Podróż Hanie i Piotrowi ze szpitala minęła bardzo szybko. Gdyż mieszkali jakieś dwa kilometry przed Leśną Górą.
Gdy weszli do domu Hana od razu pobiegła wziąć prysznic. Aby zmyć zapach szpitala.
Po wzięciu prysznica poszła się położyć. W końcu pobyt w szpitalu ją wykończył. Bo co czterdzieści minut ktoś przychodził spytać jak się czuje. Głównie to Piotr , Wiktoria , Celina i Wójcik to robili.
Gdy przyłożyła głowę do poduszki od razu zasnęła. Oczywiście była nie przykryta.
Piotr widządz nie przykrytą Hanę wziął z szuflady koc i ją przykrył , aby nie zmarzła. Nie chciał oczywiście , żeby jego żona brała antybiotyki i żeby nie była chora.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz