Po prezentacji przez Magdę i Michała przyszła czas na przerwę.
Hana zakazała Michałowi biegać. A on usiadł samotnie, gdzieś w kącie. Podszedł do niego mały chłopiec młodszy od niego o rok.
Chłopczyk: Co ci się stało ?
Michał: Kolega podstawił mi nogę. Tobie jak na imię?
Chłopczyk: Mam na imię Felek Latoszek. A ty jak masz na imię ?
Michał: Mam na imię Michał Goldberg.
Fiona: Felek ile razy prosiłam Cię abyś z obcymi nie rozmawiał?
Felek: Nowych kolegów poznaję. Michał to moja starsza siostra Fiona. Fiona to Michał mój nowy kolega.
Fiona: Fiona Latoszek.
Magda: Michał mama Cię szuka.
Michał: Magda to jest Felek a to Fiona. Felek Fiona to moja młodsza siostra Magda.
Fiona: Fiona Latoszek.
Magda: Magda Goldberg.
Felek: Felix Latoszek. Dla kolegów Felek
Michał: Michał Goldberg.
Hana: Magda prosiłam abyś przyprowadziła Michała.
Magda: Wiem mamo. Przepraszam.
Po chwili przyszła Lena.
Lena: Hana co ty tu robisz?
Hana: Moje dzieci tu chodzą do przedszkola. A ty co tu robisz?
Lena: Szukam dobrego przedszkola dla swoich dzieci, bo tamto do którego chodzili zostało zamknięte.
Felek i Fiona zostali przyjęci do przedszkola, do którego chodzili Michał i Magda.
Następnego dnia Hana spóźniła się na dyżur, bo stała dwie godziny w korkach.
Ale wcześniej musiała pomóc rannym, którzy mieli wypadek.
Wójcik widządz Hanę zaprosił ją do swego gabinetu. Ale Hana nie miała czasu, bo musiała lecieć na blok cesarkę musiała wykonać, bo by inaczej dziecko by się udusiło.
Po dwóch godzinach cesarka skończyła się i chirurdzy zajęli się nią bo było krwawienie wewnętrzne.
Tak samo jak ojciec dziecka zmarła na stole operacyjnym. Tylko,że ojciec dziecka zmarł na miejcu.
Do Hany podeszła dziewczynka w wieku dziesięciu lat ?
Dziewczynka: Co z moimi rodzicami?
Hana: A ty jak masz na imię ?
Zuzia: Zuzia Nowacka. Moi rodzice mieli wypadek. Mama jechała z tatą do szpitala, bo pojutrze miała termin.
Hana: Nie wiem jak ci to powiedzieć.
Zuzia: Ale co ?
Hana spojrzała na dziewczynkę i skiwnięciem głowy po prosiła pielęgniarkę, aby poszła po psychologa.
Hana: Twój tata nie żyje. Nie wiem co z twoją mamą. Ale masz za to śliczną siostrę.
Dziewczynka rozpłakała na wiadomość o śmierci ojca. Nie było wiadomo co z jej mamą ?
Hana: Masz rodzinę w Leśnej Górze?
Zuzia: Nie. Dziadkowie nie żyją. Żadnych cioć, ani wujków nie mamy.
Hana spojrzała przerażona na dziewczynkę. Musiała wezwać policję . Tak jak pomyślała wezwała policję.
Ale Zuzia bardzo przypominała nią jak była ona w jej wieku.
Zuzia nie zgodziła nigdzie jechać póki nie dowie się co z mamą.
Gdy Zuzia się dowiedziała, że ich mama nie żyje. To się do końca się rozpłakała.
Chciała jeszcze zobaczyć małą.
Zuzia małą nazwała Kasia po mamie. Na jej nóżce teraz wisiała karteczka z jej imieniem i nazwiskiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz