Hana poszła na dyżur. Choć wiedziała , że Piotr nie będzie zadowolony z tego powodu. Gdy weszła na oddział od razu zauważył ją Wójcik.
D: Hana co ty tu robisz? Powinnaś przecież leżeć u Leny na oddziale.
H: Oj Darek ja nie potrzebuję niańki. Dobrze wiesz , że nie wytrzymam czternaście godzin w szpitalu. I przytym nic nie robiąc.
D: A właśnie powinienem skrócić ilość godzin pracy. Ale porozmawiamy o tym później.
H: Mogę wracać do swych obowiązków? Czy będziemy tak stać i rozmawiać co mi wolno , a czego nie wolno?
D: Hana zdajesz sobie sprawę, że przy pierwszej ciąży może dojść do poronienia?
H: Po pierwsze ja jestem w siódmym tygodniu ciąży. Po drugie już jestem mamą. Więc obawy o dziecko są trochę bezsensu.
D: Hana o czym ty mówisz? - spytał zdziwiony Wójcik, bo on nic nie wiedział o pierwszej ciąży Hany.
H: Darek to długa historia. A za bardzo mi się nie chce na ten temat rozmawiać.
Hana odeszła do swoich obowiązków , a Wójcik dalej patrzył jak zahipnozowany .
W tym czasie Victoria wracała ciemną uliczką. Nagle ktoś ją zaciągnął ją do krzaków. Przerażona Victoria chciała mu się wyrwać , ale pogorszyła tym sprawę bo szarpaniu uderzyła się w głowę.
Facet zrobił co planował i odszedł z miejsca przestępstwa. Po piętnastu minutach znalazła ją staruszka. Wezwała pogotowie do nieprzytomnej Vicki.
Po chwili Vicki zaczęła się wybudzać.
Star: Co się stało?
V: Nie mam szczerze żadnego pojęcia.Jedynie co pamiętam , to że wracałam ze szkoły.
Star: Wezwałam pogotowie. Nie ruszaj się , bo masz rozciętą głowę.
Victoria posłusznie nie ruszała się . A po chwili przyjechało pogotowie w składzie Martyna Kubicka , Renata Nowak i dr Anna Reiter ratunkowe i zabrało ją do Leśnej Góry.
Na izbie był już doktor Wójcik. Dziewczyna widząc lekarza od razu zaczęła się szarpać z ratownikami.
Lekarz westchnął domyślił się co mogło stać. Po prosił pielęgniarkę, aby wezwała Hanę.
Po chwili na izbie zjawiła się Hana. Hana widząc córkę zrobiła wielkie oczy. Raz , że musiała podpisać zgodę na leczenie Vicki.
H: Victoria co się stało ? - spytała przytulając Vickę.
V: Sama nie wiem. Wracałam ze szkoły i tu mi urywa się film.
H: Darek daj mi ta zgodę na leczenie Vicki.
D: Ja już nie rozumiem.
Victoria wyjęła swoją legitymację szkolną. I podała ją Wójcikowi i bardziej przytuliła się do Hany.
D: Hana mam pewne podejrzenia , ale ona nie da mi się zbadać. A tobie nie mogę powierzyć tego zadania. Gdyż jesteś jej matką.
Hana westchnęła i po prosiła , aby Wójcik wyszedł . Lekarz wyszedł , a Hana spojrzała na córkę.
H: Mogę wracać do swych obowiązków? Czy będziemy tak stać i rozmawiać co mi wolno , a czego nie wolno?
D: Hana zdajesz sobie sprawę, że przy pierwszej ciąży może dojść do poronienia?
H: Po pierwsze ja jestem w siódmym tygodniu ciąży. Po drugie już jestem mamą. Więc obawy o dziecko są trochę bezsensu.
D: Hana o czym ty mówisz? - spytał zdziwiony Wójcik, bo on nic nie wiedział o pierwszej ciąży Hany.
H: Darek to długa historia. A za bardzo mi się nie chce na ten temat rozmawiać.
Hana odeszła do swoich obowiązków , a Wójcik dalej patrzył jak zahipnozowany .
W tym czasie Victoria wracała ciemną uliczką. Nagle ktoś ją zaciągnął ją do krzaków. Przerażona Victoria chciała mu się wyrwać , ale pogorszyła tym sprawę bo szarpaniu uderzyła się w głowę.
Facet zrobił co planował i odszedł z miejsca przestępstwa. Po piętnastu minutach znalazła ją staruszka. Wezwała pogotowie do nieprzytomnej Vicki.
Po chwili Vicki zaczęła się wybudzać.
Star: Co się stało?
V: Nie mam szczerze żadnego pojęcia.Jedynie co pamiętam , to że wracałam ze szkoły.
Star: Wezwałam pogotowie. Nie ruszaj się , bo masz rozciętą głowę.
Victoria posłusznie nie ruszała się . A po chwili przyjechało pogotowie w składzie Martyna Kubicka , Renata Nowak i dr Anna Reiter ratunkowe i zabrało ją do Leśnej Góry.
Na izbie był już doktor Wójcik. Dziewczyna widząc lekarza od razu zaczęła się szarpać z ratownikami.
Lekarz westchnął domyślił się co mogło stać. Po prosił pielęgniarkę, aby wezwała Hanę.
Po chwili na izbie zjawiła się Hana. Hana widząc córkę zrobiła wielkie oczy. Raz , że musiała podpisać zgodę na leczenie Vicki.
H: Victoria co się stało ? - spytała przytulając Vickę.
V: Sama nie wiem. Wracałam ze szkoły i tu mi urywa się film.
H: Darek daj mi ta zgodę na leczenie Vicki.
D: Ja już nie rozumiem.
Victoria wyjęła swoją legitymację szkolną. I podała ją Wójcikowi i bardziej przytuliła się do Hany.
D: Hana mam pewne podejrzenia , ale ona nie da mi się zbadać. A tobie nie mogę powierzyć tego zadania. Gdyż jesteś jej matką.
Hana westchnęła i po prosiła , aby Wójcik wyszedł . Lekarz wyszedł , a Hana spojrzała na córkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz