Następnego dnia z Kubą pojechaliśmy do szpitala. Gdy weszliśmy do szpitala. O dziwo nikogo prawie nie było prócz kilku pielęgniarek.
Podeszliśmy do jejestracji i po prosiliśmy o zapisanie małego do lekarza chwilę czekaliśmy.
Po zbadaniu Kuby.
Tomek: Wygląda, że wszystko w porządku pani doktor.
Hana: Dziękuję panie doktorze. Kuba był dla nas wielką niespodzianką.
Piotr: Hana ma rację. Kuba pojawił nie spodziewanie.
Tomek: To teraz nasi młodzi rodzice zapraszam za miesiąc na kontrolę.
Hana: Dziękuję panie doktorze.
Poszli pod gabinet Darka, gdzie było połowa jej i jego pacjentek.
Hana: Piotrek może przyjdziemy kiedy indziej.
Pielęgniarka: Pani doktor w końcu pani się pojawiła.
Hana: Pani Beato. Ja tylko na chwilę i wracam do domu. Nie mogę męża zostawić z małym dzieckiem.
Piotr: Kochanie poradziłbym sobie.
Hana: Wiem ale nie chcę zostawić małego.
Pielęgniarka: Czy pani doktor coś ukryła przed doktorem Wójcikiem?
Wójcik: Hana nareszcie jesteś!
Kuba zaczął płakać przypominając o swej obecności.
poniedziałek, 18 kwietnia 2016
Wrócę cz. 6
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz