poniedziałek, 28 grudnia 2015

Wigilia

      Hana i Piotr rozdział 1opowiadanie 20
                          Wigilia 
        Dwa miesiące później nadszedł czas 
Świąt Bożego Narodzenia. Hana z Wki , Leną Mirri jej matką , swoją przyszłą teściową przygotywały wieczerzę. 
 W; Hana to tak w ogóle kto będzie? 
 H; Ja , ty , Piotr , moja przyszła teściowa , Tosia , Lenka , Felek , Witek , Przemek , Ola , Frania i Mikołaj , Mirri , rodzeństwo Piotra , moi rodzice , Arron i Patryc ( syn Mirri i Arrona )
  W; Sporo osób będzie.  A ty Hana dobrze się czujesz? Jesteś blada jak ściana na korytarzu w szpitalu. 
  H; Po pilnujecie ciast , ryby itd. ?
  MP.( Mama Piotra ); Jasne 
  H; Za pół godziny będę. 
  Hana wyszła z hotelu i poszła do szpitala. A dokładnie na oddział ginekologiczny. Na badania powinnam dwno iść pomyślała Hana sobie. Od razu jak zaczęły się dwa tygodnie temu te nudności . Pierwszy raz z Piotrem współżyła jakieś siedem-dziewięć tygodni temu. 
  Jakie było zdziwienie pielęgniarek jak weszła na oddział. 
 Pil.; Dzień dobry pani doktor wesołych Świąt. 
 H; Dziękuję wzajemnie . 
 Hana poszła pod gabinet Darka , gdzie było już kilka pacjęntek. Siedziała skulona na krześle. Czekała na swoją kolej , gdy podeszła do niej Lena . 
 L; Hana dobrze się czujesz? 
 H; Szczerze mówiąc to tak średnio. Nawet nie wiem czy zdołam dziś zjeść kolację. A co tam u ciebie? 
 L; Nic po za tym , że ostatnio nudności nie dają spokoju. 
 H; Zbadałabym Cię mnie to nudności biorą dwa tygodnie. 
 L; Hana kiedy miałaś miesiączkę ? 
 Hana chwilę się zastanowiła. 
 H; O Jezu....  Powinnam mieć ją dwa tygodnie temu. 
 L; I dwa tygodnie temu zaczęły się te nudności? 
 H; Tak . A bo co ? 
 L; Hana połącz sobie pewne fakty. Dobra oświecę Cię.  Jesteś w ciąży. 
 H; Ale nie ma takiej pewności. Zresztą ty też w niej jesteś. 
 L; No fakt spóźnia mi się okres. 
 H; No sama widzisz. Jeszcze musi te nasze teorie potwierdzić Darek. Chociaż on mnie zabije , że nie od razu powiedziałam o tych nudnościach. 
  Po chwili została tylko jedna pacjentka i lekarki. 
 H; Skoro mam teorię skąd te nudności to może se pójdziemy ?
 L; Hana nie tak szybko . To tylko teoria. 
 H; Lenka łączoc po faktach wychodzi, że obydwie jesteśmy w ciąży. 
 L; Hana proszę Cię. Jesteś przecież ginekologiem. 
 H; Wygrałaś .
 Po chwili wyszła pacjentka , która siedziała wcześniej trzy krzesła dalej. 
 L; Hana twoja kolej. 
 H; Już wchodzę. 
  Hana bardzo cichutko zapukała do drzwi. 
 D; Proszę!
 Hana weszła do środka. I nie pewnie spojrzała na kolegę. 
 H; Cześć Darek. 
 D; Cześć Hana. Co Cię sprowadza w Wigilię Bożego Narodzenia? 
 H; Szczerze mówiąc to nie wiem jak zacząć tą rozmowę.  
 D; No to mów co Ci tam leży na sercu. 
 Hana usiadła na krześle na przeciwko Darka. 
 H; No więc . Teorytycznie to podejrzewam , że jestem w ciąży , a w praktyce to nie wiem . 
 D; Skąd wysunęłaś taki wniosek? 
 Hana spuściła głowę . 
 D; Hana czy ja o czyśm nie wiem ? 
 H; Powinnam Ci to od razu powiedzieć . 
 D; Hana , ale co ? I po patrz na mnie , a nie mówisz spod nosa. 
 Hana spojrzała na kolegę. 
 H; Darek nie zabijesz mnie - Darek tylko pokręcił głową i spojrzał na nią pytająco. H; Bo jakieś dwa tygodnie temu zaczęły się te całe kiepskie nudności co trochę mnie irytuje . No i dwa tygodnie temu powinnam dostać okres , to akurat dzisiaj się zorrientowałam. 
  D; Wszystko wskazuje na to , że jesteś w ciąży tylko trzeba Cię zbadać. 
  H; A zbadasz mnie ? Właściwie po to przyszłam ?
  D; Jasne chodź. 
  Hana poszła za parawan przygotować się do badania , a później położyła się w specjalnym fotelu do badań. 
  Darek nałożył żel na brzuch Hany i zaczął jeździć głowicą od urządzenia do USG. 
  D; Hana to piąty tydzień.  Gratuluję Ci. 
A ta się rozpłakała ze szczęścia jest w ciąży z osobą , którą kocha. Właśnie te pięć tygodni temu jej Piotruś oświadczył się jej. 
  D; Hana wszystko w porządku?
  H; Tak Darek. To są łzy szczęścia. 
  D; A teraz Hana odpowiedz mi na pytanie. Dlaczego od razu nie powiedziałaś ?
  H; Szczerze mówiąc to z początku myślałam , że to zatrucie pokarmowe. Nie pomyślałam , że mogę być w ciąży.  A mimo ,że jestem ginekologiem. 
  D; Każdemu się zdarzy , a nawet pani ginekolog. Kto pdsunął ci ten wniosek ? 
  H; Lena. Boże ! Przecież ona tam czeka na badania. Ona mnie skierowała na drogę tą z pomysłem o Ciąży. 
  D; Dobra ty idź się ubrać. Wydrukować Ci zdjęcie z dzieckiem. 
  H; Jakbyś mógł. 
  Hana ubrała się , a Darek wypełnił kartę ciąży Hany. Podał wszystkie wyniki i umówił się na kontrolę za miesiąc. 
  Też po prosił Lenę do gabinetu. Jak się okazało nie tylko Hana zostanie mamą , ale też Lenka jest czwartym tygodniu ciąży. 
  H; I co Lena? 
  L; A jak myślisz? 
  H; Będziesz mamą . 
  L; Tak. A co z tobą. 
  H; Tak jak podejrzewałaś jestem w ciąży . 
  L; No to gratuluję. 
  Wieczorem Piotr zabrał całą rodzinę i przyjaciół w pewne miejsce. 
  Pi; Czy moja piękna szanowna narzeczona zaszczyci nas swą obecnością i otworzy te drzwi ?
  H; Jasne kochanie . 
  Stali przed ogromnym domem , który co najmiej ze sto osób mógłby pomieścić. 
  Pi; Kochanie i Tosiu jak się wam podoba ? 
  H&T; Jest piękny. 
   Po wieczerzy nadszedł czas na prezenty , które co chwilę dzieciaki spoglądały , abyło ich dosyć sporo. Najpierw Piotr dostał swój prezent dla Piotra od Hany. Było to małe pudełeczko. 
  Hana i Lena nie mogły się oprzeć i nie pójść do sklepu z akcesoriami dla niemowląt i nie kupić paru rzeczy dla dzieci. 
   Po tem był Witek , który też dostał od Leny tej samej wielkości paczkę.
  Pi&W; Dziewczyny czy wy nie chcecie o czyśm nam powiedzieć. Im
  H&L; Ale co ? Co nie mogłyśmy się powstrzymać. - Powiedziały Lena i Hana widządz ich miny , gdy zobaczyli co dostali. 
  P; Może to , że jesteście w ciąży. Prawda skarbie? 
  H; Piotr wygrał i nie ma niespodzianki. W o góle jakim cudem te paczki się tu znalazły ? 
  P; Z Witkiem szukaliśmy wszystkich prezentów po hotelu i jego domu .
  H&L; W przyszłym roku nie tak szybko znajdziecie prezenty. 
   Później wszystkie prezenty były rozpakowane. Najmłodsi poszli spać. A dorośli rozmawiali sobie z trzy godziny. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz