć w łóżku.
Lena: Wy jesteście jak małe dzieci. Piotr jak się czujesz?
Piotr: Szczerze to marnie.
Hana: To w takim razie co tu robisz ? Do łóżka natychmiast.
Lena: Ona taka zawsze jest. Kładź się.
Piotr posłusznie poszedł położyć do łóżka. Po chwili Hana przyniosła mu ciepłą kolację. I zakazała mu ruszać się z łóżka.
Piotr dla własnego bezpieczeństwa posłuchał Hany i nie ruszał się z łóżka.
Lena: Żadne z was nie odbierało komórki. Przez co musiałam wam córki odebrać ze szkoły.
Hana: Lena przepraszam Cię najmocniej. Piotr dopiero się obudził. A ja miałam do dziewietnastej dyżur.
Lena: Właśnie jak się on czuje ? - spytała Lena.
Hana: Kawy ? Herbaty ? - spytała Hana.
Lena: Herbaty. Mam nadzieję , że nie pogorszyło mu się.
Piotr: Cześć Lena. Co tu robisz?
Hana: Piotrek do łóżka. Zaraz dostaniesz gorącej herbaty z cytryną i miodem.
Piotr: Hana daj mi spokój. Dobrze wiesz , że nie lubię leżeć w łóżku.
Lena: Wy jesteście jak małe dzieci. Piotr jak się czujesz?
Piotr: Szczerze to marnie.
Hana: To w takim razie co tu robisz ? Do łóżka natychmiast.
Lena: Ona taka zawsze jest. Kładź się.
Piotr posłusznie poszedł położyć do łóżka. Po chwili Hana przyniosła mu ciepłą kolację. I zakazała mu ruszać się z łóżka.
Piotr dla własnego bezpieczeństwa posłuchał Hany i nie ruszał się z łóżka.
Tajemnica cz. 9
Piotr obudził się z koszmarnego snu. A obok niego siedziała Hana.
Hana: Piotr jak się czujesz?
Piotr: Marnie. Muszę Ci o czyśm powiedzieć. I to dotyczy twojej matki.
Hana: Piotr coś nią złego się dzieje z nią ? - spytała przerażona Hana.
Piotr: Nie. Przed naszym rozstaniem ona zaczęła mnie szantażować.
Hana: Piotr jaki szantaż ? O czym ty teraz mówisz ?!
Piotr: Nie zerwałem z tobą ze względu na siebie. Tylko ze względu na Ciebie i dziewczynki. I na moją siostrę. Mimo po naszym rozstaniu i tak ją potrąciła.
Hana: Piotr czemu nic mi nie powiedziałeś? - spytała Hana mając żal do Piotra.
Piotr: Co miałem Ci powiedzieć. Że mnie szantażuje twoja matka , że jeśli z tobą nie zerwę to zabije mi siostrę ?
Hana: Piotr przepraszam. Ja nic nie wiedziałam. A co do twojej siostry. Przykro mi.
Piotr: Spokojnie ona żyje. Tylko przez ten wypadek jeździ na wózku inwalidzkim.
Hana: Piotr wiesz , że ja dale j Cię kocham. Nie chciałam , abyś wtedy porzucił.
Piotr: Wiem. Przepraszam nie powinienem wtedy ochodzić. Zwłaszcza , że potrzebowałaś mnie najbardziej. Hana ja zwsze będę Cię kochał , oraz zwsze Cię kochałem i kocham Cię na zawsze.
Hana: To wrócimy do ssiebie skoro wyznaliśmy sobie ponownie miłość ?
Piotr: Hano Ano Goldberg czy zaszczycisz mnie i zostaniesz ponownie moją dziewczyną ?
Hana: Tak. Właśnie jak się czujesz? Spadła Ci gorączka ?
Piotr: Nie . Raczej mi wzrosła , bo dalej źle się czuje.
Hana: Piotr zadzwonię może po Lenę.
W tym momencie usłyszeli dzwonek do drzwi. Hana poszła otworzyć drzwi. Ujrzała tam przyjaciółkę i swoje córki.
Hana: Piotr jak się czujesz?
Piotr: Marnie. Muszę Ci o czyśm powiedzieć. I to dotyczy twojej matki.
Hana: Piotr coś nią złego się dzieje z nią ? - spytała przerażona Hana.
Piotr: Nie. Przed naszym rozstaniem ona zaczęła mnie szantażować.
Hana: Piotr jaki szantaż ? O czym ty teraz mówisz ?!
Piotr: Nie zerwałem z tobą ze względu na siebie. Tylko ze względu na Ciebie i dziewczynki. I na moją siostrę. Mimo po naszym rozstaniu i tak ją potrąciła.
Hana: Piotr czemu nic mi nie powiedziałeś? - spytała Hana mając żal do Piotra.
Piotr: Co miałem Ci powiedzieć. Że mnie szantażuje twoja matka , że jeśli z tobą nie zerwę to zabije mi siostrę ?
Hana: Piotr przepraszam. Ja nic nie wiedziałam. A co do twojej siostry. Przykro mi.
Piotr: Spokojnie ona żyje. Tylko przez ten wypadek jeździ na wózku inwalidzkim.
Hana: Piotr wiesz , że ja dale j Cię kocham. Nie chciałam , abyś wtedy porzucił.
Piotr: Wiem. Przepraszam nie powinienem wtedy ochodzić. Zwłaszcza , że potrzebowałaś mnie najbardziej. Hana ja zwsze będę Cię kochał , oraz zwsze Cię kochałem i kocham Cię na zawsze.
Hana: To wrócimy do ssiebie skoro wyznaliśmy sobie ponownie miłość ?
Piotr: Hano Ano Goldberg czy zaszczycisz mnie i zostaniesz ponownie moją dziewczyną ?
Hana: Tak. Właśnie jak się czujesz? Spadła Ci gorączka ?
Piotr: Nie . Raczej mi wzrosła , bo dalej źle się czuje.
Hana: Piotr zadzwonię może po Lenę.
W tym momencie usłyszeli dzwonek do drzwi. Hana poszła otworzyć drzwi. Ujrzała tam przyjaciółkę i swoje córki.
Tajemnica cz. 8
Gdy Piotr szedł korytarzem zauważyła go Lena , która nie była jego widokiem zadowolona.
Lena: Piotr co ja Ci wczoraj mówiłam ?
Piotr: Nic. - odpowiedział Piotr ze śmiechem. - Lena nie wiem o co Ci chodzi. Wiesz , gdzie jest Hana ?
Lena: Nie zmieniaj tematu. Mierzyłeś rano temperaturę? - spytała Lena widząc , że jest cały czerony.
Piotr: Tak. Miałem 36'6. - Skłamał Piotr.
Hana: Lena przestań Piotra męczyć.
Lena: Ja przeciwieństwie do niego nie przychodzę z gorączką do pracy .
Piotr: Lena ja nie mam gorączki. - Piotr zaprotestował. A Hana przyłożyła dłoń mu do czoła. Poczuła jakie ma ciepłe czoło.
Hana: Piotr z tobą się nie zgodzę. Masz gorączkę.
Lena: I co ze mną się kłócisz. Marsz do domu. Masz leżeć i odpoczywać. I nie wychodzić z łóżka.
Piotr: Lena daj mi spokój. Nic mi nie jest.
Lena spiorunowała go wzrokiem i odeszła od nich. Piotr zrozumiał swój błąd i poszedł do lekarskiego , gdzie zastał tam Wiktorię.
Piotr: Wiktoria mam do Ciebie małą prośbę.
Wiktoria: No słucham wszech wiedzącego Piotra Gawryły. - Powiedziała z ironią.
Piotr: Wiktoria możesz się nie wygłupiać. Trochę się pochorowałem i Lena twierdzi , że powinienem leżeć w łóżku.
Wiktoria: I co ja mam z tym wspólnego ?
Piotr: Wiesz ... Czy mogłabyś mnie zastąpić na izbie przyjęć ? - spytał. Wiktoria tylko westchnęła.
Wiktoria: Piotr wiem , że się nie lubimy. Ze wzlędu na to ,co zrobiłeś siostrze mojego męża. Ale zdrowie jest najważniejsze. Wracaj szybko do zdrowia.
Piotr: Wiktoria to nie tak jak myślisz. Ja kochałem , kocham i będę kochał Hanę. Matka Hany mnie nigdy nie lubiła . Pewnego dnia powiedziała , że mam zerwać z Haną , bo inaczej coś się stanie mojej siostrze. - Piotrowi łzy spłynęły po policzku. - Zerwałem z Haną , gdy dowiedziałem się , że ona jest w ciąży. Zacząłem się bać o swoje dzieci. Więc dla własnego , Hany , moich córek i mojej siostry zerwałem z nią.
Wiktoria: Przepraszam nie wiedziałam. Hana wie , że byłeś szantażowany przez jej matkę ?
Piotr: Nie. A potem , gdy dziewczynki się urodziły podrzuciła mi Amelkę na wycieraczkę. Zdawałem sobie sprawę , że zostawiłem Hanę nie najlepszym momencie.
Wiktoria: Ale z córkami masz dobry kontakt. I to najważniejsze. A z uczuciami do Hany jeszcze zaczekaj. Niech ochłonie i myśli , że znowu jesteś blisko niej.
Piotr: Wiktoria dziękuję za radę. I za zastępstwo na izbie.
Wiktoria: Nie ma za co. Idź się połóż i odpocznij.
Piotr ze wskazówką Wiktorii wrócił do domu i położył się do łóżka. Śniły mu się wydarzenia sprzed dziewięciu lat. Pamiętał jak omało matka jego ukochanej nie zabiła jego siostry.
Teraz Małgosia jeździła na wózku inwalidzkim. Przez matkę jego ukochanej.
Obudził się około godziny dziewietnastej. Przy jego łóżku siedziała smutna Hana. Ale czemu ? Zastanawiał się Piotr.
Lena: Piotr co ja Ci wczoraj mówiłam ?
Piotr: Nic. - odpowiedział Piotr ze śmiechem. - Lena nie wiem o co Ci chodzi. Wiesz , gdzie jest Hana ?
Lena: Nie zmieniaj tematu. Mierzyłeś rano temperaturę? - spytała Lena widząc , że jest cały czerony.
Piotr: Tak. Miałem 36'6. - Skłamał Piotr.
Hana: Lena przestań Piotra męczyć.
Lena: Ja przeciwieństwie do niego nie przychodzę z gorączką do pracy .
Piotr: Lena ja nie mam gorączki. - Piotr zaprotestował. A Hana przyłożyła dłoń mu do czoła. Poczuła jakie ma ciepłe czoło.
Hana: Piotr z tobą się nie zgodzę. Masz gorączkę.
Lena: I co ze mną się kłócisz. Marsz do domu. Masz leżeć i odpoczywać. I nie wychodzić z łóżka.
Piotr: Lena daj mi spokój. Nic mi nie jest.
Lena spiorunowała go wzrokiem i odeszła od nich. Piotr zrozumiał swój błąd i poszedł do lekarskiego , gdzie zastał tam Wiktorię.
Piotr: Wiktoria mam do Ciebie małą prośbę.
Wiktoria: No słucham wszech wiedzącego Piotra Gawryły. - Powiedziała z ironią.
Piotr: Wiktoria możesz się nie wygłupiać. Trochę się pochorowałem i Lena twierdzi , że powinienem leżeć w łóżku.
Wiktoria: I co ja mam z tym wspólnego ?
Piotr: Wiesz ... Czy mogłabyś mnie zastąpić na izbie przyjęć ? - spytał. Wiktoria tylko westchnęła.
Wiktoria: Piotr wiem , że się nie lubimy. Ze wzlędu na to ,co zrobiłeś siostrze mojego męża. Ale zdrowie jest najważniejsze. Wracaj szybko do zdrowia.
Piotr: Wiktoria to nie tak jak myślisz. Ja kochałem , kocham i będę kochał Hanę. Matka Hany mnie nigdy nie lubiła . Pewnego dnia powiedziała , że mam zerwać z Haną , bo inaczej coś się stanie mojej siostrze. - Piotrowi łzy spłynęły po policzku. - Zerwałem z Haną , gdy dowiedziałem się , że ona jest w ciąży. Zacząłem się bać o swoje dzieci. Więc dla własnego , Hany , moich córek i mojej siostry zerwałem z nią.
Wiktoria: Przepraszam nie wiedziałam. Hana wie , że byłeś szantażowany przez jej matkę ?
Piotr: Nie. A potem , gdy dziewczynki się urodziły podrzuciła mi Amelkę na wycieraczkę. Zdawałem sobie sprawę , że zostawiłem Hanę nie najlepszym momencie.
Wiktoria: Ale z córkami masz dobry kontakt. I to najważniejsze. A z uczuciami do Hany jeszcze zaczekaj. Niech ochłonie i myśli , że znowu jesteś blisko niej.
Piotr: Wiktoria dziękuję za radę. I za zastępstwo na izbie.
Wiktoria: Nie ma za co. Idź się połóż i odpocznij.
Piotr ze wskazówką Wiktorii wrócił do domu i położył się do łóżka. Śniły mu się wydarzenia sprzed dziewięciu lat. Pamiętał jak omało matka jego ukochanej nie zabiła jego siostry.
Teraz Małgosia jeździła na wózku inwalidzkim. Przez matkę jego ukochanej.
Obudził się około godziny dziewietnastej. Przy jego łóżku siedziała smutna Hana. Ale czemu ? Zastanawiał się Piotr.
Tajemnica cz. 6
Hana siedziała w swoim gabinecie. Nie mogła uwierzyć , że jej własna matka mogła porwać jej córkę. I oddać komuś kto nie zna się na wychowaniu małego dziecka.
Ale za to wiedziała , że Piotr dobrze wychowuje swoją córkę. Po chwili rozmyślań zasnęła na parapecie. Dwie godziny później obudziło ją dźwięk otwieranych drzwi.
W drzwiach zobaczyła swojego byłego chłopaka Piotra , który trzymał na ręce Amelkę , a na baranach miał Anię . Spojrzała na swoje córki i na swego byłego chłopaka.
Hana: Piotr co wy tu robicie ? Ja mam dyżur. Nie mogę zająć się dziewczynkami.
Piotr: Ja też zaraz zaczynam dyżur. I nie wiem z kim dziewczynki zostawić. A nie mogą chodzić po szpitalu , bo inaczej będzie zamieszanie.
Hana: Która chce do cioci Leny ?
Ania: Ja chcę !
Amelka: Kto to jest ciocia Lena ? - spytała zdziwiona Amelka.
Piotr: Hana kto to jest Lena ? Nie będę zostawiał córki z nikim obcym.
Hana: Lena jest moją przyjaciółką. Od czasu do czasu zajmuje się Anią , gdy nie ma dyżyuru. Ale to żadko się zdarza. Ona jest odpowiedzialna i umie się zajmąć dzieckiem. Bo sama jest mamą.
Piotr: Nie zbyt mnie przekonałaś. Ale nie mam innego wyjścia. Przecież nie mogę pozwolić , aby moja córka chodziła po szpitalu bez opieki.
Po chwili Lena zjawiła się w gabinecie Hany. Od razu zgodziła zająć się niesfornymi ośmiolatkami.
Hana podziękowała Lenie za opiekę na córkami , a potem pokazała Piotrowi gdzie znajduje się pokój lekarski. Tam oboje przebrali się.
Ale za to wiedziała , że Piotr dobrze wychowuje swoją córkę. Po chwili rozmyślań zasnęła na parapecie. Dwie godziny później obudziło ją dźwięk otwieranych drzwi.
W drzwiach zobaczyła swojego byłego chłopaka Piotra , który trzymał na ręce Amelkę , a na baranach miał Anię . Spojrzała na swoje córki i na swego byłego chłopaka.
Hana: Piotr co wy tu robicie ? Ja mam dyżur. Nie mogę zająć się dziewczynkami.
Piotr: Ja też zaraz zaczynam dyżur. I nie wiem z kim dziewczynki zostawić. A nie mogą chodzić po szpitalu , bo inaczej będzie zamieszanie.
Hana: Która chce do cioci Leny ?
Ania: Ja chcę !
Amelka: Kto to jest ciocia Lena ? - spytała zdziwiona Amelka.
Piotr: Hana kto to jest Lena ? Nie będę zostawiał córki z nikim obcym.
Hana: Lena jest moją przyjaciółką. Od czasu do czasu zajmuje się Anią , gdy nie ma dyżyuru. Ale to żadko się zdarza. Ona jest odpowiedzialna i umie się zajmąć dzieckiem. Bo sama jest mamą.
Piotr: Nie zbyt mnie przekonałaś. Ale nie mam innego wyjścia. Przecież nie mogę pozwolić , aby moja córka chodziła po szpitalu bez opieki.
Po chwili Lena zjawiła się w gabinecie Hany. Od razu zgodziła zająć się niesfornymi ośmiolatkami.
Hana podziękowała Lenie za opiekę na córkami , a potem pokazała Piotrowi gdzie znajduje się pokój lekarski. Tam oboje przebrali się.
Tajemnica cz. 7
Po dyżurze Piotr nie czuł się najlepiej. Gardło, głowa i brzuch go bolał. Gdy przyszedł po dziewczynki Lena od razu zauważyła , że Piotr źle się czuje.
Lena: Pio ty dobrze się czujesz ? Nie najlepiej wyglądasz.
Piotr: Lena nie mam bladego pojęcia o co Ci chodzi- aa psik ! -Przepraszam. - Aa apsik!
Lena: Właśnie widzę. Jak dobrze się czujesz.
Ania: Ciociu on już rano źle się czuł.
Piotr: Skarżopyta. Nie umiesz trzymać języka za zębami ?
Amelka: Tato , ale Ania ma rację. Rano źle się czułeś.
Lena: Piotr przestań wygłupiać. Siadaj i zdejmij koszulkę.
Ania: Po co ciociu?
Lena: Aby twojego ojca osłuchać.
Lena zbadała Piotra . Potem kazała Piotrowi się ubrać. I nakazała mu , że ma leżeć w łóżku kilka. Co Piotrowi nie podobało.
Następnego dnia Piotr wstał z łóżka i zrobił sobie i Amelce śniadanie. Gdy tą odwiózł do szkoły na dziedzincu jak zawsze spotkał Hanę. Od razu pojechali do szpitala. Hana poszła na swój oddział , a Piotr na swój.
Gdy przeglądał kartę pacjentki do pokoju lekarskiego weszła Lena z Wiktorią. Piotr nie zauważywszy dziewczyn wyszedł z lekarskiego , gdyż potrzebował konsultacji Hany.
Lena: Pio ty dobrze się czujesz ? Nie najlepiej wyglądasz.
Piotr: Lena nie mam bladego pojęcia o co Ci chodzi- aa psik ! -Przepraszam. - Aa apsik!
Lena: Właśnie widzę. Jak dobrze się czujesz.
Ania: Ciociu on już rano źle się czuł.
Piotr: Skarżopyta. Nie umiesz trzymać języka za zębami ?
Amelka: Tato , ale Ania ma rację. Rano źle się czułeś.
Lena: Piotr przestań wygłupiać. Siadaj i zdejmij koszulkę.
Ania: Po co ciociu?
Lena: Aby twojego ojca osłuchać.
Lena zbadała Piotra . Potem kazała Piotrowi się ubrać. I nakazała mu , że ma leżeć w łóżku kilka. Co Piotrowi nie podobało.
Następnego dnia Piotr wstał z łóżka i zrobił sobie i Amelce śniadanie. Gdy tą odwiózł do szkoły na dziedzincu jak zawsze spotkał Hanę. Od razu pojechali do szpitala. Hana poszła na swój oddział , a Piotr na swój.
Gdy przeglądał kartę pacjentki do pokoju lekarskiego weszła Lena z Wiktorią. Piotr nie zauważywszy dziewczyn wyszedł z lekarskiego , gdyż potrzebował konsultacji Hany.
Tajemnica cz. 5
Gdy Hana i Piotr przyszli odebrać córki ze szkoły. Bardzo ich zdziwił fakt , że dziewczynki świetnie się dogadują.
Ania: Mama ! - Krzyknęła rozradowana Ania.
Amelka: Tata! - Krzyknęła rozradowana Amelka.
Piotr: No chodź moja myszko. - Piotr wziął Amelkę na ręce , a dokładniej na barana. A Anię wziął na tęce.
Amelka : Tato czemu nie powiedziałeś , że mam siostrę? I mama jednak istnieje.
Piotr: Myszko ja o istnieniu Ani , też dowiedziałem się wczoraj. Gdyż wczoraj spotkałem twoją mamę pod szkołą. Z początku pomyślałem , że to ty.
Ania: Właściwie jak to się stało , że Amelka znalazła się u ciebie Tato ?
Hana: Trzy dni po waszym przyjściu na świat moja mama wykradła Amelkę ze szpitala. I ją podrzuciła waszemu tacie.
Amelka: Ja już nic nie rozumiem. Czyli u taty byłam bezprawnie. - spytała Amelka prawie już płacząc.
Piotr: Nie dokońca myszko. Ja mam do Ciebie prawo. Bo nie zrzekłem się praw rodzicielskich. Zresztą jako ojciec dostałem prawo opieki nad tobą.
Piotr postawił Anię na Ziemię , a potem to samo uczynił z Amelką. Wiedział , że oddzyskanie Hany nie będzie takie łatwe. Gdyż wiedział , że jego ukochana nie ma do niego zaufania.
Ania: Mama ! - Krzyknęła rozradowana Ania.
Amelka: Tata! - Krzyknęła rozradowana Amelka.
Piotr: No chodź moja myszko. - Piotr wziął Amelkę na ręce , a dokładniej na barana. A Anię wziął na tęce.
Amelka : Tato czemu nie powiedziałeś , że mam siostrę? I mama jednak istnieje.
Piotr: Myszko ja o istnieniu Ani , też dowiedziałem się wczoraj. Gdyż wczoraj spotkałem twoją mamę pod szkołą. Z początku pomyślałem , że to ty.
Ania: Właściwie jak to się stało , że Amelka znalazła się u ciebie Tato ?
Hana: Trzy dni po waszym przyjściu na świat moja mama wykradła Amelkę ze szpitala. I ją podrzuciła waszemu tacie.
Amelka: Ja już nic nie rozumiem. Czyli u taty byłam bezprawnie. - spytała Amelka prawie już płacząc.
Piotr: Nie dokońca myszko. Ja mam do Ciebie prawo. Bo nie zrzekłem się praw rodzicielskich. Zresztą jako ojciec dostałem prawo opieki nad tobą.
Piotr postawił Anię na Ziemię , a potem to samo uczynił z Amelką. Wiedział , że oddzyskanie Hany nie będzie takie łatwe. Gdyż wiedział , że jego ukochana nie ma do niego zaufania.
Tajemnica cz. 4
Następnego dnia Amelka zjawiła się w klasie Ani. Dziewczynka widząc swoją siostrę od razu jej dokładniej przyjrzała.
Wychowawczyni: Dziś do naszej klasy doszła nowa koleżanka Amelia Gawryło. Amelko proszę usiądź obok Ani.
Ania G.G i Ania Słowiańska: Która Ania ?
Wychowawczyni: Koło Ani Goldberg Gawryło.
Ania: Czemu obok mnie ?
Wychowawczyni: Potem to wyjaśnię Ci.
A Amelka usiadła obok siostry. Wychowawczyni spojrzała na dziewczynki , a potem podeszła do tablicy i napisała temat.
Tym czasie Piotr poszedł do szpitala , aby załatwić sprawy formalne w sprawie pracy w szpitalu.
Od razu dostał pracę w szpitalu.
A w szkole dzieci nie mogły przestać patrzeć na bliźniaczki.
Przerażone dziewczynki schowały się w krzakach.
Wychowawczyni: Dziś do naszej klasy doszła nowa koleżanka Amelia Gawryło. Amelko proszę usiądź obok Ani.
Ania G.G i Ania Słowiańska: Która Ania ?
Wychowawczyni: Koło Ani Goldberg Gawryło.
Ania: Czemu obok mnie ?
Wychowawczyni: Potem to wyjaśnię Ci.
A Amelka usiadła obok siostry. Wychowawczyni spojrzała na dziewczynki , a potem podeszła do tablicy i napisała temat.
Tym czasie Piotr poszedł do szpitala , aby załatwić sprawy formalne w sprawie pracy w szpitalu.
Od razu dostał pracę w szpitalu.
A w szkole dzieci nie mogły przestać patrzeć na bliźniaczki.
Przerażone dziewczynki schowały się w krzakach.
Ania: Amelka co ty tu robisz?
Amelka: Tata mnie zapisał do tej szkoły. Czemu my jesteśmy takie podobne do siebie?
Ania: Bo jesteśmy siostrami bliźniaczkami.
Amelka: Ale czemu ja dowiaduję , że mam siostrę?
Ania: Ja sama wczoraj dowiedziałam się o twoim istnieniu. I o istnieniu naszego ojca.
Amelka przytuliła Anię do siebie , a potem dziewczynki wraz z dzwonkiem na lekcje poszły do klasy.
Tajemnica cz. 3
Hana po wyjściu Piotra zaczęła się zastanawiać co jej powiedział były chłopak. Wiedziała , że Ania będzie chciała spotkać z tatą i siostrą. Nie wiedziałam jednak co o tym wszystkim myśleć.
Po chwili w kuchni zjawiła się Ania. Dziewczynka spojrzała na Hanę pytająco. Bo nie wiedziała co może jej chodzić po głowie.
Ania: Mamo wszystko w porządku?
Hana: Tak jak najlepszym porządku. Zastanawiam się co było , gdyby Piotr mnie nie zostawił. Może nigdy by nie doszło do porwania Amelki. A teraz bylibyśmy szczęśliwym małżeństwem.
Ania: Mamo teraz to nie ważne. Ważne , że chce z nami utrzymywać kontakt. Masz zdjęcie jak byłyśmy malutkie.
Po chwili w kuchni zjawiła się Ania. Dziewczynka spojrzała na Hanę pytająco. Bo nie wiedziała co może jej chodzić po głowie.
Ania: Mamo wszystko w porządku?
Hana: Tak jak najlepszym porządku. Zastanawiam się co było , gdyby Piotr mnie nie zostawił. Może nigdy by nie doszło do porwania Amelki. A teraz bylibyśmy szczęśliwym małżeństwem.
Ania: Mamo teraz to nie ważne. Ważne , że chce z nami utrzymywać kontakt. Masz zdjęcie jak byłyśmy malutkie.
Hana podała zdjęcie po po urodzeniu. Obydwie były przesłodkie. Dziewczynce łzy po płynęły po policzkach. Były takie malutkie i takie bezbronne.
A ona dopiero po ośmiu latach poznała prawdę o swym pochodzeniu.
Tajemnica cz. 2
Hana po dyżurze odebrała Anię od pani Marii. Widok byłego chłopaka przywrócił u niej stare wspomnienia , do których nie chciała wracać.
Mała cały czas wypytywała o Piotra. A ona ledwie przyłożyła głowę do poduszki usłyszała dzwonek do drzwi.
Ania poszła otworzyć drzwi. A w drzwiach ujrzała swego ojca.
Ania: Tata ? - spytała nie pewnie.
Piotr: No chodź tu do mnie. - Piotr przytulił Anię. - Gdzie masz mamę ?
Ania: W sypialni. Chodź za mną. - Ania i Piotr poszli do sypialni.
Piotr: Aniu możesz nas zostawić samych.
Dziewczynka pokiwała głową i wyszła z sypialni. Ale postanowiła podsłuchiwać.
Piotr: Hana musimy porozmawiać.
Hana: Piotr mówiłam Ci , że nie mamy o czym rozmawiać. Piotr:Jednak musimy porozmawiać. Osiem lat temu ktoś mi podrzucił dziecko na wycieraczkę. Dziewczynka miała wtedy około trzech dni.
Hana: I co ja mam z tym wspólnego?
Piotr: Kiedy mi powiedziałaś, że jesteś w ciąży bliźniaczej. Ktoś mi wtedy podrzucił dziecko. Z moimi wynikami na ojcostwo. I kto je zrobił. Zrobiła je Kamila Goldberg.
Hana: Piotr mi ktoś drugą córkę wykradł ze szpitala. Nie mam pojęcia co z małą się stało.
Piotr: Czyli potwierdzasz , że to może być nasza druga córka. Wywalczyłem prawo o opieką na Amelką. Bo tak ma na imię nasza druga córka.
W tym momencie do sypialni wbiegła Ania. Mocno przytulając Hanę. Dziewczynce łzy spływały po policzkach.
Hana: Aniu co się stało?
Ania: Mamo czemu mi nic nie powiedziałaś, że mam siostrę bliźniaczkę.
Hana: Pielęgniarka mi wtedy powiedziała , że drugie dziecko zniknęło. I nigdzie nie mogliśmy jej znaleźć.
Hana z Piotrem rozmawiali jeszcze chwilę , a potem poszli do kuchni , aby zrobić herbatę.
Mała cały czas wypytywała o Piotra. A ona ledwie przyłożyła głowę do poduszki usłyszała dzwonek do drzwi.
Ania poszła otworzyć drzwi. A w drzwiach ujrzała swego ojca.
Ania: Tata ? - spytała nie pewnie.
Piotr: No chodź tu do mnie. - Piotr przytulił Anię. - Gdzie masz mamę ?
Ania: W sypialni. Chodź za mną. - Ania i Piotr poszli do sypialni.
Piotr: Aniu możesz nas zostawić samych.
Dziewczynka pokiwała głową i wyszła z sypialni. Ale postanowiła podsłuchiwać.
Piotr: Hana musimy porozmawiać.
Hana: Piotr mówiłam Ci , że nie mamy o czym rozmawiać. Piotr:Jednak musimy porozmawiać. Osiem lat temu ktoś mi podrzucił dziecko na wycieraczkę. Dziewczynka miała wtedy około trzech dni.
Hana: I co ja mam z tym wspólnego?
Piotr: Kiedy mi powiedziałaś, że jesteś w ciąży bliźniaczej. Ktoś mi wtedy podrzucił dziecko. Z moimi wynikami na ojcostwo. I kto je zrobił. Zrobiła je Kamila Goldberg.
Hana: Piotr mi ktoś drugą córkę wykradł ze szpitala. Nie mam pojęcia co z małą się stało.
Piotr: Czyli potwierdzasz , że to może być nasza druga córka. Wywalczyłem prawo o opieką na Amelką. Bo tak ma na imię nasza druga córka.
W tym momencie do sypialni wbiegła Ania. Mocno przytulając Hanę. Dziewczynce łzy spływały po policzkach.
Hana: Aniu co się stało?
Ania: Mamo czemu mi nic nie powiedziałaś, że mam siostrę bliźniaczkę.
Hana: Pielęgniarka mi wtedy powiedziała , że drugie dziecko zniknęło. I nigdzie nie mogliśmy jej znaleźć.
Hana z Piotrem rozmawiali jeszcze chwilę , a potem poszli do kuchni , aby zrobić herbatę.
Tajemnica cz. 1
Hana szła do szkoły , aby odebrać swoją córkę Anię. Gdyż tego dnia dziewczynka od rana miała problemy z wyhściem do szkoły. Nie wiedziała co może dziewczynce chodzić po głowie.
Przy wejściu do szkoły zobaczyła Piotra swego byłego chłopaka. Co on tu robił . Zastanawiała się Hana
Hana: Piotr co ty tu robisz? !Piotr: Stoję nie widać . A ty co tu robisz?
Hana: Idę córkę odebrać ze szkoły. Nie pokazuj mi się nigdy więcej na oczy .
Hana odeszła wściekła na Piotra. Nie dość , że musiala zerwać z dyżuru to nie miała z kim zostawić Ani.
Gdy zobaczyła córkę od razu ją przytuliła. Chciała z nią jak najszybciej porozmawiać.
Ania: Mamo kim jest pan , który idzie za nami?
Hana: Córciu to twój ojciec. Ale ja nie chcę go znać za żadne skarby tego świata. Jeśli będzie cię zaczepiał to mi o tym powiedz.
Ania: Mamo ja chcę poznać swego biologicznego ojca. Wszystkie koleżanki ze mnie śmieją się , że jestem benkartem.
Hana: Po pierwsze skąd dziewięciolatki znają takie słowa ? Po drugie jest mi bardzo przykro , że Cię tak koleżanki traktują.
Piotr: Hana możemy porozmawiać ?
Hana: Piotr nie mamy o czym rozmawiać. Wracasz prawie po dziesięciu latach. I chcesz rozmowy.
Ania: Mamo. Ale ja chcę poznać swego tatę.
Dziewczynka rozpłakała się. A Hana wzięła swą córkę i wsiadła do samochodu. Pojechały do szpitala. Hana oddała Anię pod opiekę pani Marii. A sama wróciła na dyżur.
Tajemnica cz. 0
Hana Goldberg ma 27 lat. Nie dawno skończyła studia . A teraz jest ginekologiem . Jest córką Kamili Goldberg i Andrzeja Zapały. Ma przyrodniego brata Przemka. I ośmioletnią córkę Anię. Wychowuje ją samotnie , gdyż Piotr Gawryło jak dowiedział się, że jest w ciąży to uciekł od niej. Jest przyjaciółką Leny Starskiej , Wiktorii Consalidy Zapały , Agaty Woźnickiej , Witolda Latoszka i Darka Wójcika . Ma też siostrę Mirri oraz bratanicę Franię Zapałę Consalidę. I ma też dwie siostrzenice Zuzię i Zosię. Jej druga córka Amelka została porwana przez jej matkę.
Kamila Goldberg ma 48 lat. Jest matką Hany i Mirri. Ma męża Jacuba Goldberga. Ma też trzy wnuczki. Jedną od Hany i dwie od Mirri. Ale jedna mieszkała wraz z mamą w Polsce. I to ta najstarsza wnuczka. Jest onkologiem w klinice swego męża. Porwała córkę swojej córki i potrąciła siostrę ojca swych wnuczek.
Andrzej Zapała ma 52 lata. Jest ojcem Przemka i Hany. Ma wnuczkę Anię. Jest mężem Karoliny Zapały. Jest adwokatem w Leśnej Górze. I dowie się , że ma jeszcze jedną wnuczkę Amelkę. Ma od strony syna wnuczkę Franię.
Przemek Zapała ma 29 lat. Jest starszym przyrodnim bratem Hany. Ma cztereloletnią córkę Franię Zapałę Consalidy Jest mężem Wiktorii Consalidy Zapała. Jest chirurgiem w Leśnej Górze. Ma też siostrzenicę Anię Goldberg Gawryło. Jest przyjacielem Agaty Woźnickiej , Adama Krajewskiego , Marka Rogalskiego , Borysa Jakubka , Marcina Nowaka i Izy Nowak.
Ania Goldberg Gawryło ma osiem lat. Urodę odziedziczyła po mamie. Jest córką Hany Goldberg i Piotra Gawryły. Marzy aby poznać swego biologicznego ojca. Dziewczynka miała dość wyzwisk typu benkart. Jest siostrzenicą Mirri Goldberg Milan i Przemka Zapały.
Lena Starska Latoszek ma 28 lat. Jest żoną Witolda Latoszka. Ma pięcioletniego synka Felka i trzy letnią córkę Laurę. Jest przyjaciółką Hany Goldberg , Wiktorii Consalidy Zapały , Przemka Zapały i Agaty Woźnickiej. Jest internistką w Leśnej Górze.
Wiktoria Consalida Zapała ma 29 lat. Jest chirurgiem w Leśnej Górze. Ma cztereloletnią córkę Franię Zapałę Consalidę. Jest przyjaciółką Leny Starskiej Latoszek , Hany Goldberg , Agaty Woźnickiej. Ma męża Przemka Zapałę oraz siostrzenicę Przemka Anię Goldberg Gawryło.
Agata Woźnicka ma 29 lat . Jest internistką w Leśnej Górze. Jest przyjaciółką Leny Starskiej Latoszek, Hany Goldberg , Wiktorii Consalidy Zapały, Przemka Zapały i Adama Krajewskiego.
Witek Latoszek ma 31 lat. Jest mężem Leny Starskiej Latoszek. Ma pięcioletniego synka Felka Latoszka Starskiego i ma trzy letnią córkę Laurę Latoszek Starską. Jest internistą w Leśnej Górze. Jest przyjacielem Hany Goldberg.
Frania Antonina Zapała Consalida ma 4 lata. Jest córką Wiktorii Consalidy Zapały i Przemka Zapały. Jest bratanicą Hany Goldberg.
Mirri Goldberg Milan ma 26 lat. Jest onkologiem w klinice swego ojca. Ma męża Rafaela Milana. Jest siostrą Hany Goldberg. Ma dwie córki Zosię i Zuzię.
Zuzia Goldberg Milan ma 7 lat. Jest córką Mirri Goldberg Milan i Rafaela Milan. Ma siostrę bliźniaczkę Zosię. Jest siostrzennicą Hany Goldberg.
Zosia Goldberg Milan ma 7 lat. Jest córką Mirri Goldberg Milan i Rafaela Milan. Ma siostrę bliźniaczkę Zuzię. Jest siostrzennicą Hany Goldberg.
Darek Wójcik ma 38 lat. Jest lekarzem ginekologiem w Leśnej Górze. Jest przyjacielem Hany Goldberg. Ma córkę Karolinę Wójcik i ma żonę Alicję Wójcik.
Amelka Gawryło ma 8 lat. Jest córką Hany Goldberg i Piotra Gawryły. Gdy miała trzy dni została porwana przez babcię. Ma siostrę bliźniaczkę Anię Goldberg Gawryło. Jest siostrzennicą Przemka Zapały i Mirri Goldberg Milan.
Jacub Goldberg ma 51 lat. Jest mężem Kamili Goldberg. Ma dwie córki Hanę Goldberg i Mirri Goldberg Milan. Jest dziadkiem czterech wnuczek. Choć później dowiedział się , że jego żona zabrała Amelkę ze szpitala i oddała ją Piotrowi Gawryle.
Karolina Zapała ma 49 lat. Jest mamą Przemka Zapały. Ma też czteroletnią wnuczkę Franię. Ma męża Andrzeja Zapałę. Jest prokuratorem.
Adam Krajewski ma 31 lat . Jest chirurgiem w Leśnej Górze. Ma żonę Anetę. Nie ma dzieci. Ale ma brata Andrzeja Falkowicza. Jest przyjacielem Agaty Woźnickiej i Przemka Zapały.
Borys Jakubek ma 33 lata. Jest mężem Nicoli. Ma sześcioletniego syna Mikołaja. Ma też czterolotetnią córkę Basię. Jest chirurgiem w Leśnej Górze. Jest przyjacielem Agaty Woźnickiej i Przemka Zapały.
Marek Rogalski ma 39 lat. Ma siedemnastoletniego syna Radka. Odszedł od żony , bo zakochał się w Agacie. Jest kardiochirurgiem w Leśnej Górze. Jest przyjacielem Agaty , Przemka Zapały i Marcina Nowaka.
Marcin Nowak ma 29 lat. Jest ginekologiem w szpitalu na Banacha. Ma żonę Izabelę Nowak. Z Izą ma siedmioletnią córkę Tosię. Jest przyjacielem Marka Rogalskiego i Przemka Zapały.
Izabela Nowak ma 27 lat. Jest pediatrą w szpitalu na Banacha. Ma siedmioletnią córkę Tosię. Ma męża Marcina Nowaka. Jest przyjaciółką Przemka Zapały.
Felek Latoszek Starski ma 5 lat. Jest synem Leny Starskiej Latoszek i Witka Latoszek. Ma młodszą siostrę Laurę.
Laura Latoszka Starska ma 3 lata. Jest córką Leny Starskiej Latoszek i Witka Latoszka. Ma starszego brata Felka.
Rafael Milan ma 27 lat. Jest onkologiem w swojej klinice. Ma dwie córki Zuzię i Zosię. Jest mężem Mirri Goldberg Milan.
Karolina Wójcik ma 11 lat. Jest córką Darka Wójcika i Alicji Wójcik. Marzy , aby zostać ginekologiem jak jej tata.
Alicja Wójcik ma 36 lat. Ma córkę Karolinę i ma męża Darka Wójcika. Jest psychiatrą.
Aneta Krajewska ma 29 lat. Jest rehabilitantką. Ma męża Adama Krajewskiego. Nie ma dzieci , ale bardzo chce mieć dziecko z mężem.
Andrzej Falkowicz ma 40 lat . Jest starszym bratem Adama Krajewskiego. Ma żonę Kingę Walczyk Falkowicz.
Nicola Jakubek ma 30 lat. Jest żoną Borysa Jakubka. Ma sześcioletniego syna Mikołaja i czteroletnią córkę Basię. Jest policjantką.
Mikołaj Jakubek ma 6 lat. Jest starszym bratem Basi. Jest synem Nicoli i Borysa Jakubków. We wrześniu idzie do pierwszej klasy.
Basia Jakubek ma 4 lata. Jest młodszą siostrą Mikołaja.Jest córką Nicoli i Borysa Jakubków. Od nie dawna chodzi do przedszkola.
Darek Wójcik ma 38 lat. Jest lekarzem ginekologiem w Leśnej Górze. Jest przyjacielem Hany Goldberg. Ma córkę Karolinę Wójcik i ma żonę Alicję Wójcik.
Amelka Gawryło ma 8 lat. Jest córką Hany Goldberg i Piotra Gawryły. Gdy miała trzy dni została porwana przez babcię. Ma siostrę bliźniaczkę Anię Goldberg Gawryło. Jest siostrzennicą Przemka Zapały i Mirri Goldberg Milan.
Jacub Goldberg ma 51 lat. Jest mężem Kamili Goldberg. Ma dwie córki Hanę Goldberg i Mirri Goldberg Milan. Jest dziadkiem czterech wnuczek. Choć później dowiedział się , że jego żona zabrała Amelkę ze szpitala i oddała ją Piotrowi Gawryle.
Karolina Zapała ma 49 lat. Jest mamą Przemka Zapały. Ma też czteroletnią wnuczkę Franię. Ma męża Andrzeja Zapałę. Jest prokuratorem.
Adam Krajewski ma 31 lat . Jest chirurgiem w Leśnej Górze. Ma żonę Anetę. Nie ma dzieci. Ale ma brata Andrzeja Falkowicza. Jest przyjacielem Agaty Woźnickiej i Przemka Zapały.
Borys Jakubek ma 33 lata. Jest mężem Nicoli. Ma sześcioletniego syna Mikołaja. Ma też czterolotetnią córkę Basię. Jest chirurgiem w Leśnej Górze. Jest przyjacielem Agaty Woźnickiej i Przemka Zapały.
Marek Rogalski ma 39 lat. Ma siedemnastoletniego syna Radka. Odszedł od żony , bo zakochał się w Agacie. Jest kardiochirurgiem w Leśnej Górze. Jest przyjacielem Agaty , Przemka Zapały i Marcina Nowaka.
Marcin Nowak ma 29 lat. Jest ginekologiem w szpitalu na Banacha. Ma żonę Izabelę Nowak. Z Izą ma siedmioletnią córkę Tosię. Jest przyjacielem Marka Rogalskiego i Przemka Zapały.
Izabela Nowak ma 27 lat. Jest pediatrą w szpitalu na Banacha. Ma siedmioletnią córkę Tosię. Ma męża Marcina Nowaka. Jest przyjaciółką Przemka Zapały.
Felek Latoszek Starski ma 5 lat. Jest synem Leny Starskiej Latoszek i Witka Latoszek. Ma młodszą siostrę Laurę.
Laura Latoszka Starska ma 3 lata. Jest córką Leny Starskiej Latoszek i Witka Latoszka. Ma starszego brata Felka.
Rafael Milan ma 27 lat. Jest onkologiem w swojej klinice. Ma dwie córki Zuzię i Zosię. Jest mężem Mirri Goldberg Milan.
Karolina Wójcik ma 11 lat. Jest córką Darka Wójcika i Alicji Wójcik. Marzy , aby zostać ginekologiem jak jej tata.
Alicja Wójcik ma 36 lat. Ma córkę Karolinę i ma męża Darka Wójcika. Jest psychiatrą.
Aneta Krajewska ma 29 lat. Jest rehabilitantką. Ma męża Adama Krajewskiego. Nie ma dzieci , ale bardzo chce mieć dziecko z mężem.
Andrzej Falkowicz ma 40 lat . Jest starszym bratem Adama Krajewskiego. Ma żonę Kingę Walczyk Falkowicz.
Nicola Jakubek ma 30 lat. Jest żoną Borysa Jakubka. Ma sześcioletniego syna Mikołaja i czteroletnią córkę Basię. Jest policjantką.
Mikołaj Jakubek ma 6 lat. Jest starszym bratem Basi. Jest synem Nicoli i Borysa Jakubków. We wrześniu idzie do pierwszej klasy.
Basia Jakubek ma 4 lata. Jest młodszą siostrą Mikołaja.Jest córką Nicoli i Borysa Jakubków. Od nie dawna chodzi do przedszkola.
Wakacyjna miniaturka cz. 8 ost.
Kilka miesięcy później życie Hany i Piotra zmieniło się. Hana urodziła zdrowego synka. A Vicki też zaszła w ciążę i dwa miesiące po porodzie Hany. Urodziła zdrowe trojaczki dwóch synków i jedną córeczkę.
Dziś mija pięć lat od narodzin Kingi , Kuby i Karola. Dzieci rosły jak na drożdżach. Więc Victoria miała nie lada problem przy upilnowaniu tak licznej gromadki.
Teraz miała chłopaka co Piotrowi nie podobało , bo córkę Hany traktował jak własną córkę. Na nieszczęście dziewczyny Piotr wyganiał jej wszystkich chłopaków. Ale dziś jej dzieci ochodziły urodziny.
Oliwier wiedział o Kindze , Kubie i Karolu. Nie przeszkadzało mu , że jego ukochana ma trójkę dzieci. Kupił każdemu co dzieci lubią robić ich wieku.
W tym czasie w Gawryłów były przygotowania do przyjęcia trojaczków. Victoria nadmuchiwała balony , a Piotr rozwieszał serpetynę. W tym czasie Hana leżała na kanapie i odpoczywała , gdyż była w dziewiątym miesiącu ciąży bliźniaczej.
W tym czasie Victoria postanowiła porozmawiać z ojczymem. Gdyż nie podobało jej to , że za każdym razem gdy przychodzi do niej chłopak zatrzaskuje on mu drzwi przed nosem.
Vicki: Piotr...?
Piotr: Czego chcesz ? - nagle zauważył swego pięcioletniego synka Tomka. - Co tu robisz mały szkrabie?
Tomek: Nie jestem małym szkrabem. Victoria no powiedz mu coś ?
Vicki: On będzie zawsze taki. Ja mam 21 lat , a traktuje mnie jakbym miała szesnaście.
Hana: Piotr zaczęło się ! - Victoria szybko pobiegła do salonu. I wezwała pogotowie ratunkowe.
Po czerech godzinach Hana urodziła dwie zdrowe dziewczynki , które z Piotrem nazwali Oliwia i Ola.
Podczas , gdy Hana rodziła Victoria znowu zemdlała. Podczas badań wyszło , że za kilka miesięcy po raz drugi zostanie mamą.
Vicktoria urodziła zdrową córeczkę , którą z Oliwerem nazwali Karolina.
Wszystkie dzieci zostały lekarzami. Tomek został chirurgiem dziecięcym. Ola i Oliwia zostały ginekologami. Victoria została chirurgiem naczyniowym. Kinga została pediatrą. Karol został internistą. Kuba został ortopedą , a Karolina została neurochirurgiem.
Hana i Piotr cieszyli się , że ich dzieci i ich wnuczęta zostali lekarzami. Sami też uczyli swe dzieci i wnuki do poszczególnych zawodów.
Dziś mija pięć lat od narodzin Kingi , Kuby i Karola. Dzieci rosły jak na drożdżach. Więc Victoria miała nie lada problem przy upilnowaniu tak licznej gromadki.
Teraz miała chłopaka co Piotrowi nie podobało , bo córkę Hany traktował jak własną córkę. Na nieszczęście dziewczyny Piotr wyganiał jej wszystkich chłopaków. Ale dziś jej dzieci ochodziły urodziny.
Oliwier wiedział o Kindze , Kubie i Karolu. Nie przeszkadzało mu , że jego ukochana ma trójkę dzieci. Kupił każdemu co dzieci lubią robić ich wieku.
W tym czasie w Gawryłów były przygotowania do przyjęcia trojaczków. Victoria nadmuchiwała balony , a Piotr rozwieszał serpetynę. W tym czasie Hana leżała na kanapie i odpoczywała , gdyż była w dziewiątym miesiącu ciąży bliźniaczej.
W tym czasie Victoria postanowiła porozmawiać z ojczymem. Gdyż nie podobało jej to , że za każdym razem gdy przychodzi do niej chłopak zatrzaskuje on mu drzwi przed nosem.
Vicki: Piotr...?
Piotr: Czego chcesz ? - nagle zauważył swego pięcioletniego synka Tomka. - Co tu robisz mały szkrabie?
Tomek: Nie jestem małym szkrabem. Victoria no powiedz mu coś ?
Vicki: On będzie zawsze taki. Ja mam 21 lat , a traktuje mnie jakbym miała szesnaście.
Hana: Piotr zaczęło się ! - Victoria szybko pobiegła do salonu. I wezwała pogotowie ratunkowe.
Po czerech godzinach Hana urodziła dwie zdrowe dziewczynki , które z Piotrem nazwali Oliwia i Ola.
Podczas , gdy Hana rodziła Victoria znowu zemdlała. Podczas badań wyszło , że za kilka miesięcy po raz drugi zostanie mamą.
Vicktoria urodziła zdrową córeczkę , którą z Oliwerem nazwali Karolina.
Wszystkie dzieci zostały lekarzami. Tomek został chirurgiem dziecięcym. Ola i Oliwia zostały ginekologami. Victoria została chirurgiem naczyniowym. Kinga została pediatrą. Karol został internistą. Kuba został ortopedą , a Karolina została neurochirurgiem.
Hana i Piotr cieszyli się , że ich dzieci i ich wnuczęta zostali lekarzami. Sami też uczyli swe dzieci i wnuki do poszczególnych zawodów.
Wakacyjna miniaturka cz.7
H: Victoria musisz się dać zbadać mojemu koledze. Wiem, że po tym czyśm takim też bym nie zdołała dać zbadać.
V: Mamo , ale ja się boję. Ja nie chcę.
H: Być przy tobie ? Wiem , że się boisz. Gdyż jak szłam pierwszy raz do ginekologa też się bałam.
V: Jakbyś mogła ? Bo ja naprawdę boję się.
Po chwili na izbę wszedł Wójcik. Victoria spojrzała na mamę potem na lekarza.
V: Czy moja mama może zostać przy badaniu ?
D: Hana ty się zgadasz , żebyś była przy badaniu
H: Ja nie mam nic przeciwko. Teraz do Ciebie należy zdanie.
V: I co panie doktorze?
D: Zapraszam panie do mojego gabinetu.
Hana i Victoria poszły do gabinetu Wójcika. Po piętnastu minutach była już po badaniu. Tak jak myślał Wójcik Vicki została zgwałcona.
V: Mamo , ale ja się boję. Ja nie chcę.
H: Być przy tobie ? Wiem , że się boisz. Gdyż jak szłam pierwszy raz do ginekologa też się bałam.
V: Jakbyś mogła ? Bo ja naprawdę boję się.
Po chwili na izbę wszedł Wójcik. Victoria spojrzała na mamę potem na lekarza.
V: Czy moja mama może zostać przy badaniu ?
D: Hana ty się zgadasz , żebyś była przy badaniu
H: Ja nie mam nic przeciwko. Teraz do Ciebie należy zdanie.
V: I co panie doktorze?
D: Zapraszam panie do mojego gabinetu.
Hana i Victoria poszły do gabinetu Wójcika. Po piętnastu minutach była już po badaniu. Tak jak myślał Wójcik Vicki została zgwałcona.
Wakacyjna miniaturka cz. 6
Hana poszła na dyżur. Choć wiedziała , że Piotr nie będzie zadowolony z tego powodu. Gdy weszła na oddział od razu zauważył ją Wójcik.
D: Hana co ty tu robisz? Powinnaś przecież leżeć u Leny na oddziale.
H: Oj Darek ja nie potrzebuję niańki. Dobrze wiesz , że nie wytrzymam czternaście godzin w szpitalu. I przytym nic nie robiąc.
D: A właśnie powinienem skrócić ilość godzin pracy. Ale porozmawiamy o tym później.
H: Mogę wracać do swych obowiązków? Czy będziemy tak stać i rozmawiać co mi wolno , a czego nie wolno?
D: Hana zdajesz sobie sprawę, że przy pierwszej ciąży może dojść do poronienia?
H: Po pierwsze ja jestem w siódmym tygodniu ciąży. Po drugie już jestem mamą. Więc obawy o dziecko są trochę bezsensu.
D: Hana o czym ty mówisz? - spytał zdziwiony Wójcik, bo on nic nie wiedział o pierwszej ciąży Hany.
H: Darek to długa historia. A za bardzo mi się nie chce na ten temat rozmawiać.
Hana odeszła do swoich obowiązków , a Wójcik dalej patrzył jak zahipnozowany .
W tym czasie Victoria wracała ciemną uliczką. Nagle ktoś ją zaciągnął ją do krzaków. Przerażona Victoria chciała mu się wyrwać , ale pogorszyła tym sprawę bo szarpaniu uderzyła się w głowę.
Facet zrobił co planował i odszedł z miejsca przestępstwa. Po piętnastu minutach znalazła ją staruszka. Wezwała pogotowie do nieprzytomnej Vicki.
Po chwili Vicki zaczęła się wybudzać.
Star: Co się stało?
V: Nie mam szczerze żadnego pojęcia.Jedynie co pamiętam , to że wracałam ze szkoły.
Star: Wezwałam pogotowie. Nie ruszaj się , bo masz rozciętą głowę.
Victoria posłusznie nie ruszała się . A po chwili przyjechało pogotowie w składzie Martyna Kubicka , Renata Nowak i dr Anna Reiter ratunkowe i zabrało ją do Leśnej Góry.
Na izbie był już doktor Wójcik. Dziewczyna widząc lekarza od razu zaczęła się szarpać z ratownikami.
Lekarz westchnął domyślił się co mogło stać. Po prosił pielęgniarkę, aby wezwała Hanę.
Po chwili na izbie zjawiła się Hana. Hana widząc córkę zrobiła wielkie oczy. Raz , że musiała podpisać zgodę na leczenie Vicki.
H: Victoria co się stało ? - spytała przytulając Vickę.
V: Sama nie wiem. Wracałam ze szkoły i tu mi urywa się film.
H: Darek daj mi ta zgodę na leczenie Vicki.
D: Ja już nie rozumiem.
Victoria wyjęła swoją legitymację szkolną. I podała ją Wójcikowi i bardziej przytuliła się do Hany.
D: Hana mam pewne podejrzenia , ale ona nie da mi się zbadać. A tobie nie mogę powierzyć tego zadania. Gdyż jesteś jej matką.
Hana westchnęła i po prosiła , aby Wójcik wyszedł . Lekarz wyszedł , a Hana spojrzała na córkę.
H: Mogę wracać do swych obowiązków? Czy będziemy tak stać i rozmawiać co mi wolno , a czego nie wolno?
D: Hana zdajesz sobie sprawę, że przy pierwszej ciąży może dojść do poronienia?
H: Po pierwsze ja jestem w siódmym tygodniu ciąży. Po drugie już jestem mamą. Więc obawy o dziecko są trochę bezsensu.
D: Hana o czym ty mówisz? - spytał zdziwiony Wójcik, bo on nic nie wiedział o pierwszej ciąży Hany.
H: Darek to długa historia. A za bardzo mi się nie chce na ten temat rozmawiać.
Hana odeszła do swoich obowiązków , a Wójcik dalej patrzył jak zahipnozowany .
W tym czasie Victoria wracała ciemną uliczką. Nagle ktoś ją zaciągnął ją do krzaków. Przerażona Victoria chciała mu się wyrwać , ale pogorszyła tym sprawę bo szarpaniu uderzyła się w głowę.
Facet zrobił co planował i odszedł z miejsca przestępstwa. Po piętnastu minutach znalazła ją staruszka. Wezwała pogotowie do nieprzytomnej Vicki.
Po chwili Vicki zaczęła się wybudzać.
Star: Co się stało?
V: Nie mam szczerze żadnego pojęcia.Jedynie co pamiętam , to że wracałam ze szkoły.
Star: Wezwałam pogotowie. Nie ruszaj się , bo masz rozciętą głowę.
Victoria posłusznie nie ruszała się . A po chwili przyjechało pogotowie w składzie Martyna Kubicka , Renata Nowak i dr Anna Reiter ratunkowe i zabrało ją do Leśnej Góry.
Na izbie był już doktor Wójcik. Dziewczyna widząc lekarza od razu zaczęła się szarpać z ratownikami.
Lekarz westchnął domyślił się co mogło stać. Po prosił pielęgniarkę, aby wezwała Hanę.
Po chwili na izbie zjawiła się Hana. Hana widząc córkę zrobiła wielkie oczy. Raz , że musiała podpisać zgodę na leczenie Vicki.
H: Victoria co się stało ? - spytała przytulając Vickę.
V: Sama nie wiem. Wracałam ze szkoły i tu mi urywa się film.
H: Darek daj mi ta zgodę na leczenie Vicki.
D: Ja już nie rozumiem.
Victoria wyjęła swoją legitymację szkolną. I podała ją Wójcikowi i bardziej przytuliła się do Hany.
D: Hana mam pewne podejrzenia , ale ona nie da mi się zbadać. A tobie nie mogę powierzyć tego zadania. Gdyż jesteś jej matką.
Hana westchnęła i po prosiła , aby Wójcik wyszedł . Lekarz wyszedł , a Hana spojrzała na córkę.
sobota, 23 lipca 2016
Wakacyjna miniaturka cz.5
Po chwili na izbę weszła Lena z jej wynikami krwi. Przyglądała się Hanie bardzo uważnie. A Hana cały czas uciekała przed jej wzrokiem.
- I co ci wyszło z tych badań krwi.- spytała Hana .
- Może to , że nie powiedziałaś mi o ciąży.
- No i wyszła na jaw moja słodka tajemnica. Właściwie nie miałam jak Ci powiedzieć przecież zemdlałam.
- Ale jak oddzyskałaś przytomność mogłaś mi powiedzieć. .
- Oj Lenka nie złość się. Darek wie o ciąży. Wszystko jest w porządku. Mogę już wrócić do swoich obowiązków?
- Hmmm... Niech pomyśle. Nie...Zostajesz do końca dyżuru na obserwacji.Potem Cię Piotr zabierze do domu.
- Lena nie ma mowy , abym została czternaście godzin w szpitalu nic nie robiąc. Od strony ginekologicznej nic mi nie grozi.
- To czemu zemdlałaś ?
- Pewnie z przemęczenia. To najlogiczniejsze wytłumaczenie , które mi teraz przychodzi do głowy.
- Może i masz rację. Ale i tak zostajesz na obserwacji.
- Lena proszę Cię nic mi nie jest.
- Hana chcesz mnie jeszcze kiedykolwiek zobaczyć żywą ?
- Nie wiem o co Ci chodzi?
- Piotr mnie zabije. Jeśli puszczę cię dalej na dyżur.
- Jakoś wykręce. Uratuje Cię. A teraz ja idę na dyżur.
Lena westchnęła i wypuściła Hanę na dyżur. A sama też udała się do swoich obowiązków.
- I co ci wyszło z tych badań krwi.- spytała Hana .
- Może to , że nie powiedziałaś mi o ciąży.
- No i wyszła na jaw moja słodka tajemnica. Właściwie nie miałam jak Ci powiedzieć przecież zemdlałam.
- Ale jak oddzyskałaś przytomność mogłaś mi powiedzieć. .
- Oj Lenka nie złość się. Darek wie o ciąży. Wszystko jest w porządku. Mogę już wrócić do swoich obowiązków?
- Hmmm... Niech pomyśle. Nie...Zostajesz do końca dyżuru na obserwacji.Potem Cię Piotr zabierze do domu.
- Lena nie ma mowy , abym została czternaście godzin w szpitalu nic nie robiąc. Od strony ginekologicznej nic mi nie grozi.
- To czemu zemdlałaś ?
- Pewnie z przemęczenia. To najlogiczniejsze wytłumaczenie , które mi teraz przychodzi do głowy.
- Może i masz rację. Ale i tak zostajesz na obserwacji.
- Lena proszę Cię nic mi nie jest.
- Hana chcesz mnie jeszcze kiedykolwiek zobaczyć żywą ?
- Nie wiem o co Ci chodzi?
- Piotr mnie zabije. Jeśli puszczę cię dalej na dyżur.
- Jakoś wykręce. Uratuje Cię. A teraz ja idę na dyżur.
Lena westchnęła i wypuściła Hanę na dyżur. A sama też udała się do swoich obowiązków.
wtorek, 19 lipca 2016
Wakacyjna miniaturka cz. 4
Hana czekała na wyniki badań krwi. Ale nie chciała aby Lena w taki sposób dowiedziała się o jej ciąży. Wstała z leżanki i poszła na swój oddział , aby znaleźć Wójcika.
Po chwili go zobaczyła rozmawiającego z pięlęgniarką. Chwilę jeszcze rozmawiali , a potem pielęgniarka odeszła do swoich zajęć.
- Darek możemy chwilę porozmawiać?
- No jasne. Chodź do gabinetu.
Lekarka poszła za kolegą do jego gabinetu.
- O co chodzi? Po za tym , że pod czas operacji zemdlałaś.
- Darek za nim tu Lena przyjdzie. Zapewnie skonsultować moje wyniki muszę ci się do czegoś przyznać.
- Po za tym , że uciekłaś z izby to mnie nic nie zadziwi.
- Na pewno ? Darek ja jestem w siódmym tygodniu ciąży. Lena prędzej czy później dostanie moje wyniki krwi.
- Czemu wcześniej mi tego nie powiedziałaś ?
- Bo ja dowiedziałam się wczoraj. Jak byś mógł jej powiedzieć , że już wiedziałeś wcześniej.
- Dobra coś wymyślę. A ty teraz z powrotem na izbę przyjęć.
Hana poszła na izbę przyjęć. Wiedziała, że Darek coś wymyśli w jej sprawie.
Wakacyjna miniaturka cz.3
Hana
Jestem najszczęśliwszą kobietą. Mam wspaniałego chłopaka i brata. W końcu pogodziłam się z córką . Jestem po prostu szczęśliwa . Mam nadzieję , że moje życie też będzie takie szczęśliwe .
Teraz to jestem na dyżurze i idę szukać Piotra , bo potrzebuję jego konsultacji. W końcu go znalazłam w lekarskim. Siedział tam czytając kartę jakiegoś pacjenta .
- Piotr potrzebuję twojej konsultacji .
- Jasne . Pokaż mi co tam masz .
Podałam kartę pacjentki . A on przejrzał ją kilka razy .
- Pacjentka ewidentnie kwalifikuje się do operacji.
- A mi zaasystujesz?
- Tobie to zawsze .
Narrator
Hana i Piotr poszli na blok operacyjny . Niby prosty zabieg , ale Hana po pół godzinach zemdlała . Piotr widząc nie przytomną Hanę od razu po prosił pielęgniarkę , aby zabrała ją na izbę przyjęć. I poprosił o wezwanie dr Wójcika
W tym czasie na izbie pojawiła się pielęgniarka z nie przytomną Haną . Na izbie dyżur miała Lena.
- Co się stało ? - od razu lekarka spytała pielęgniarkę , gdy zobaczyła nie przytomną Hanę .
- Zemdlała pod czas operacji. - odpowiedziała pielęgniarka - Przepraszam , ale muszę lecieć na blok .
Pielęgniarka wyszła z Izby przyjęć. A Lena po prosiła drugą pielęgniarkę , aby pobrała Hanie krew do badań , oraz podłączyła jej kroplówkę.
Po chwili Hana zaczęła oddzyskiwać przytomność. I zaczęła się wiercić na kozetce. Utrudniając tym pielęgniarce podłączenia kroplóki.
- Hana nie wierć się. - powiedziała Lena.
- Czemu ja właściwie jestem na izbie. Po co chcesz mnie podłączyć do kroplówki?
- Hana zemdlałaś w czasie operacji. A kroplówkę chciała Ci pielęgniarka z płynami Ci podłączyć. Muszę Cię zostawić na obserwacji.
- Po co ? - jęknęła Hana. Bo nie chciała zostać w szpitalu. Ale sobie przypomniała jedną rzecz , którą nie dawno została u niej zdiagnozowana. Jej przyjaciółka , która też jest ginekologiem powiedziała jak była u niej ostatnio , że jest w ciąży.
- Lenka to zwykłe przemęczenie. Chociaż powinnam bardziej odpoczywać niż pracować.
- Co masz na myśli ?
- Nic. A co tam u Ciebie? Jak Felek się czuję ?
- A spruciula z Ciebie. Bardzo szybko zmieniasz temat. Felek co raz szybciej rośnie. A ty teraz mów o co tobie chodziło przed chwilą.
- Lenka sama zobaczysz. - Gdyż Hana domyślała się , że pielęgniarkę zdążyła jej pobrać krew do badań.
Hana i Piotr poszli na blok operacyjny . Niby prosty zabieg , ale Hana po pół godzinach zemdlała . Piotr widząc nie przytomną Hanę od razu po prosił pielęgniarkę , aby zabrała ją na izbę przyjęć. I poprosił o wezwanie dr Wójcika
W tym czasie na izbie pojawiła się pielęgniarka z nie przytomną Haną . Na izbie dyżur miała Lena.
- Co się stało ? - od razu lekarka spytała pielęgniarkę , gdy zobaczyła nie przytomną Hanę .
- Zemdlała pod czas operacji. - odpowiedziała pielęgniarka - Przepraszam , ale muszę lecieć na blok .
Pielęgniarka wyszła z Izby przyjęć. A Lena po prosiła drugą pielęgniarkę , aby pobrała Hanie krew do badań , oraz podłączyła jej kroplówkę.
Po chwili Hana zaczęła oddzyskiwać przytomność. I zaczęła się wiercić na kozetce. Utrudniając tym pielęgniarce podłączenia kroplóki.
- Hana nie wierć się. - powiedziała Lena.
- Czemu ja właściwie jestem na izbie. Po co chcesz mnie podłączyć do kroplówki?
- Hana zemdlałaś w czasie operacji. A kroplówkę chciała Ci pielęgniarka z płynami Ci podłączyć. Muszę Cię zostawić na obserwacji.
- Po co ? - jęknęła Hana. Bo nie chciała zostać w szpitalu. Ale sobie przypomniała jedną rzecz , którą nie dawno została u niej zdiagnozowana. Jej przyjaciółka , która też jest ginekologiem powiedziała jak była u niej ostatnio , że jest w ciąży.
- Lenka to zwykłe przemęczenie. Chociaż powinnam bardziej odpoczywać niż pracować.
- Co masz na myśli ?
- Nic. A co tam u Ciebie? Jak Felek się czuję ?
- A spruciula z Ciebie. Bardzo szybko zmieniasz temat. Felek co raz szybciej rośnie. A ty teraz mów o co tobie chodziło przed chwilą.
- Lenka sama zobaczysz. - Gdyż Hana domyślała się , że pielęgniarkę zdążyła jej pobrać krew do badań.
wtorek, 12 lipca 2016
Wakacyjna miniaturka cz. 2
Przemek spojrzał na siostrę nie wiedział co ma robić.
Przemek: Hana czemu nie powiedziałaś , że masz córkę ?
Hana: A co miałam powiedzieć ? Że przez głupi wypadek mój mąż nie żyje. Mimo to nie była moja wina i mnie własna córka mnie nawidzi?!
Hana rozpłakała się , a Victoria zdała sobie sprawę , że jej matce też jest ciężko po śmierci jej ojca. Mimo widziała , że zaczyna układać życie na nowo.
Vicki: Mamo wiem , że to nie odpowiedni moment. Ale przepraszam. Byłam zła kiedy dowiedziałam się o śmierci taty.
Hana: I tak moja reputacja w tym w szpitalu i tak jest skończona.
Hanie łzy spłynęły po policzku. Victoria z Przemkiem przytulili Hanę. Tą scenę zobaczył Piotr.
Od Hany wiedział , że Przemek jest bratem Hany. Ale kim była ta dziewczyna. Piotr podszedł do Hany , Przemka i Victorii.
Hana: Piotr.... Co ty tu robisz ?
Piotr: Co ja wiem to ja tu pracuję. Hana co się dzieje ? Czemu ty płaczesz ?
Vicki: Przemek zostawmy ich samych.
Przemek i Vicki ulotnili się z bufetu. Przemek udał się do swych obowiązków. A Vicki poszła szukać Blanki , bo wiedziała że dziewczyna jest u matki na wakacjach.
Tym czasie Piotr próbował porozmawiać z Haną. Ale ta cały czas unikała tego tematu.
Piotr: Kochanie co się dzieje?
Hana: Straciłeś do mnie zaufanie .
Piotr: Hana zdradziłaś mnie ?!
Hana pokręciła głową przecząco. Nie chciała z nim na temat rozmawiać.
Piotr: Hana co jest ? Mi możesz zaufać.
Hana: Ale ty do mnie stracisz zaufanie....
Piotr: Hana mów co jest ? Kim była ta dziewczyna co ulotniła się z Przemkiem?
Hana: To zaczęło się zanim poszłam na studia. W liceum poznałam Jamesa.Pod koniec trzeciej klasy zaszłam w ciążę. Przed studiami w wieku dziewietnastu lat urodziłam córkę. No i Jamesem wzięliśmy ślub trzy tygodnie po narodzinach Vicki. Ja zajmowałam się małą i chodziłam na studia. James nie pochwalał tego , że z dzieckiem chodzę na uczelnię. Jak mała skończyła roczek posłaliśmy ją do żłobka. Skończyłam neatologię i ginekologię. Mała rosła jak na drożdżach. Trzy lata temu zginął mój mąż , bo wracaliśmy z wycieczki na narty w Alpach. Jak wróciłam pokłóciłam się z Vicki. Ta wykrzyczała mi , że mam się wynosić i mnie nie na widzi.
Vicki nie zdaje sobie sprawy jaki mi ból wtedy sprawiła mówiąc mi to w prosto oczy. Następnego dnia spakowałam się i przyjechałam do Polski. Poznałam Przemka , Lenę no i w końcu Ciebie Piotr. Resztę to już znasz.
Hana odwróciła głowę , aby nie spojrzeć ukochanemu w oczy. Piotr tylko wstał i mocno przytulił.
Piotr: Czemu mi tego wcześniej nie powiedziałaś ?
Hana: A co ja miałam Ci powiedzieć ? Teraz pewnie mnie nienawidzisz?
Piotr: Czemu miałbym nienawidzić osobę , którą kocham? Tylko nie rozumiem czemu nic mi wcześniej nie powiedziałaś ?
Hana: Bo się bałam , że mnie rzucisz jak dowiesz się , że mam prawie dorosłą córkę.
Piotr: Nie umiałbym tego zrobić. Bo za bardzo cię kocham.
Piotr przyrulił Hanę , która była już spokojniejsza niż zwykle.
Przemek: Hana czemu nie powiedziałaś , że masz córkę ?
Hana: A co miałam powiedzieć ? Że przez głupi wypadek mój mąż nie żyje. Mimo to nie była moja wina i mnie własna córka mnie nawidzi?!
Hana rozpłakała się , a Victoria zdała sobie sprawę , że jej matce też jest ciężko po śmierci jej ojca. Mimo widziała , że zaczyna układać życie na nowo.
Vicki: Mamo wiem , że to nie odpowiedni moment. Ale przepraszam. Byłam zła kiedy dowiedziałam się o śmierci taty.
Hana: I tak moja reputacja w tym w szpitalu i tak jest skończona.
Hanie łzy spłynęły po policzku. Victoria z Przemkiem przytulili Hanę. Tą scenę zobaczył Piotr.
Od Hany wiedział , że Przemek jest bratem Hany. Ale kim była ta dziewczyna. Piotr podszedł do Hany , Przemka i Victorii.
Hana: Piotr.... Co ty tu robisz ?
Piotr: Co ja wiem to ja tu pracuję. Hana co się dzieje ? Czemu ty płaczesz ?
Vicki: Przemek zostawmy ich samych.
Przemek i Vicki ulotnili się z bufetu. Przemek udał się do swych obowiązków. A Vicki poszła szukać Blanki , bo wiedziała że dziewczyna jest u matki na wakacjach.
Tym czasie Piotr próbował porozmawiać z Haną. Ale ta cały czas unikała tego tematu.
Piotr: Kochanie co się dzieje?
Hana: Straciłeś do mnie zaufanie .
Piotr: Hana zdradziłaś mnie ?!
Hana pokręciła głową przecząco. Nie chciała z nim na temat rozmawiać.
Piotr: Hana co jest ? Mi możesz zaufać.
Hana: Ale ty do mnie stracisz zaufanie....
Piotr: Hana mów co jest ? Kim była ta dziewczyna co ulotniła się z Przemkiem?
Hana: To zaczęło się zanim poszłam na studia. W liceum poznałam Jamesa.Pod koniec trzeciej klasy zaszłam w ciążę. Przed studiami w wieku dziewietnastu lat urodziłam córkę. No i Jamesem wzięliśmy ślub trzy tygodnie po narodzinach Vicki. Ja zajmowałam się małą i chodziłam na studia. James nie pochwalał tego , że z dzieckiem chodzę na uczelnię. Jak mała skończyła roczek posłaliśmy ją do żłobka. Skończyłam neatologię i ginekologię. Mała rosła jak na drożdżach. Trzy lata temu zginął mój mąż , bo wracaliśmy z wycieczki na narty w Alpach. Jak wróciłam pokłóciłam się z Vicki. Ta wykrzyczała mi , że mam się wynosić i mnie nie na widzi.
Vicki nie zdaje sobie sprawy jaki mi ból wtedy sprawiła mówiąc mi to w prosto oczy. Następnego dnia spakowałam się i przyjechałam do Polski. Poznałam Przemka , Lenę no i w końcu Ciebie Piotr. Resztę to już znasz.
Hana odwróciła głowę , aby nie spojrzeć ukochanemu w oczy. Piotr tylko wstał i mocno przytulił.
Piotr: Czemu mi tego wcześniej nie powiedziałaś ?
Hana: A co ja miałam Ci powiedzieć ? Teraz pewnie mnie nienawidzisz?
Piotr: Czemu miałbym nienawidzić osobę , którą kocham? Tylko nie rozumiem czemu nic mi wcześniej nie powiedziałaś ?
Hana: Bo się bałam , że mnie rzucisz jak dowiesz się , że mam prawie dorosłą córkę.
Piotr: Nie umiałbym tego zrobić. Bo za bardzo cię kocham.
Piotr przyrulił Hanę , która była już spokojniejsza niż zwykle.
niedziela, 10 lipca 2016
Wakacyjna miniaturka cz.1
Mimo , że ją powinnam 25.06 ją napisać lub 24.06 . Jest prośba nie czepiajcie się , że tak późno ją piszę. Ale przygotowania do koloni trochę zajęło czasu.
****************************************
****************************************
Była sobie pewna kobieta , o imieniu Hana. Miała ona bowiem trzydzieści pięć lat. Ma już swoją szesnastoletnią córkę Vicki.
Ale Piotr jej ukochany nie wiedział , ani o przeszłości Hany ani o jej córce.
Lecz pewnego letniego po południa Victoria córka Hany zjawiła się w szpitalu.
Do Hany podszedł Przemek , który nie wiedział o istnieniu siostrzennicy.
Przemek: Hana szuka Cię dziewczyna w wieku szesnastu lat. Bardzo podobna do ciebie. Jasne bląd włosy ciemniejszsza karnacja. Turkusowy błękit oczu.
Hana przeraziła się , ponieważ znała dwie osoby o takim kolorze oczu. Był to jej zmarły mąż James Codwell i jej córka Victoria Codwell.
Hana: Gdzie jest ta dziewczyna?
Przemek: Powiedziałem jej , żeby poczekała w bufecie póki Cię znajdę.
Hana poszła do bufetu tam , gdzie jak spodziewała siedziała Victoria.
Hana: Vicki co ty tu robisz?
Vicki: Babcia kazała mi się z tobą pogodzić. Nie mogła patrzeć jak codzień przysyłasz mi listy lub dzwonisz próbując ze mną z kontaktować.
Hana: Porozmawiamy w domu. A teraz jedź do mnie nie wychodź z mojego mieszkania. Nie w puszczaj obcych.
Vicki: Mamo nie mam dziesięciu lat.
Hana: Ale z obcymi już rozmawiasz . Mimo ja i twój tata uczyliśmy Cię , abyś nie rozmawiała nigdy z osobami , których nie znasz.
Przemek: Hana to twoja córka ?
Hana odwróciła się i zobaczyła jak kogo jak nie Przemka. Spojrzała na brata karcącym wzrokiem .
Hana: Przemek zabijesz mnie jeśli Ci powiem , że tak.
..........................................................................
..........................................................................
C.D.N.
****************************************
****************************************
Była sobie pewna kobieta , o imieniu Hana. Miała ona bowiem trzydzieści pięć lat. Ma już swoją szesnastoletnią córkę Vicki.
Ale Piotr jej ukochany nie wiedział , ani o przeszłości Hany ani o jej córce.
Lecz pewnego letniego po południa Victoria córka Hany zjawiła się w szpitalu.
Do Hany podszedł Przemek , który nie wiedział o istnieniu siostrzennicy.
Przemek: Hana szuka Cię dziewczyna w wieku szesnastu lat. Bardzo podobna do ciebie. Jasne bląd włosy ciemniejszsza karnacja. Turkusowy błękit oczu.
Hana przeraziła się , ponieważ znała dwie osoby o takim kolorze oczu. Był to jej zmarły mąż James Codwell i jej córka Victoria Codwell.
Hana: Gdzie jest ta dziewczyna?
Przemek: Powiedziałem jej , żeby poczekała w bufecie póki Cię znajdę.
Hana poszła do bufetu tam , gdzie jak spodziewała siedziała Victoria.
Hana: Vicki co ty tu robisz?
Vicki: Babcia kazała mi się z tobą pogodzić. Nie mogła patrzeć jak codzień przysyłasz mi listy lub dzwonisz próbując ze mną z kontaktować.
Hana: Porozmawiamy w domu. A teraz jedź do mnie nie wychodź z mojego mieszkania. Nie w puszczaj obcych.
Vicki: Mamo nie mam dziesięciu lat.
Hana: Ale z obcymi już rozmawiasz . Mimo ja i twój tata uczyliśmy Cię , abyś nie rozmawiała nigdy z osobami , których nie znasz.
Przemek: Hana to twoja córka ?
Hana odwróciła się i zobaczyła jak kogo jak nie Przemka. Spojrzała na brata karcącym wzrokiem .
Hana: Przemek zabijesz mnie jeśli Ci powiem , że tak.
..........................................................................
..........................................................................
C.D.N.
czwartek, 7 lipca 2016
Subskrybuj:
Posty (Atom)

