Hana i Piotr rozdział1 opowiadanie 15
A czas mija
Hana podczas zrastania nogi musiała siedzieć w hotelu.
- Jak tam noga ?
-Trochę boli. Ale nie aż tak mocno .
- Jesteście z Piotrem razem ?
- No parą jesteśmy .A czas mija bardzo szybko.W Polsce jestem już cztery mięsiące.
- No minęło trochę czasu. I to twój pierwszy urlop od przyjazdu .Przemek pytał się czy śniadanie zjadłaś ?
- Mój ukochany braciszek jest na tym puntcie przewrażliwiony.
- To jadłaś to śniadanie?
- Nie. Rano się źle się czułam.
- Przemek nie będzie zadowolony.
- Wiem , ale co mam poradzić , że gardło mnie boli i mam gorączkę.
Wiki przyłożyła rękę do czoła Hany .
- Rzeczywiście masz gorączkę. Powiedz " A " .
- Wiki nie trzeba.
- Hana jestem lekarzem.
HanHana otworzyła usta.
- I co tam widzisz ?
- No zapalenie gardła .
Hana poszła się położyć .Mimo , że kiepsko się włączyła komputer.
A czas mija
Hana podczas zrastania nogi musiała siedzieć w hotelu.
- Jak tam noga ?
-Trochę boli. Ale nie aż tak mocno .
- Jesteście z Piotrem razem ?
- No parą jesteśmy .A czas mija bardzo szybko.W Polsce jestem już cztery mięsiące.
- No minęło trochę czasu. I to twój pierwszy urlop od przyjazdu .Przemek pytał się czy śniadanie zjadłaś ?
- Mój ukochany braciszek jest na tym puntcie przewrażliwiony.
- To jadłaś to śniadanie?
- Nie. Rano się źle się czułam.
- Przemek nie będzie zadowolony.
- Wiem , ale co mam poradzić , że gardło mnie boli i mam gorączkę.
Wiki przyłożyła rękę do czoła Hany .
- Rzeczywiście masz gorączkę. Powiedz " A " .
- Wiki nie trzeba.
- Hana jestem lekarzem.
HanHana otworzyła usta.
- I co tam widzisz ?
- No zapalenie gardła .
Hana poszła się położyć .Mimo , że kiepsko się włączyła komputer.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz