sobota, 16 kwietnia 2016

Kłótnia z Wójcikiem (jednorazówka) cz.2

Hana spojrzała nie pewnie, gdy wypowiedziała ostatnie słowa. 
Wójcik: Co tak patrzysz ? Chcąc czy nie chcąc Hana dowiedziałbym się prędzej czy później. 
Hana: Ale nie jesteś zły na mnie?
Wójcik: Bardziej jestem zszokowany. Ale Hana dyrektorowi powiedziałaś o tym ?
Hana: Dyrektor jedynie wie o tym. No teraz ty, Agata i Wiki. 
Wójcik: Dlaczego to przede mną ukrywałaś? Ja jako twój ordynator powinienem takie rzeczy wiedzieć. 
Hana: Ja nie wiedziałam jak zareagujesz? 
  Hana kilka godzin później zabrała synka ze szpitala i odebrała córkę z przedszkola. 
Hana: No mówcie co się stało w przedszkolu? Bo nie wierzę aby Michał od tak sobie sam by się przewrócił ?
Michał: Kolega z przedszkola podstawił mi nogę. 
Magda: Mamo oni nas nie tolerują Nie akceptują, że pochodzimy z innego kraju. 
 Hana: Córcia dzieci zawsze tak reagują na nowych osobników. 
Michał: Jakby nas akceptowali to by teraz nogi nie miałbym w gipsie. 
Magda: Mamo Michał ma racje. 
Hana: Dzieci mam pomysł przygotujecie na jutro taką małą prezentację. Przedstawicie się i opowiecie skąd obydwoje pochodzicie. 
Magda: Ale jak to zrobimy. 
Hana opowiedziała plan dzieciom na szczęście następnego dnia miała wolne. 
I mogła przyglądać poczynianom swoich dzieci. 
Najpierw Magda zaczęła. 
Magda: Mam na imię Magda mam cztery lata i pochodzę z Izraela. 
Michał: Mam na imię Michał mam pięć lat. I pochodzę z Izraela. Mam młodszą siostrę Magdę. 
Magda: Swą przygodę w przedszkolu zaczęliśmy dwa lata temu. Tak samo jak wy tam mieliśmy kolegów i koleżanki. 
Michał: Ale dwa miesiące temu mama powiedziała, że przeprowadzamy się. W Izraelu zostawiliśmy swoich kolegów i koleżanki. 
Magda: W Izraelu mamy swoich dziadków. Tak jak wy nie umiemy pogodzić, że musieliśmy zmienić miejce zamieszkania. Co wcale nam się nie podoba. 
Michał: Mimo, że tu jesteśmy nowi zaczęliśmy się zadomawiać. 
Prezentacja zrobiona przez Michała i Magdę trwała jeszcze piętnaście minut. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz