niedziela, 7 sierpnia 2016

Tajemnica cz. 23

   Z wyników Hany wyszło , że wszystko jest w porządku i można jeszcze dziś ją operować. Hana od razu się zgodziła , bo niechciała mieć amputowanej nogi. 
  Chciała być pełni sił sprawna , aby potem móc wrócić do pracy. A nie być kaleką i cały dzień siedzieć i nad sobą użalać. 
  Operacja trwała trzy godziny i po trzech godzinach Rafał wyszedł z sali operacyjnej. 
Piotr: Co z Haną ?
Rafał: Operacja się udała. Kość wróciła na swe miejsce. Za pół godziny powinna się obudzić. Za chwilę przewieziemy ją na salę po operacyjną. 
Piotr: Dzięki Rafał. Jesteś wielki. 
  Piotr poszedł pod salę po operacyjną. Po chwili znalazła się tam Hana. Piotr wszedł na salę Hany. 
  Piotr siedział u Hany , ale nagle zadzwonił mu telefon , przecież miał dyżur , a jego i Hany Córki są jeszcze w szkole. 
  Piotr poszedł do lekarskiego , gdzie była Wiktoria która dyżur kończyła za dwadzieścia minut. 
Piotr: Hej Wiki. Mam prośbę. Możesz zajrzeć do Hany bo ja muszę iść córki odebrać ze szkoły. 
Wiki: Jasne. Tylko daj klucze od waszego mieszkania. 
Piotr: Ona leży u nas na chirurgi. Bo miała składaną nogę. 
  Wiktoria poszła na chirurgię , a Piotrek poszedł Anię i Amelkę odebrać ze szkoły. Chociaż dziewczynki miały dość nadopiekuńczych rodziców , którzy przywozili do szkoły i je odbierali. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz