Kilka miesięcy później życie Hany i Piotra zmieniło się. Hana urodziła zdrowego synka. A Vicki też zaszła w ciążę i dwa miesiące po porodzie Hany. Urodziła zdrowe trojaczki dwóch synków i jedną córeczkę.
Dziś mija pięć lat od narodzin Kingi , Kuby i Karola. Dzieci rosły jak na drożdżach. Więc Victoria miała nie lada problem przy upilnowaniu tak licznej gromadki.
Teraz miała chłopaka co Piotrowi nie podobało , bo córkę Hany traktował jak własną córkę. Na nieszczęście dziewczyny Piotr wyganiał jej wszystkich chłopaków. Ale dziś jej dzieci ochodziły urodziny.
Oliwier wiedział o Kindze , Kubie i Karolu. Nie przeszkadzało mu , że jego ukochana ma trójkę dzieci. Kupił każdemu co dzieci lubią robić ich wieku.
W tym czasie w Gawryłów były przygotowania do przyjęcia trojaczków. Victoria nadmuchiwała balony , a Piotr rozwieszał serpetynę. W tym czasie Hana leżała na kanapie i odpoczywała , gdyż była w dziewiątym miesiącu ciąży bliźniaczej.
W tym czasie Victoria postanowiła porozmawiać z ojczymem. Gdyż nie podobało jej to , że za każdym razem gdy przychodzi do niej chłopak zatrzaskuje on mu drzwi przed nosem.
Vicki: Piotr...?
Piotr: Czego chcesz ? - nagle zauważył swego pięcioletniego synka Tomka. - Co tu robisz mały szkrabie?
Tomek: Nie jestem małym szkrabem. Victoria no powiedz mu coś ?
Vicki: On będzie zawsze taki. Ja mam 21 lat , a traktuje mnie jakbym miała szesnaście.
Hana: Piotr zaczęło się ! - Victoria szybko pobiegła do salonu. I wezwała pogotowie ratunkowe.
Po czerech godzinach Hana urodziła dwie zdrowe dziewczynki , które z Piotrem nazwali Oliwia i Ola.
Podczas , gdy Hana rodziła Victoria znowu zemdlała. Podczas badań wyszło , że za kilka miesięcy po raz drugi zostanie mamą.
Vicktoria urodziła zdrową córeczkę , którą z Oliwerem nazwali Karolina.
Wszystkie dzieci zostały lekarzami. Tomek został chirurgiem dziecięcym. Ola i Oliwia zostały ginekologami. Victoria została chirurgiem naczyniowym. Kinga została pediatrą. Karol został internistą. Kuba został ortopedą , a Karolina została neurochirurgiem.
Hana i Piotr cieszyli się , że ich dzieci i ich wnuczęta zostali lekarzami. Sami też uczyli swe dzieci i wnuki do poszczególnych zawodów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz