Hana: Lena co ty tu robisz?
Lena: Żadne z was nie odbierało komórki. Przez co musiałam wam córki odebrać ze szkoły.
Hana: Lena przepraszam Cię najmocniej. Piotr dopiero się obudził. A ja miałam do dziewietnastej dyżur.
Lena: Właśnie jak się on czuje ? - spytała Lena.
Hana: Kawy ? Herbaty ? - spytała Hana.
Lena: Herbaty. Mam nadzieję , że nie pogorszyło mu się.
Piotr: Cześć Lena. Co tu robisz?
Hana: Piotrek do łóżka. Zaraz dostaniesz gorącej herbaty z cytryną i miodem.
Piotr: Hana daj mi spokój. Dobrze wiesz , że nie lubię leżeć w łóżku.
Lena: Wy jesteście jak małe dzieci. Piotr jak się czujesz?
Piotr: Szczerze to marnie.
Hana: To w takim razie co tu robisz ? Do łóżka natychmiast.
Lena: Ona taka zawsze jest. Kładź się.
Piotr posłusznie poszedł położyć do łóżka. Po chwili Hana przyniosła mu ciepłą kolację. I zakazała mu ruszać się z łóżka.
Piotr dla własnego bezpieczeństwa posłuchał Hany i nie ruszał się z łóżka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz