piątek, 8 stycznia 2016

Synek Tatusia

     Następnego dnia Piotr obudził się w salonie. Tosi już nie było na jego kolanach . Pewnie Hana ją przeniosła , a wie że nie powinna . 
  Poszedł do kuchni , gdzie była już Tosia , która szykowała śniadanie. 
Pt; Córciu kiedy wstałaś ? 
Tos; Dwie godziny temu. Kanapa nie jest wygodna do spania .
  Po chwili do kuchni weszła Hana , która była zaspana. 
H; Która godzinaaa? 
Piotr spojrzał na zegarek było w pół do piątej. 
Tos; Wpół do piątej . 
Pt; Czy wszyskie kobiety wstają taak wcześnie. 
H; Skarbie przyzwyczajaj się. Ktoś naszym synkiem będzie musiał się zająć. 
Pt; Wiedziałem , że to chłopak. A ty nie chciałaś mi wierzyć. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz