środa, 18 listopada 2015

         Opowiadania o Hanie i Piotrze nr 14
           Hana poznaje rodziców Piotra 
   Minęło dwa tygodnie od oświadczyn Piotra.  Piotr za wszelką cenę chciał aby Hana poznała jego rodziców. 
  - Kochanie kiedy chcesz się wybrać do moich rodziców?
  - No dobrze. Poddaje się . Możemy jechać w czwartek po południu. Bo ja co się orientuje mamy cały weekend wolny. Bo po całym szpitalu będą się kręcić starzyści. 
  - A ty jak się czujesz? Byłaś u Darka ? 
  - Dobrze się czuję. Nie , nie byłam u niego.  Przecież ci tłumaczyłam, że to zatrucie pokarmowe. 
  Minęły dwa dni , Hana w tym czasie zrobiła badania u Darka.  Jak się okazało Hana jest w w szóstym tygodniu ciąży. 
  Dziś wieczorem postanowiła , że powie Piotrkowi o ciąży . 
  Po czterogodzinnej jeździe cała czwórka była w Mikołajkach.  
  - Cześć mamo .- przywitał się Piotr. 
  - Cześć babciu. - powiedziała Tosia wychodząc z samochodu. 
  - Piotrek możesz wziąść Elisabeth z samochodu? - spytała Hana. 
  - Mamo poznaj Hanę jest moją narzeczoną.  
  - Piotruś gratuluję. 
  - Mamo nie jestem dzieckiem . Hana to jest moja mama.  
  - Hana Goldberg.  
  - Justyna Gawryło mama Piotra. A kim jest Elisabeth? 
  - Elisabeth to córka Hany z poprzedniego związku. 
  - Ile ona ma ?
  - Siedem i pół mięsiąca.  
  Weszli do środka domu . W domu był ojciec Piotra . Hana zobaczyła znajomą twarz. To był Jakub Gawryło , który też studiował medycynę w Izraelu na jej roku. 
 - Cześć Kuba.  
 - Cześć Hana.Co tu taj robisz ?
 - A wiesz co z Piotrem przyjechaliśmy w odwiedziny. 
 - To wy jesteście razem ?
 - Tak od jakiegoś miesiąca.  A od dwóch tygodni jesteśmy zaręczynieni. 
 - Cześć Kuba. - powiedział Piotrek.- Hana skąd znasz mojego brata ?
 - Skarbie studiowaliśmy razem . 
 - Czyje to dziecko?
 - Moje. - odpowiedziała Hana. 
 - Zerwałaś z Jamesem ?
 - Od ponad roku nie jestem z nim. 
 - I co w końcu skończyłaś te studia ?
 - Skończyłam. A ty je skończyłeś?
 - Tak. Jestem ginekologiem w tutejszym szpitalu .
 - No Kuba postarałeś się. - usłyseli głos Piotra. 
 - A ty kim jesteś z zawodu Hana ? - spytała mama Piotra.
 - Ginekologiem jestem .
 - Jak się w ogóle poznaliście? 
 - To długa historia.Powiem jedynie , że przez pracę . 
  - Dobra siadajcie do stołu .
  Podczas obiadu Hana opowiedziała jak się poznali .I opowiedziała , że ma starszą siostrę , o której Kuba wiedział i ma przyrodniego brata Przemka. 
 Po obiedzie mama spytała :
 - Winka ? 
 - Mamo nie dziękuję. 
 - A ty Hana ?
 - Ja nie mogę . 
 - Skarbie czy nie chcesz o czyśm powiedzieć? 
 - Piotrek jeśli ty sam się nie domyślisz to ci to powiem. - powiedział Kuba. 
 - Ja mu nic nie mówiłam . - powiedziała Hana . 
 - Są dwa przeciwności dla czego kobieta nie powinna pić alkoholu . Hana bierzesz leki ?
 - Nie .
 - To zostaje ta druga opcja. Hana czy ty jesteś w ciąży ? 
 - Kuba skąd wiedziałeś ?
 - A ty zapomniałaś , że jestem ginekologiem ?
 - Kochanie czy to znaczy , że będę ojcem ? 
 - Tak. Jestem w ciąży. 
 - Który tydzień?
 - Jestem w szóstym tygodniu ciąży.
 - Czyli na pierwszej randce zaowocowaliśmy nasze piewsze dziecko. 
  Po obiedzie rozmawiali o ślubie i dziecku. A Tosia zajęła się Elisabeth. Po czterech godzinach rozmowy Hana poszła z Piotrem pod prysznic. 
 A Tosia z Elisabeth spały w pokoju dziecięcym .Tośka sama ją przebrała i umyła. Zmęczona przygotywaniem małej do snu zasnęła na łóżku obok Elisabeth. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz