niedziela, 26 czerwca 2016

24. Pobyt Hany w szpitalu

    Piotr zabrał Hanę do Leśnej Góry. Potem ją zajestrował. Na nie szczęście Hany na izbie był Wójcik. 
 Hana: Piotr chodźmy stąd. Już mnie nie boli brzuch. - Hana oczywiście kłamała. 
 Piotr: Hmm... Hana przecież widzę , że Cię boli coraz mocniej. Więc proszę Cię żebyś nie kłamała. 
 Pielęgniarka: Pani doktor zapraszam. 
 Hana i Piotr weszli na izbę. Za biurkiem siedział Wójcik , który uzupełniał kartę choroby pacjenta. 
   Hana usiadła na kozetce lecz szybko na niej położyła , bo coraz mocniej zaczął boleć ją brzuch. 
 Piotr: Darek .... Zajmij się nią. A ja pójdę po Wiktorię. 
    Darek odwrócił się zdziwiony , ale ujrzał zwijającą Hanę z bólu. 
  Więc przystąpił do badania. Badając podbrzusze u Hany nie zauważył grymasu bólu , ale gdy mniej więcej zaczął badanie w tym samym miejscu co Piotr wcześniej. 
  Hana: Darek to boli ! 
  Darek: Wiem , że Cię boli. Już kończę. Gdzie podział się twój mąż. 
  Hana: Jeśli dobrze usłyszałam to poszedł szukać Wiktorii. 
   Po chwili jak na zawołanie na izbie zjawił się Piotr z Wiktorią. 
  Wiktoria widządz zwijającą się z bólu Hanę od razu przystąpiła do badania. Ale Hana zaczęła protestować. W końcu Piotr złapał Hanę za nadgarstki. I Wiktoria mogła zbadać Hanę. Ta oczywiście o mało nie spadła z kozetki przy tym badaniu. 
  Wiktoria: Hana leż spokojnie. 
  Hana: Ale to boli. Bardzo mocno. 
  Wiktoria: Wiem , że boli. Musimy ci zrobić USG brzucha. Ale najprawdopodobniej , że będziemy Cię ciąć jest duże. 
   Hana: Darek ta operacja nie będzie szkodliwa dla dziecka ? 
   Darek: Hana szczerze. To mam nadzieję , że nie dojdzie do krwotoku. 
   Wiktoria: Hana ty jesteś w ciąży ? 
    Hana: Tak w szóstym tygodniu. Ale proszę Cię nie mów nikomu. Na razie ty , Celina , Wójcik , dziewczynki i Piotr wiedzą. Czyli podstawowe osoby wiedzą o tym. 
    Hanę zabrano na chirurgię. Tam miała czekać na operację. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz