niedziela, 31 lipca 2016

Tajemnica cz. 6

  Hana siedziała w swoim gabinecie. Nie mogła uwierzyć , że jej własna matka mogła porwać jej córkę. I oddać komuś kto nie zna się na wychowaniu małego dziecka. 
 Ale za to wiedziała , że Piotr dobrze wychowuje swoją córkę. Po chwili rozmyślań zasnęła na parapecie. Dwie godziny później obudziło ją dźwięk otwieranych drzwi. 
  W drzwiach zobaczyła swojego byłego chłopaka Piotra , który trzymał na ręce Amelkę , a na baranach miał Anię . Spojrzała na swoje córki i na swego byłego chłopaka. 
Hana: Piotr co wy tu robicie ? Ja mam dyżur. Nie mogę zająć się dziewczynkami. 
Piotr: Ja też zaraz zaczynam dyżur. I nie wiem z kim dziewczynki zostawić. A nie mogą chodzić po szpitalu , bo inaczej będzie zamieszanie. 
Hana: Która chce do cioci Leny ? 
Ania: Ja chcę ! 
Amelka: Kto to jest ciocia Lena ? - spytała zdziwiona Amelka. 
Piotr: Hana kto to jest Lena ? Nie będę zostawiał córki z nikim obcym. 
Hana: Lena jest moją przyjaciółką. Od czasu do czasu zajmuje się Anią , gdy nie ma dyżyuru. Ale to żadko się zdarza. Ona jest odpowiedzialna i umie się zajmąć dzieckiem. Bo sama jest mamą. 
Piotr: Nie zbyt mnie przekonałaś. Ale nie mam innego wyjścia. Przecież nie mogę pozwolić , aby moja córka chodziła po szpitalu bez opieki. 
  Po chwili Lena zjawiła się w gabinecie Hany. Od razu zgodziła zająć się niesfornymi ośmiolatkami. 
  Hana podziękowała Lenie za opiekę na córkami , a potem pokazała Piotrowi gdzie znajduje się pokój lekarski. Tam oboje przebrali się. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz