wtorek, 5 stycznia 2016

Miniaturka za prawie 1500 wyświetleń

        Hana Goldberg jest młodą dziewczyną. Nie dawno skończyła dwadzieścia trzy lata. Ma piękną dwuletnią córeczkę . Jej mąż Piotr zginąw w wypadku samochodowym. 
   Piotr Gawryło jest zmarłym mężem Hany i zostawił ukochaną z dzieckiem po śmierci. 
  Hana po śmierci Piotra załamała się . Gdy on zmarł to ona była w ósmym miesiącu ciąży . Co dla niej ta wiadomości o śmierci Piotra skończyła przedwczesnym porodem. 
  Przyjaciele Piotra i jej cały czas próbują jej pomóc. Ale Hana każdą pomoc odrzuca. 
L; Hana może powinnaś porozmawiać z Szymonem? 
H; Z nikim nie będę rozmawiała. 
L; Hana ja się o ciebie martwię. Od śmierci Piotra nie wchodziłaś do domu. 
H; No i co z tego ? 
Prz; Siotra my się tu o Ciebie i Amelkę martwimy. 
H; Ale ona coraz częściej pyta o Piotra. I co ja mam powiedzieć dwulatce? 
L; Hana nie płacz.  Piotr nie chciałby abyś chodziła smutna. Chciałby abyś zaczęła życie na nowo. 
H; Ja o tym wiem. Ale ja dalej nie mogę się uporać ze śmięrcią Piotra. 
L; Hana mówię Ci , że będzie najlepiej gdybyś porozmawiała z Szymonem. 
Prz; Hana tak lepiej będzie. 
H; Ja jeszcze ze śmiercią rodziców nie uporałam. 
Prz; Hana proszę Cię porozmawiaj z Szymonem. 
H; Niech wam będzie. Ale ty Przemek pilnujesz Amelki przez tydzień. 
Prz; Ej to nie fair. Oj dobrze po pilnuję jej. 
  Hana w końcu postanowiła iść do szpitalnego psychologa.
  Nie pewnie zapukała do drzwi gabinetu Szymona. 
Sz; Proszę! 
 Hana weszła do środka. 
H; Cześć Szymon. 
Sz; Cześć Hana. Co Cię tu sprowadza? 
H; Chciałam porozmawiać. 
Sz; Mów co tam Ci leży na sercu. Zrobi Ci się lepiej. 
H; Szymon ja nie wiem co mam robić. Amelka coraz częściej pyta o Piotra. A ja sama dalej nie mogę się uporać ze śmiercią Piotra. A z śmiercią rodziców dalej nie mogę się uporać. 
Sz; A ty se zdajesz sobie , że powinnaś już dawno przyjść. 
H; Tak. Ale ja po prostu się bałam. 
Sz; Rodziców i męża straciłaś? 
H; Tak . Do czego Szymon zmierzasz ?Jedynie został mi Przemek i Amelka. 
Sz; Hana ja się z tym nie zgodzę . 
H; Ja Ciebie Szymon już Cię nie rozumiem. 
Sz; Hana masz jeszcze przyjaciół. Lena , Wiki, Witek i Agata próbują Ci pomóc . 
H; Ja wiem o tym , ale ja odpycham ich pomoc. 
Sz; Hana i tu robisz błąd. 
H; Dlaczego? 
Sz; Hana przyjaciele są po to aby pomagać.  Ale ty ich pomoc odtrącasz. 
H; Szymon czy to nie czas aby pierwszy krok postawić ? 
Sz; Hana już go wykonałaś. 
H; Ale jaki ? 
Sz; Przyszłaś ze mną po rozmawiać. Czas aby przełamać pójść do swojego domu i po rozmawiać z Amelką. 
H; Masz rację. 
   Hana przez następne miesiące , a nawet lata przychodziła do Szymona. Nawet pewnego razu udała się na grób Piotra i swoich rodziców. 
   Po jakiś dziesięciu latach udało się jej wyciągnąć z depresji. Dzięki przyjaciołom i po mocy Przemka. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz