poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Wrócę cz.2

  Hana
  Pojechałam do Izraela zostawiając Piotra samego. Ale musiałam odpocząć od Piotra i Leśnej Góry.
  Na lotnisku z chęcią zaczęłam do niego dzwonić, ale nie odbierał. Zadzwoniłam do Mirri i po prosiłam żebym przyjechała na lotnisko.
  Nagle poczułam skurcz i zemdlałam, a ochrona lotniska widządz to wezwała pogotowie.
  I zabrali mnie do szpitala, gdzie na bloku operacyjnym oddzyskałam przytomność. Nagle usłyszałam płacz małego dziecka.
Ja: Co się stało? Gdzie jajestem?
Lekarz: O pani już się obudziła. Jest pani na bloku operacyjnym.
Ja: To akurat zauważyłam. Co się stało?
Lekarz: Zdaje pani sobie sprawę, że podróżowanie w dziewiątym miesiącu ciąży jest dla pani wielkim zagrożeniem ?
Ja: Panie doktorze. Jakim cudem ? Ja dwa lata temu miałam wycinany jajowód. To jedno, a po drugie nie wiedziałam , że jestem w ciąży .
Lekarz: Ma pani dokumentację z zabiegu ?
Ja: Nie. Większość moich badań jest w domu. Ale mogę po prosić kolegę, żeby panu ją wysłał. Co z dzieckiem.
Lekarz: Jest zdrowe. To chłopczyk. Waży cztery i pół kilograma. Jakim cudem pani nie zauważyła, że pani
jest w ciąży?
Ja:Panie doktorze bardzo bym też chciała to wiedzieć. A sama jestem z zawodu ginekologiem. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz