niedziela, 6 grudnia 2015

Jednorazówka - Mikołajki

Hana i Piotr rozdział 1 opowiadanie 19
Jednorazówka - Mikołajki 
Hana Goldberg siedziała w kuchni i czekała na powrót Piotra z pracy. W pokoju obok spała Tosia , która była córką Piotra jego romansu z Magdaleną Soszyńską. Ale Magda po śmierci Andrzeja załamała się i po popełniła samobójstwo. Zostawiając Tosię pod opieką Piotra. 
A wracając do Hany sama też wychowuje o pięcioletnią siostrę Naomi , która spała z Tosią w pokoju. 
- Jestem ! - Piotr wszedł do domu. 
- Cześć kochanie.
- Gdzie dziewczynki ? 
- Śpią u siebie.
- Pamiętasz jaki jutro jest dzień ?
- Tak. 
- I co z moim prezentem na Mikołajki? 
- Skarbie jutro go dostaniesz . A teraz chodź do pokoju dziewczynkom damy prezenty .
Poszli pocichu do pokoju Naomi i siedmioletniej Tosi. Położyli im prezenty koło łóżek .
Kilka dni wcześniej Hana . Hana od rana źle się czuła postanowiła , że na razie nic nie będzie mówiła Piotrkowi. 
Postanowiła też , że pójdzie do Leny . Tosię odwiozła do szkoły , a Naomi do przedszkola . Sama pojechała do szpitala. Piotr akurat miał operację więc mogła spokojnie pójść się zbadać. 
- Cześć Lena .
- Cześć Hana . Co ciebie sprowadza do mnie ?
- Lena mogłabyś mnie zbadać. Chyba złapałam jakiegoś wirusa. 
- Hana , a co dokładnie się dzieje?
- Od trzech dni nudności nie dają mi spokoju. Po jedzeniu też mi się robi nie dobrze . I apetytu jakoś nie mam. Lena nie wiem co się dzieje. 
A Lena szeroko się uśmięchnęła. I spojrzała uważnie na przyjaciółkę. 
- Hana kładź się na kozetkę . 
- Ale po co ? 
- Przyszłaś przecież na badania. Więc chcę zrobić USG. 
- Po co ? - Spytała Hana kładąc na kozetce. 
- Hana powiedz mi kiedy miałaś ostatnio miesiączkę. 
- Podaj mi kalendarz. - Lena posłusznie podała przyjaciółce kalendarz. I zaczęła dokładnie liczyć. 
- O Jezu...... Powinnam mieć ją dwa tygodnie temu. Lena czy ty podejrzewasz , że mogę być w ciąży ?
- Tak. 
Lena zaczęła jeździć głowicą od urządzenia do USG . Szeroko uśmięchnęła się do monitora . 
- Hana spójrz tu masz jedno serduszko , a tu drugie . Hana gratuluję jesteś w ciąży. 
Hanie łza spłynęła po policzku .
- Hana nie cieszysz się?
- Lena to są łzy szczęścia . Lena , który to tydzień?
- Hana to szósty tydzień. 
Hana wyszła z gabinetu Leny i poszła na oddział. Postanowiła zrobić Piotrowi i dziewczynkom niespodziankę na Mikołajki. 
Gdy Piotr zasnął Hana mu podłożyła 
mu pod poduszkę kopertę z USG .I sama poszła spać. 
Następnego poranka Piotr dużo wcześniej się obudził przed Haną .Postanowił zajrzeć pod poduszkę. Zdziwił się ogromnie jak znalazł tam kopertę. 
Zajrzał do środka jego zdziwienie było większe gdy zobaczył co jest środku. Hana była z nim w ciąży. 
Szeroko się uśmięchnął i wstał zrobić śniadanie dla dziewczynek i dla Hany i siebie. 
Po kilku minutach Hana weszła do kuchni. 
- Cześć kochanie. Zajrzałeś pod poduszkę? 
- Tak. Siadaj na krzesło i nie ruszaj się z niego. 
- A mogę iść pod prysznic ? - spytała Hana wiedząc , że Piotr wie o ciąży. 
- Tak , ale masz na siebie uważać. 
- Co mogłoby mi się stać pod prysznicem ?
- No nie wiem. Naprzykład mogłabyś się poślizgnąć lub zasłabnąć. 
- O jeju - Hana przewróciła oczami. 
- Hana ja się po prostu martwię o waszą trójkę .
- Dobrze będę na siebie uważać. 
Hana poszła się umyć , a Piotr poszedł do dziewczynek , aby je obudzić. 
- Cześć skarby kochane. 
- Cześć Tato ! 
- Cześć Wujku ! 
- Wstawajcie z łóżek. Naomi gratuluję będziesz ciocią , a Tosia będzie miała rodzeństwo. 
- Hana jest w ciąży wujku ?
- Tak. Zobaczcie co wam Mikołaj przyniósł i chodźcie na śniadanie.
Po śniadaniu cała czwórka wyszła z domu. Hana z Piotrem odwieźli dziewczynki do szkoły i do przedszkola. 
- Piotr , co będzie jak Darek będzie zły , gdy dowie się o ciąży?
- Hana na pewno nie będzie zły zobaczysz. 

Nim Hana mogła porozmawiać z Darkiem 
to jej minęło cztery godziny jej dyżuru. Dopiero w czasie przerwy mogła z nim porozmawiać. 
Zapukała do drzwi gabinetu Darka. 
- Proszę! 
Hana weszła do środka.
- Cześć Darek masz chwilę ? 
- Jasne wchodź - powiedział Darek -Więc o co chodzi?
- Ale proszę Cię nie bądź nie bądź zły. 
- Hana , ale o co niby ?
- Darek jestem w ciąży - powiedziała Hana i mimowolnie się uśmięchnęła. 
- Hana i o to miałbym , że jesteś w ciąży. Gratuluję kochana. 
- O to , że cię za parę miesięcy zostawię Cię samego na oddziale. No i bliźniąt się spodziewam. Mógłbym mnie zbadać?
- To chodź .
- Nie teraz . Po dyżurze. 
- Dobrze a teraz marsz na oddział. 
Hana spojrzała na zegarek. 
- Darek zostało mi jeszcze piętnaście minut przerwy. 
- No to bufetu . Po herbatkę.
...........................
Kilka miesięcy później Hana urodziła drowego synka i zdrową dziewczynkę. 
Rok po porodzie Piotr i Hana wzięli ślub i żyli długo i szczęśliwie.
                                            The End - Koniec 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz