wtorek, 17 listopada 2015

   Opowiadania o Hanie i Piotrze nr 13 
     Zdjęcie gipsu z Hany nogi .
  Minęły cztery tygodnie od pierwszej randki Hany i Piotra.Piotr i Tosia wprowadzili w tym czasie do Hany na stałe .
  Dziś akurat Wiki miała zdjąć Hanie gips. Hana ze śmiechem pokuśtykała do szpitala. 
  - Cześć Wiki .
  - O część Hana. 
  - To co ? Zdjęcie rentgenowskie i gips zdejmujemy ?
  - Tak. 
  Pięlęgniarka zabrała Hanę na rentgena. Okazało się, że noga Hany zrosła się i Wiki mogła jej zdjąć gips . 
  - Już po wszystkim .- powiedziała Wiki. 
  - Dzięki Wiki .
  - Uważaj na siebie. 
  Hana słysząc to wpadła na Piotra .
  - Skarbie uważaj na siebie. I co po wszystkim ?
  - Tak. Możemy wracać do domu . 
  Po dziesięciu minutach byli w domu . W jadalnii była przygotowana kolacja. 
  Hana nie za bardzo wiedziała o co chodzi. Po chwili Piotr kazał jej usiąść na krześle. A sam uklęknął przed nią.  
   - Hana strzelam z prosto z mostu .Czy zostaniesz moją żoną?
   - Tak. 
  Piotr włożył pierścionek na jej serdeczny palec . 
  - Kotku głodna ?
  - A gdzie są dziewczynki?
  - U moich rodziców je zostawiłem . Ten wieczór jest dla nas dwojga. 
   - Nawet bardzo głodna. 
  Zasiedli do stołu i zjedli kolację. A noc spędzili w łóżku. Inaczej wylądowali w łóżku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz