sobota, 21 listopada 2015

     Hana i Piotr rozdział 1 opowiadanie 2
       Pierwszy dzień Hany w nowej pracy 
   Następnego poranka Hanę obudziło pukanie do drzwi , nie chętnie spojrzała na zegarek było w pół do ósmej , w końcu wstała i poszła otworzyć.W drzwiach zobaczyła Olę. 
  - Cześć Ola . Dyżur co ja pamiętam zaczynamy o dziewiątej. 
  - Cześć Hana ja tylko Ci przyniosłam kitel i pieczątkę.
  - Jak tam ?
  - Przemek mi się oświadczył. 
  - W końcu to zrobił .
  - O czym ty mówisz ? 
  - A o niczym . Daj mi pół godziny , a będę gotowa . 
  - Hana bez śniadania nigdzie nie idziesz . - usłyszała głos Przemka. - To samo się dotyczy Oli. 
  - Przemek Hana przecież musi się ubrać .A ja śniadanie jadłam. Hana do zobaczenia na dyżurze. Ja muszę Franię odwieźść do rodziców Przemka. 
  - Dobra to ja idę szykować się do pracy . 
 Hana weszła w głąb swojego pokoju . Stanęła nad swoją szafą , którą dostała wraz z pokojem. Będzie musiała kupić kilka ciuchów , pomyślała sobie Hana .
  Po chwili była w łazience i brała prysznic. Spędziła w niej co najmiej pół godziny. 
  Gdy poszła do kuchni zasła tacę ze śniadaniem. 
  Była karteczka: ,, Dla Hany " od Przemka.  
  Co za wspaniało myślność ze strony mojego braciszka. 
  Hana zjadła śniadanie przygotowane przez Przemka. Ukradkiem spojrzała na zegarek było w pół do dziewiątej. 
  Po śniadaniu wyszła z hotelu i poszła do szpitala. Na korytarzu spotkała Wiki .
  - Cześć Wiki. 
  - Cześć Hana. Denerwujesz się piewszym dniem ? 
  - Szczerze mówiąc to bardzo. Pokażesz mi gdzie jest pokój lekarski ?
  - Chodź za dwadzieścia minut jest odprawa . 
  Wiki zaprowadziła Hanę do lekarskiego. A Hana poszła do przebieralni. 
  Po chwili do pokoju weszła Ola . 
  - Cześć Ola. 
  - Wiesz gdzie jest Hana ? 
  - Tu taj jestem. 
  - Hana ładnie Ci w tym kitlu. Przemek Cię szukał. Chciał się dowiedzieć czy zjadłaś śniadanie , które przygotował. 
  - Och jaki mój brat jest opiekuńczy.  To chyba ma to po mamie. Uważaj na niego .
  - Hana słyszałem to. 
  - Ale co braciszku? - spytała Hana udawając zdziwienie .
   - To , że jestem opiekuńczy. Zjadłaś to śniadanie? 
   - Tak .
   - Na pewno ? 
   - Słowo harcerza. 
   - Dobra siadajcie dziewczyny. 
  Hana , Wiki i Ola usiadły na kanapie po chwili weszli po zostali lekarze w tym Darek. 
   Po chwili wszedł dyrektor. 
  - Dzień dobry. Chciałbym wam przedstawić naszą nową koleżankę z pracy , która jest ginekologiem Hana Goldberg.
  - Pani Hano większość lekarzy to są chirurdzy. Piotr Gawryło , Wiktoria Consalida , Klaudia Miler , Andrzej Falkowicz , Michał Sambor ordynator , Borys Jakubek , Nina Rudnicka . Interniści Zuzanna Krakowiak , Agata Woźnicka , Lena Starka - Latoszek i Witek Latoszek. Ortopeda Rafał Konnica. Ginekologów znasz.  
  Po odprawie każdy poszedł do swoich . Po za Piotrem , który chciał zagadać do nowej koleżanki. 
  - Słyszałem , że będziesz pracowała z nami .
  - Piotr co ja pamiętam to ty z chirurgii jesteś . Zresztą muszę iść na oddział.Więc Cię bardzo przepraszam.
  Piotr nic nie odpowiedział tylko poszedł na oddział.Postanowił , że po rozmawia z Przemkiem. 
  - Cześć Przemek. 
  - O cześć Piotr. 
  - Co myślisz o tej nowej ? 
  - Co miałbym myśleć o swojej własnej siotrze? 
   - Przemek nie dokońca Cię rozumiem .Przecież macie różne nazwiska. O co chodzi?
   - Hana jest moją młodszą siostrą. Ale przyrodnią. 
   - Nigdy nie mówiłeś , że masz siostrę. 
   - Po pierwsze to siostry . A po drugie dowiedziałem się o istnieniu Hany i Alise  pięć lat temu. Podoba Ci się moja siotra? 
   - Skąd , że. Ona jest odemnie młodsza o trzy lata. 
   - Jasne ... Nie będę wcinał się nie swoje sprawy . Nawet te które dotyczą Hany .
  Hana pod czas swojego dyżuru miała istny młym. Tym bardziej , że trzy porody odebrała miała z Wiki operację i jakieś dziesięć pacjentek do zbadania. 
  - Padam z nóg .
  - Co aż tak było źle - spytała Ola. 
  - Odebrałam trzy porody , dziś operowałam z Wiki i dziesięć pacjentek do badań kontrolnych. Darek piewszego dnia tyle pracy dał Ci ? 
   - Tak .Ale następnego dnia pracy było mniej. 
   - Dziewczyny nie narzekajcie. Hana twoja pacjentka , którą ci przydzieliłem zaczęła rodzić. 
   - No nie to dziś czwarty poród , który dziś odbieram.
  Hana poszła na porodówkę , poród trwał trzy godziny.  
  Po porodzie poszła się przebrać do lekarskiego. Dyżur skończła pół godziny temu. Pod czas dyżuru nie zdążyła się napić herbaty. 
  Za nim poszła się przebrać nastawiła sobie wodę na herbatę. 
  - Jak tam Hana ? - spytał Przemek. I zobaczył swoją śpiącą siostrę z kubkiem w ręku .
 - Hana obudź się kanapa w lekarskim nie jest wygodna. 
  Jednak Hana dalej sobie spała w najlepsze. Przemek wziął ją na ręce i za niósł ją do jej pokoju w hotelu. 
  Pół godziny później Hana się obudziła w swoim łóżku. 
  - Jak tu się znalazłam ? 
  Poszła do kuchni , gdzie spotkała Olę , która karmiła Franię. 
  - Ola powiesz mi jak się znalazłam w Hotelu ? 
  - Zasnęłaś w lekarskim po dyżurze i Przemek Cię przeniósł do pokoju .
  - O widzę , że śpiąca królewna się obudziła.  
  - Bardzo śmieszne Przemek. To nie moja wina , że dzisiaj miałam istny młyn. 
  - HANA Darek chciał cię sprawdzić. 
  Hana jeszcze chwilę rozmawiała z Olą i Przemkiem. Później zrobiła sobie obiad .
     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz