czwartek, 4 sierpnia 2016

Tajemnica cz. 17

  Kilka dni później Hana mogła opuścić szpital. A ona tylko na samą myśl o powrocie do domu tylko westchnęła. Przecież nie mogła wrócić do swego mieszkania , bo tam wszystko przypominało. 
- Piotr może pojedziemy do moich rodziców. Ania by chętnie spotkała się z babcią. 
- Hana to nie najlepszy pomysł. Jeśli ona mnie zobaczy to znowu będzie chciała zabić siostrę. 
- Wiem kochanie , że się boisz. Ale chciałam z nią wyjaśnić parę spraw. 
  Piotr w końcu uległ. Trzy dni później cała czwórka pojeleciała do Izraela. Piotr wolał spać w hotelu. Nie chciał iść na spotkanie z mamą ukochanej. Zwłaszcza po tym co zrobiła. 
  Jednak , gdy weszli do domu Hany był tylko jej ojciec. Hana nie zauważyła żadnych rzeczy matki. 
- Tato , gdzie jest mama ? - spytała Hana. 
- Wyjechała . Powiedziała mi prawdę. 
- O czym tato ?
- To , że potrąciła siostrę ojca twoich córek. I że podrzuciła drugą córkę ojcu dziecka. 
  Po chwili do mieszkania wbiegły Amelka i Ania. A za nim szedł Piotr , który na widok swojego niedoszłego teścia uśmiechnął się. 
- Dzień dobry panie Jacubie. - przywitał się Piotr. 
-Dziadek ! - Krzyknęła Ania. 
  Amelka stała za tatą . Nie chciała się pokazywać. 
- Piotr? - Spytał niedowierzaniem widząc byłego chłopaka córki. - Wróciliście do siebie mimo , że moja żona o mało nie zabiła Ci siostry. 
- Panie Jacubie ja Hanę kochałem i ją nadal kocham. Panu to nie przeszkadza , że jestem z pana córką. 
- Mi to nigdy nie przeszkadzało. Bo ja Piotr zawsze Cię lubiłem. Nie mam pojęcia czemu moja żona nienawidzi Cię Piotr. 
  Hana i Piotr z córkami u ojczyma Hany spędzili cały urlop , który zadundował Tretter. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz