Hana Goldberg jest młodą dziewczyną. Nie dawno skończyła dwadzieścia trzy lata. Ma piękną dwuletnią córeczkę . Jej mąż Piotr zginąw w wypadku samochodowym.
Piotr Gawryło jest zmarłym mężem Hany i zostawił ukochaną z dzieckiem po śmierci.
Hana po śmierci Piotra załamała się . Gdy on zmarł to ona była w ósmym miesiącu ciąży . Co dla niej ta wiadomości o śmierci Piotra skończyła przedwczesnym porodem.
Przyjaciele Piotra i jej cały czas próbują jej pomóc. Ale Hana każdą pomoc odrzuca.
L; Hana może powinnaś porozmawiać z Szymonem?
H; Z nikim nie będę rozmawiała.
L; Hana ja się o ciebie martwię. Od śmierci Piotra nie wchodziłaś do domu.
H; No i co z tego ?
Prz; Siotra my się tu o Ciebie i Amelkę martwimy.
H; Ale ona coraz częściej pyta o Piotra. I co ja mam powiedzieć dwulatce?
L; Hana nie płacz. Piotr nie chciałby abyś chodziła smutna. Chciałby abyś zaczęła życie na nowo.
H; Ja o tym wiem. Ale ja dalej nie mogę się uporać ze śmięrcią Piotra.
L; Hana mówię Ci , że będzie najlepiej gdybyś porozmawiała z Szymonem.
Prz; Hana tak lepiej będzie.
H; Ja jeszcze ze śmiercią rodziców nie uporałam.
Prz; Hana proszę Cię porozmawiaj z Szymonem.
H; Niech wam będzie. Ale ty Przemek pilnujesz Amelki przez tydzień.
Prz; Ej to nie fair. Oj dobrze po pilnuję jej.
Hana w końcu postanowiła iść do szpitalnego psychologa.
Nie pewnie zapukała do drzwi gabinetu Szymona.
Sz; Proszę!
Hana weszła do środka.
H; Cześć Szymon.
Sz; Cześć Hana. Co Cię tu sprowadza?
H; Chciałam porozmawiać.
Sz; Mów co tam Ci leży na sercu. Zrobi Ci się lepiej.
H; Szymon ja nie wiem co mam robić. Amelka coraz częściej pyta o Piotra. A ja sama dalej nie mogę się uporać ze śmiercią Piotra. A z śmiercią rodziców dalej nie mogę się uporać.
Sz; A ty se zdajesz sobie , że powinnaś już dawno przyjść.
H; Tak. Ale ja po prostu się bałam.
Sz; Rodziców i męża straciłaś?
H; Tak . Do czego Szymon zmierzasz ?Jedynie został mi Przemek i Amelka.
Sz; Hana ja się z tym nie zgodzę .
H; Ja Ciebie Szymon już Cię nie rozumiem.
Sz; Hana masz jeszcze przyjaciół. Lena , Wiki, Witek i Agata próbują Ci pomóc .
H; Ja wiem o tym , ale ja odpycham ich pomoc.
Sz; Hana i tu robisz błąd.
H; Dlaczego?
Sz; Hana przyjaciele są po to aby pomagać. Ale ty ich pomoc odtrącasz.
H; Szymon czy to nie czas aby pierwszy krok postawić ?
Sz; Hana już go wykonałaś.
H; Ale jaki ?
Sz; Przyszłaś ze mną po rozmawiać. Czas aby przełamać pójść do swojego domu i po rozmawiać z Amelką.
H; Masz rację.
Hana przez następne miesiące , a nawet lata przychodziła do Szymona. Nawet pewnego razu udała się na grób Piotra i swoich rodziców.
Po jakiś dziesięciu latach udało się jej wyciągnąć z depresji. Dzięki przyjaciołom i po mocy Przemka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz