czwartek, 2 czerwca 2016

20. Objawy... Choroba czy ciąża ?

  Piotr 
    Pilnowałem dziewczynek , aby nic sobie nie zrobiły. Zauważyłem jednak , że Hana wymiotuje. Podszedłem do niej i odeszliśmy na bok. 
Ja: Hana dobrze się czujesz? 
Hana: Piotr nic mi nie jest. Po prostu gorzej poczułam się. 
   Przyłożyłem dłoń do czoła Hany. Czoło było gorące. Wziąłem ją na ręce i zawołałem dziewczynki i tak robiło się późno. Razem z dziewczynkami i Haną wróciliśmy do domu. 
Ja: Hana połóż się , a ja zbadam twój brzuch. 
Hana: Po co mam kłaść. Jak mi nic nie jest. 
Ja: Hana masz gorączkę i wymiotujesz. To nie jest normalne. Więc ze mną nie dyskutuj. 
  Hana wykonała moje polecenie. Ale wymioty i gorączka mogą być spowodowane tym , że zbyt długo przebywała na słońcu bez czapki. 
   Następnego dnia Hana lepiej się czuła , ale nie miała gorączki. Za to wymiotowała. Więc zastanawiam się czy ona przypadkiem nie jest w ciąży.
  Hana 

  Od wczoraj zaczęły się nie pokojące dla mnie objawy. Postanowiłam,że pójdę do apteki kiedy Piotr z dziewczynkami wyjdą. 
    Kiedy wyszli z domu i odjechali spod domu ja wyszłam do apteki. 
   Jeszcze chwilę się zastanowiłam i dopiero zauważyłam , że pół tora tygodnia temu powinnam dostać okres. 
   Gdy wróciłam do domu. Nikogo nie było i poszłam do łazienki i zrobiłam test ciążowy. 
    Odczekałam piętnaście minut. Gdy zobaczyłam , że wynik jest negatywny. Zdawałam sobie , że takie testy nigdy nie dają stu procentowej pewności. 
    Ubrałam się w odpowiedni strój i pojechałam do Leśnej Góry do Celiny, bo wiedziałam , że ma dyżur. 
   Gdy weszłam na oddział zobaczył mnie Wójcik. Powiedziałam mu , że przyszłam do Celiny porozmawiać. I dlaczego nie przyszłam na dyżur. 
   Przed naszym gabinetem nie było żadnej pacjentki. Więc zapukałam do drzwi. Celina krzyknęła proszę. 
Ja: Hej Celina. Mam mały problem. 
Celina: No hej. Co przyszłaś na demną zlitować i mi pomóc na dyżurze ? 
Ja: Nie o to chodzi. Inny mam problem. I to jest problem ginekologiczny. 
Celina: Jesteś w ciąży ? 
Ja: Robiłam test ciążowy , ale wyszedł negatywnie. A prawie dwa tygodnie temu powinnam dostać okres. Co ty na to ? 
Celina: Zapraszam na fotel i zobaczymy co tam się dzieje. 
    Wygodnie usiadłam na fotelu ginekologicznym. A Celina zaczęła robić mi USG do pochwowe. 
    Celina zaczęła dokładniej przyglądać ekranowi. Spojrzałam na nią pytająco. 
Celina: Hana o to twój maluszek. Jest to piąty tydzień. 


Ja: Naprawdę jestem w ciąży?
Celina: Tak. O to dowód. 
  Celina pokazała czarną kropkę na ekranie. 
Celina: Chcesz posłuchać serduszka?
Ja: Jasne. 
  Celina puściła bicie serduszka mojego maluszka. Nagle do gabinetu wbiegł Wójcik. No to wiedziałam , że mam przerąbane. 
Celina: Darek możesz opuścić mój gabinet. Mam pacjentkę. 
Darek: Hana czemu nie powiedziałaś o objawach ?
Ja: Darek wyjdź stąd. Potem porozmawiamy. Darek: Na pewno porozmawiamy. 
   Gdy Darek wyszedł. Ja się ubrałam i usiadłam na krześle naprzeciwko Celiny. 
Celina: Kto chcesz żeby prowadził twoją ciążę ?
Ja: Ty Celina. 

   Po wyjściu od Celiny poszłam do Darka , aby z nim porozmawiać. Powiedziałam mu , że dopiero od dwóch dni pojawiły się objawy ciąży. I powiedziałam mu, że Celina będzie prowadziła moją ciążę. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz