Rozstanie i ciąża
Hana zastanawiała się gdzie może podziewać się James . Od dwóch dni nie dawał znaku życia. A do tego te nudności, które od trzech dni nie dawały jej spokoju . Po chwili sobie przypomniała, że od dwóch tygodni spóźnia się okres .
Postanowiła , że pójdzie do Anity swojej przyjaciółki , która z nią pracowała w klinice jej ojczyma. Rok temu dowiedziała się , że jej tata i Alise jest ich ojczymem.
- Cześć Anita .
- O część Hana. Jak się czujesz?
- Nadal kiepsko . Ale ja nie po to przyszłam . Od dwóch tygodni spóźnia mi się okres.
- Dobra kładź się. Zbadam Cię.
Hana się położyła się na fotelu do badań . A po chwili Hana była już po badaniu.
- Hana gratuluję jesteś w ciąży.
- No nie . James się nie oddzywa , a ja jestem w ciąży.
- Hana może wyprowadź się od niego . Przecież ty nie możesz teraz się denerwować.
- Ale on jest ojcem . I co zrobię . Mam go nie powiadamiać.
- Tak byłoby najlepiej. Ty wiesz , że cię zdradza na prawo i lewo ?
- Nie . . . - i co ja mam robić?
- Hana wróć do rodziców.
- Przyjedziesz do mnie to pomożesz z walizką ?
- Hana oczywiście. Jesteś w końcu moją przyjaciółką . O której chcesz się spotkać ?
- Po twoim dyżurze. Więc na kontroli widzimy się za mięsiąc .
- Tak. To pa . A jutro przychodzisz do pracy?
- Tak. To cześć .
Hana wyszła z gabinetu i pojechała do swojego mieszkania. Zaczęła się pakować . Po dwóch godzinach była spakowana. Dosyć sporo miała tych rzeczy. Pięć lat temu jak się tu wprowadzała tego było mniej . Ale jak poznała Jamesa to on jej przeróżne rzeczy kupował . Między innymi laptopa , iPhone , tableta i iPada , ubrania i perfumy .
Zjadła obiad i spakowała swój ulubiony kubek . Doszły do tego książki i podręczniki do medycyny .Chociaż teraz już nie były jej potrzebne to w późniejszych latach mogły się jej przydać . I kosmetyczkę zapakowała.
Po chwili usłyszała dzwonek do drzwi. Poszła je otworzyć.
- Cześć Anita .
- Cześć Hana. Spakowana już ?
- Tak. Poczekaj chwilę. Zostawię mu kartkę i pierścionek.
Hana wyjęła kartkę z kieszeni .I napisała :
Drogi Jamsie
Odchodzę od ciebie . Mam tego dosyć , że muszę zaczynać odchodzić od zmysłów wtedy dopiero się zjawiasz. Ja mam teraz ważniejsze rzeczy na głowie takie jak znalezienie mojego i Alise brata . Więc proszę nie szukaj mnie nigdy .
Hana !!!
Hana położyła pierścionek na stole w kuchni wraz z kartką .
- Idziemy?
- Tak.
Po chwili wszystkie rzeczy Hany były w jej bagażniku . Podjechała pod dom swoich rodziców.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz