Hana
Po skończonym dyżurze wróciłam zmęczona do domu. Piotrka tam jeszcze tam nie było. No tak teraz on zaczynał dyżur.
Nagle zaczęło mi kręcić się w głowie i straciłam przytomność.
Dwie godziny później obudziłam się na szpitalnej sali. Do mojej sali wszedł Wójcik.
Darek: Hana słyszysz mnie?
Ja: Darek co się stało?
Piotrek: Znalazłem cię nie przytomną.
Darek: Hana co się stało u was w domu ?
Ja: Zaczęło mi się kręcić w głowie i straciłam przytomność.
Piotrek: A ty w ogóle jak się czujesz?
Darek: Hana powinnaś zacząć o siebie dbać.
Ja: Darek możesz trochę jaśniej.
Piotrek: Właśnie co Hanie dolega?
Darek: Wyniki krwi wykazały, że jesteś w piątym tygodniu ciąży.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz