niedziela, 15 listopada 2015

       Opowiadania o Hanie i Piotrze nr 8 
          Piotr zaprasza Hanę na randkę 
  Hana 
    Już od trzech mięsięcy pracuje w Leśnej Górze. Codziennie widzę Piotra i jego pięcioletnią córkę. Chciałabym aby umówił się ze mną na randkę. Ale mogę tylko sobie pomarzyć 
  Piotr 
    Hana pracuje w szpitalu trzy miesiące , a ja nie mogę przestać o niej myśleć . Człowieku opanuj się przecież ona ma pół roczne dziecko.  Przecież to dziecko ma pewnie ojca . 
  Raz kozie śmierć zaproszę ją dziś do kina i kolację . Najwyżej nie zgodzi się. 
  - Hana możemy porozmawiać. - spytał Piotr . 
  - Cześć Piotr o co chodzi? - spytała bo serce zaczęło jej szybciej bić . 
  - Poszłabyś ze mną do kina i na kolację. 
   Hana z wrażenia zemdlała . Po chwili oddzyskała przytomności. 
   - Hana wszystko w porządku? - spytał zaniepokojony Piotr . 
   - Piotr to po prostu ze wrażenia.  
   - Na pewno ? 
   - Panie doktorze na pewno . 
   - Może jednak pojedziesz do domu odpocząć ? 
   - Piotr .... ! - podniosła ton głosu.  - To idziemy na tą kolację i do kina ? 
    - Jak się zbadasz.  
    - Piotr ale mi nic nie jest . 
    - To dlaczego zemdlałaś ? 
    - Mówię prawdę to z wrażenia.  
    - Uparta z ciebie dziewczyna . A z kim zostawisz Elisabeth? 
    -Z Przemkiem , albo Leną albo opiekunką . A ty z kim zostawisz Tosię? 
    - Z moim bratem Pawłem.  
    - Lub z moją siostrą Alise. Ale ona ma trzy miesięczne dziecko. Więc odpada. 
    - Przemkowi radzę Ci nie oddawaj małej do opieki . 
    - Piotr! Przemek to mój brat . Zresztą po hotelu dla rezydentów przewija się tyle osób . Wiki , Agata, Adam , Stefan czasami przychodzi do nich w odwiedziny . 
    - No dobra już nic nie mówię.  To idziesz ? 
    - Tak Piotrek . 
   Hana szeroko się uśmiechnęła.  Była w nim w skrycie ukrywała,że jest zakochana w nim.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz