sobota, 14 listopada 2015

      Opowiadania o Hanie i Piotrze nr 1
             Rozstanie i ciąża
        Hana zastanawiała się gdzie może podziewać się James . Od dwóch dni nie dawał znaku życia. A do tego te nudności, które od trzech dni nie dawały jej spokoju . Po chwili sobie przypomniała, że od dwóch tygodni spóźnia się okres .
  Postanowiła , że pójdzie do Anity swojej przyjaciółki , która z nią pracowała w klinice jej ojczyma. Rok temu dowiedziała się , że jej tata i Alise jest ich ojczymem.
 - Cześć Anita .
 - O część Hana.  Jak się czujesz?
 - Nadal kiepsko . Ale ja nie po to przyszłam . Od dwóch tygodni spóźnia mi się okres.
 - Dobra kładź się. Zbadam Cię.
  Hana się położyła się na fotelu do badań . A po chwili Hana była już po badaniu.
 - Hana gratuluję jesteś w ciąży.
 - No nie . James się nie oddzywa , a ja jestem w ciąży.
 - Hana może wyprowadź się od niego . Przecież ty nie możesz teraz się denerwować.
  - Ale on jest ojcem . I co zrobię . Mam go nie powiadamiać.
  - Tak byłoby najlepiej. Ty wiesz , że cię zdradza na prawo i lewo ?
  - Nie . . . - i co ja mam robić?
  - Hana wróć do rodziców.
  - Przyjedziesz do mnie to pomożesz z walizką ?
  - Hana oczywiście. Jesteś w końcu moją przyjaciółką . O której chcesz się spotkać ?
  - Po twoim dyżurze. Więc na kontroli widzimy się za mięsiąc .
  - Tak. To pa . A jutro przychodzisz do pracy?
  - Tak. To cześć .
   Hana wyszła z gabinetu i pojechała do swojego mieszkania. Zaczęła się pakować . Po dwóch godzinach była spakowana. Dosyć sporo miała tych rzeczy. Pięć lat temu jak się tu wprowadzała tego było mniej . Ale jak poznała Jamesa to on jej przeróżne rzeczy kupował . Między innymi laptopa , iPhone , tableta i iPada , ubrania i perfumy .
  Zjadła obiad i spakowała swój ulubiony kubek . Doszły do tego książki i podręczniki do medycyny .Chociaż teraz już nie były jej potrzebne to w późniejszych latach mogły się jej przydać . I kosmetyczkę zapakowała.
  Po chwili usłyszała dzwonek do drzwi. Poszła je otworzyć.
 - Cześć Anita .
 - Cześć Hana. Spakowana już ?
 - Tak. Poczekaj chwilę. Zostawię mu kartkę i pierścionek.
   Hana wyjęła kartkę z kieszeni .I napisała :
                                                            Drogi Jamsie
                Odchodzę od ciebie . Mam tego dosyć ,                       że muszę zaczynać odchodzić od zmysłów wtedy dopiero się zjawiasz. Ja mam teraz ważniejsze rzeczy na głowie takie jak znalezienie mojego i Alise brata . Więc proszę nie szukaj mnie nigdy .
                                                         Hana !!!
   Hana położyła pierścionek na stole w kuchni wraz z kartką .
 - Idziemy?
 - Tak.
  Po chwili wszystkie rzeczy Hany były w jej bagażniku . Podjechała pod dom swoich rodziców.
 


           

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz