Opowiadania o Hanie i Piotrze nr 8
Piotr zaprasza Hanę na randkę
Hana
Już od trzech mięsięcy pracuje w Leśnej Górze. Codziennie widzę Piotra i jego pięcioletnią córkę. Chciałabym aby umówił się ze mną na randkę. Ale mogę tylko sobie pomarzyć
Piotr
Hana pracuje w szpitalu trzy miesiące , a ja nie mogę przestać o niej myśleć . Człowieku opanuj się przecież ona ma pół roczne dziecko. Przecież to dziecko ma pewnie ojca .
Raz kozie śmierć zaproszę ją dziś do kina i kolację . Najwyżej nie zgodzi się.
- Hana możemy porozmawiać. - spytał Piotr .
- Cześć Piotr o co chodzi? - spytała bo serce zaczęło jej szybciej bić .
- Poszłabyś ze mną do kina i na kolację.
Hana z wrażenia zemdlała . Po chwili oddzyskała przytomności.
- Hana wszystko w porządku? - spytał zaniepokojony Piotr .
- Piotr to po prostu ze wrażenia.
- Na pewno ?
- Panie doktorze na pewno .
- Może jednak pojedziesz do domu odpocząć ?
- Piotr .... ! - podniosła ton głosu. - To idziemy na tą kolację i do kina ?
- Jak się zbadasz.
- Piotr ale mi nic nie jest .
- To dlaczego zemdlałaś ?
- Mówię prawdę to z wrażenia.
- Uparta z ciebie dziewczyna . A z kim zostawisz Elisabeth?
-Z Przemkiem , albo Leną albo opiekunką . A ty z kim zostawisz Tosię?
- Z moim bratem Pawłem.
- Lub z moją siostrą Alise. Ale ona ma trzy miesięczne dziecko. Więc odpada.
- Przemkowi radzę Ci nie oddawaj małej do opieki .
- Piotr! Przemek to mój brat . Zresztą po hotelu dla rezydentów przewija się tyle osób . Wiki , Agata, Adam , Stefan czasami przychodzi do nich w odwiedziny .
- No dobra już nic nie mówię. To idziesz ?
- Tak Piotrek .
Hana szeroko się uśmiechnęła. Była w nim w skrycie ukrywała,że jest zakochana w nim.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz