Hana i Piotr rozdział 1opowiadanie 20
Wigilia
Dwa miesiące później nadszedł czas
Świąt Bożego Narodzenia. Hana z Wki , Leną Mirri jej matką , swoją przyszłą teściową przygotywały wieczerzę.
W; Hana to tak w ogóle kto będzie?
H; Ja , ty , Piotr , moja przyszła teściowa , Tosia , Lenka , Felek , Witek , Przemek , Ola , Frania i Mikołaj , Mirri , rodzeństwo Piotra , moi rodzice , Arron i Patryc ( syn Mirri i Arrona )
W; Sporo osób będzie. A ty Hana dobrze się czujesz? Jesteś blada jak ściana na korytarzu w szpitalu.
H; Po pilnujecie ciast , ryby itd. ?
MP.( Mama Piotra ); Jasne
H; Za pół godziny będę.
Hana wyszła z hotelu i poszła do szpitala. A dokładnie na oddział ginekologiczny. Na badania powinnam dwno iść pomyślała Hana sobie. Od razu jak zaczęły się dwa tygodnie temu te nudności . Pierwszy raz z Piotrem współżyła jakieś siedem-dziewięć tygodni temu.
Jakie było zdziwienie pielęgniarek jak weszła na oddział.
Pil.; Dzień dobry pani doktor wesołych Świąt.
H; Dziękuję wzajemnie .
Hana poszła pod gabinet Darka , gdzie było już kilka pacjęntek. Siedziała skulona na krześle. Czekała na swoją kolej , gdy podeszła do niej Lena .
L; Hana dobrze się czujesz?
H; Szczerze mówiąc to tak średnio. Nawet nie wiem czy zdołam dziś zjeść kolację. A co tam u ciebie?
L; Nic po za tym , że ostatnio nudności nie dają spokoju.
H; Zbadałabym Cię mnie to nudności biorą dwa tygodnie.
L; Hana kiedy miałaś miesiączkę ?
Hana chwilę się zastanowiła.
H; O Jezu.... Powinnam mieć ją dwa tygodnie temu.
L; I dwa tygodnie temu zaczęły się te nudności?
H; Tak . A bo co ?
L; Hana połącz sobie pewne fakty. Dobra oświecę Cię. Jesteś w ciąży.
H; Ale nie ma takiej pewności. Zresztą ty też w niej jesteś.
L; No fakt spóźnia mi się okres.
H; No sama widzisz. Jeszcze musi te nasze teorie potwierdzić Darek. Chociaż on mnie zabije , że nie od razu powiedziałam o tych nudnościach.
Po chwili została tylko jedna pacjentka i lekarki.
H; Skoro mam teorię skąd te nudności to może se pójdziemy ?
L; Hana nie tak szybko . To tylko teoria.
H; Lenka łączoc po faktach wychodzi, że obydwie jesteśmy w ciąży.
L; Hana proszę Cię. Jesteś przecież ginekologiem.
H; Wygrałaś .
Po chwili wyszła pacjentka , która siedziała wcześniej trzy krzesła dalej.
L; Hana twoja kolej.
H; Już wchodzę.
Hana bardzo cichutko zapukała do drzwi.
D; Proszę!
Hana weszła do środka. I nie pewnie spojrzała na kolegę.
H; Cześć Darek.
D; Cześć Hana. Co Cię sprowadza w Wigilię Bożego Narodzenia?
H; Szczerze mówiąc to nie wiem jak zacząć tą rozmowę.
D; No to mów co Ci tam leży na sercu.
Hana usiadła na krześle na przeciwko Darka.
H; No więc . Teorytycznie to podejrzewam , że jestem w ciąży , a w praktyce to nie wiem .
D; Skąd wysunęłaś taki wniosek?
Hana spuściła głowę .
D; Hana czy ja o czyśm nie wiem ?
H; Powinnam Ci to od razu powiedzieć .
D; Hana , ale co ? I po patrz na mnie , a nie mówisz spod nosa.
Hana spojrzała na kolegę.
H; Darek nie zabijesz mnie - Darek tylko pokręcił głową i spojrzał na nią pytająco. H; Bo jakieś dwa tygodnie temu zaczęły się te całe kiepskie nudności co trochę mnie irytuje . No i dwa tygodnie temu powinnam dostać okres , to akurat dzisiaj się zorrientowałam.
D; Wszystko wskazuje na to , że jesteś w ciąży tylko trzeba Cię zbadać.
H; A zbadasz mnie ? Właściwie po to przyszłam ?
D; Jasne chodź.
Hana poszła za parawan przygotować się do badania , a później położyła się w specjalnym fotelu do badań.
Darek nałożył żel na brzuch Hany i zaczął jeździć głowicą od urządzenia do USG.
D; Hana to piąty tydzień. Gratuluję Ci.
A ta się rozpłakała ze szczęścia jest w ciąży z osobą , którą kocha. Właśnie te pięć tygodni temu jej Piotruś oświadczył się jej.
D; Hana wszystko w porządku?
H; Tak Darek. To są łzy szczęścia.
D; A teraz Hana odpowiedz mi na pytanie. Dlaczego od razu nie powiedziałaś ?
H; Szczerze mówiąc to z początku myślałam , że to zatrucie pokarmowe. Nie pomyślałam , że mogę być w ciąży. A mimo ,że jestem ginekologiem.
D; Każdemu się zdarzy , a nawet pani ginekolog. Kto pdsunął ci ten wniosek ?
H; Lena. Boże ! Przecież ona tam czeka na badania. Ona mnie skierowała na drogę tą z pomysłem o Ciąży.
D; Dobra ty idź się ubrać. Wydrukować Ci zdjęcie z dzieckiem.
H; Jakbyś mógł.
Hana ubrała się , a Darek wypełnił kartę ciąży Hany. Podał wszystkie wyniki i umówił się na kontrolę za miesiąc.
Też po prosił Lenę do gabinetu. Jak się okazało nie tylko Hana zostanie mamą , ale też Lenka jest czwartym tygodniu ciąży.
H; I co Lena?
L; A jak myślisz?
H; Będziesz mamą .
L; Tak. A co z tobą.
H; Tak jak podejrzewałaś jestem w ciąży .
L; No to gratuluję.
Wieczorem Piotr zabrał całą rodzinę i przyjaciół w pewne miejsce.
Pi; Czy moja piękna szanowna narzeczona zaszczyci nas swą obecnością i otworzy te drzwi ?
H; Jasne kochanie .
Stali przed ogromnym domem , który co najmiej ze sto osób mógłby pomieścić.
Pi; Kochanie i Tosiu jak się wam podoba ?
H&T; Jest piękny.
Po wieczerzy nadszedł czas na prezenty , które co chwilę dzieciaki spoglądały , abyło ich dosyć sporo. Najpierw Piotr dostał swój prezent dla Piotra od Hany. Było to małe pudełeczko.
Hana i Lena nie mogły się oprzeć i nie pójść do sklepu z akcesoriami dla niemowląt i nie kupić paru rzeczy dla dzieci.
Po tem był Witek , który też dostał od Leny tej samej wielkości paczkę.
Pi&W; Dziewczyny czy wy nie chcecie o czyśm nam powiedzieć. Im
H&L; Ale co ? Co nie mogłyśmy się powstrzymać. - Powiedziały Lena i Hana widządz ich miny , gdy zobaczyli co dostali.
P; Może to , że jesteście w ciąży. Prawda skarbie?
H; Piotr wygrał i nie ma niespodzianki. W o góle jakim cudem te paczki się tu znalazły ?
P; Z Witkiem szukaliśmy wszystkich prezentów po hotelu i jego domu .
H&L; W przyszłym roku nie tak szybko znajdziecie prezenty.
Później wszystkie prezenty były rozpakowane. Najmłodsi poszli spać. A dorośli rozmawiali sobie z trzy godziny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz