sobota, 25 czerwca 2016

23. Smutny dzień

  Hana siedziała smutna na swoim łóżku. Bo kotka Asi wczoraj zdechła wieczorem. Nie umiała dziewczynce tego powiedzieć. 
   Musiała to jakoś jej to powiedzieć. A dziewczynka przywiązała się . Ale jak ma to powiedzieć pięcioletniej dziewczynce. 
Asia: Ciociu czemu jesteś taka smutna. 
Hana: A tak jakoś mi smutno. 
Asia: Ciociu czemu jesteś smutna. Zostaniesz mamą. 
Piotr: Chodź córeczko. Powiem Ci czemu ciocia jest smutna. 
  Piotr powiedział Asi , że jej kotka nie żyje. Dziewczynka rozpłakała się na tę wiadomość. 
   Piotr poszedł do córki , ale nie chciała z nim rozmawiać. Załamany Piotr wrócił do kuchni. Zastał Hanę płaczącą z bólu. 
Piotr: Kochanie co się dzieje ?
Hana: Boli mnie brzuch i coraz mocniej. 
Piotr: Gdzie dokładnie. 
  Piotr zaniósł ją do salonu i położył ją na kanapie. I zaczął ją badać. Mmiej więcej okolicach wyrostka robaczkowego. Ta wykrzywiła się z bólu. 
Piotr: Tu boli ?
Hana: Tak. A co ?
Piotr: Bo już myślałem , że coś z dzieckiem. Masz najprawdopodobniej zapalenie wyrostka robaczkowego. 
Hana; Co czyli ja do szpitala mam iść ? Nie ja nie chcę. 
Piotr: Kochanie bez operacji możesz umrzeć. I płyny , które zbierają się w jamie otrzewnowej mogą zaszkodzić dziecku. Chcesz tego ?
Hana: Nie. 
   Piotr zostawił dziewczynki pod opieką Karoliny i zabrał Hanę do szpitala. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz