Opowiadania o Hanie i Piotrze nr 13
Zdjęcie gipsu z Hany nogi .
Minęły cztery tygodnie od pierwszej randki Hany i Piotra.Piotr i Tosia wprowadzili w tym czasie do Hany na stałe .
Dziś akurat Wiki miała zdjąć Hanie gips. Hana ze śmiechem pokuśtykała do szpitala.
- Cześć Wiki .
- O część Hana.
- To co ? Zdjęcie rentgenowskie i gips zdejmujemy ?
- Tak.
Pięlęgniarka zabrała Hanę na rentgena. Okazało się, że noga Hany zrosła się i Wiki mogła jej zdjąć gips .
- Już po wszystkim .- powiedziała Wiki.
- Dzięki Wiki .
- Uważaj na siebie.
Hana słysząc to wpadła na Piotra .
- Skarbie uważaj na siebie. I co po wszystkim ?
- Tak. Możemy wracać do domu .
Po dziesięciu minutach byli w domu . W jadalnii była przygotowana kolacja.
Hana nie za bardzo wiedziała o co chodzi. Po chwili Piotr kazał jej usiąść na krześle. A sam uklęknął przed nią.
- Hana strzelam z prosto z mostu .Czy zostaniesz moją żoną?
- Tak.
Piotr włożył pierścionek na jej serdeczny palec .
- Kotku głodna ?
- A gdzie są dziewczynki?
- U moich rodziców je zostawiłem . Ten wieczór jest dla nas dwojga.
- Nawet bardzo głodna.
Zasiedli do stołu i zjedli kolację. A noc spędzili w łóżku. Inaczej wylądowali w łóżku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz