Po dyżurze Piotr nie czuł się najlepiej. Gardło, głowa i brzuch go bolał. Gdy przyszedł po dziewczynki Lena od razu zauważyła , że Piotr źle się czuje.
Lena: Pio ty dobrze się czujesz ? Nie najlepiej wyglądasz.
Piotr: Lena nie mam bladego pojęcia o co Ci chodzi- aa psik ! -Przepraszam. - Aa apsik!
Lena: Właśnie widzę. Jak dobrze się czujesz.
Ania: Ciociu on już rano źle się czuł.
Piotr: Skarżopyta. Nie umiesz trzymać języka za zębami ?
Amelka: Tato , ale Ania ma rację. Rano źle się czułeś.
Lena: Piotr przestań wygłupiać. Siadaj i zdejmij koszulkę.
Ania: Po co ciociu?
Lena: Aby twojego ojca osłuchać.
Lena zbadała Piotra . Potem kazała Piotrowi się ubrać. I nakazała mu , że ma leżeć w łóżku kilka. Co Piotrowi nie podobało.
Następnego dnia Piotr wstał z łóżka i zrobił sobie i Amelce śniadanie. Gdy tą odwiózł do szkoły na dziedzincu jak zawsze spotkał Hanę. Od razu pojechali do szpitala. Hana poszła na swój oddział , a Piotr na swój.
Gdy przeglądał kartę pacjentki do pokoju lekarskiego weszła Lena z Wiktorią. Piotr nie zauważywszy dziewczyn wyszedł z lekarskiego , gdyż potrzebował konsultacji Hany.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz