poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Tajemnica cz. 16

  Po wyjściu policjantów Hana tylko westchnęła. Coraz mocniej bolało ją krocze. Wstała w końcu i poszła do Darka. Mimo , że kolega zabronił jej wstawania z łóżka. 
  Idąc korytarzem Hanę zauważyła pielęgniarka i od razu Hanę zawróciła do jej sali. 
Pielęgniarka : Pani doktor ile razy dr Wójcik mówił , że pani ma leżeć. 
Hana: Z pięć razy. Ale coraz mocniej boli mnie krocze. 
Pielęgniarka: Zawołam doktora Wójcika. 
Hana: Proszę tylko nie doktora Wójcika. 
 Pielęgniarka tylko pokręciła głową i poszła po lekarza. A Hana położyła się na łóżku. Ledwie zdążyła zamknąć oczy , a już w jej sali był Wójcik. 
Darek: Hana co się dzieje? 
Hana: Z każdą chwilą coraz mocniej boli mnie krocze. - przyznała się Hana. 
Darek: Ułóż się do badania. 
  Hana chciała zaprotestować , ale on spojrzał na nią wzrokiem typu żadnego ale. Hana posłusznie wykonała polecenie kolegi. Odwróciła głowę , aby nie patrzeć. 
Darek: Hana już po wszystkim. Najwyraźniej znieczulenie przestało działać. Czasami to się zdarza po tak brutalnym gwałcie. 
Hana: Ale kiedy to przestanie boleć? 
Darek: Już za chwilę. Poproszę pielęgniarkę , żeby Ci podała leki przeciwbólowe. 
Hana: Darek przepraszam Cię , że musisz mną się zajmować. 
Darek: Hana nie przepraszaj. Bo dobrze wiesz , że to mój obowiązek. Ciesz się , że nie wygłosiłem Ci kazania na temat twojej nieodpowiedzialności. 
Hana: Nie wiem o czym mówisz. 
  Darek tylko pokręcił głową i wyszedł z sali Hany. A Hana tylko patrzyła w sufit. Po chwili przyszła pielęgniarka i podała Hanie leki przeciwbólowe. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz