Hana o koło w pół do drugiej pojechała do szpitala . Ale po tym szpitalu oczywiście błądziła , bo była w nim pierwszy raz.
Po jakiś piętnastu minutach błądzenia znalazła gabinet dr Trettera.
Gdy zapukała do drzwi gabinetu Trettera . Gdy usłyszała proszę to weszła do gabinetu.
Hana: Dzień dobry. Nazywam się Hana Goldberg. Byłam z panem umówiona o rozmowę kwalifikacyjną.
Tretter: Dzień dobry. Pani zapewnie przyszła w sprawie pracy w moim szpitalu. Czym się pani zajmuje ?
Hana: Jestem lekarzem ginekologiem. Poszukuje pracy.
Hana pokazała dyrektorowi swoje dokumenty. I pozwolenie na pobyt w Polsce. Też miała ubezpieczenie i obywatelstwo międzynarodowe.
Dyrektor zatrudnił Hanę i powiedział jej , że za trzy godziny ma przyjść na dyżur.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz