Po rozmowie z Leną udaliśmy się do Darka, który przyjmował na Sorze po wybuchu w szpitalu.
Jeszcze nie wyremontowali oddziału.
Wójcik: Hana ty zaczynasz chodzić.
Ja: Tak Darek. Zaczynam chodzić. To, że będę miała dziecko. Bardziej mnie zmotywało do ćwiczeń.
Wójcik: Hana ty nie przesadzaj z tymi ćwiczeniami, bo mi poronisz.
Ja: Darek ja ćwiczę w pozycji leżącej. Tak mi zaleciła rehabilitantka. Jak uważa, że wtedy jest mniejsze ryzyko poronienia.
Wójcik: Bo ona ma rację. No pokaż mi się. Trzeba sprawdzić czy wszystko jest w porządku.
Wykonałam polecenie Darka i usiadłam na fotelu ginekologiczny, który został przeniesiony z ginekologii.
wtorek, 19 kwietnia 2016
Czas mija cz. 5
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz