Opowiadania o Hanie i Piotrze nr 10
Przeprowadzka Piotra i Tosi do Hany
Tego samego wieczora Piotr i Tosia przeprowadzili się do Hany .
- Piotrek pojedziesz po Elisabeth do Przemka?
- I Ciebie zostawić Cię samą z Tośką?
- Piotrek wiem jak się zająć pięciolatką . Jedź proszę po nią .
Piotrek pojechał po Elisabeth do Przemka.
- Cześć Przemek ja po Elisabeth.
- Cześć Piotr gdzie Hanę ?
- Nogę sobie złamała .
- O Jezu. Ona jest łamagą. Dobra daję ci ją. Zasnęła przed chwilą.
- Dzięki Przemek .
Piotr przejął Elisabeth od Przemka. I pojechał do mieszkania Hany .
- Hana Tosia już śpi ?
- Tak. Co robimy ?
- Ty masz chyba odpoczywać z tą nogą .
- Czyli nic .
- Oj Hana kochanie. Twoja nóżka ma odpoczywać.
- Kocham Cię.
I zaczęli się całować . Piotr zaniósł Hanę do sypialni. Noc spędzili w łóżku w tulenii całkiem nago .
Następnego dnia Piotr miał wolne. Obudził się w objęciach Hany . Najdelikatniej jak umiał wstał złóżka i poszedł zrobić śniadanie dla Hany , dla siebie i Tośki. Mleko też zrobił dla Elisabeth , która się obudziła.
Poszedł ją nakarmić. A Hana smacznie sobie spała w łóżku. Postanowił ją obudzić .
- Hana czas wstawać.
- Piotr daj mi jeszcze pięć minut .
- O nie Hana . Śniadanie gotowe .
Hana nie chętnie wstała z łóżka. I poszła o kulach do kuchni .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz