Hana
Wróciłam do domu i zaczęła ćwiczyć aby móc zacząć już chodzić.
I może jak już wrócę do pełnej sprawności to wrócę do pracy. Na pewno nie tak szybko, bo zaszłam w ciążę.
No właśnie muszę do Darka jechać i mu się pochwalić.
Tak jak pomyślałam tak zrobiłam. Pojechałam do szpitala. Piotr widządz mnie na korytarzu przeraził się.
Piotr: Hana co ty tu robisz?
Ja: Muszę ci czyśm pochwalić.
Piotr: No mów Hana co jest ?
Ja: Najprawdopodobniej wrócę do pełnej sprawności. Tylko muszę solidnie ćwiczyć. I chodzić regularnie na rehabilitację.
Piotr: To świetnie kochanie.
Ja: Jeszcze coś. Tylko musimy do Darka podjechać.
Pojechaliśmy na ginekologię, gdzie przed gabinetem Darka siedziało kilka pacjentek.
Po jakiś dwudziestu minutach nie było ani jednej pacjentki. Więc przyszła moja kolej.
Zapukałam w drzwi kolegi. A on mi odpowiedział proszę.
Wójcik: Hana co ty tu robisz. Na dziś miałem umowione pacjentki w ciąży.
Ja: Bo ja jestem w ciąży Darek.
Piotr: Kochanie naprawdę.
Ja: Tak. Jak ty poszedłeś do pracy to ja pojechałam do szpitala na badania. I okazało się, że jestem w ciąży. No i prawdopodobnie wrócę do pełnej sprawności.
Wójcik: No Hana gratuluję. Masz USG potwierdzające, to że jesteś w ciąży?
Ja: Tak.
Darek zaprosił mnie na fotel imnie zbadał.
wtorek, 19 kwietnia 2016
Czas mija cz.2
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz