Piotr
Po badaniach zrobionych przez Wójcika Hana mogła opuścić szpital. Na szczęście z dzieckiem było wszystko w porządku.
Hana w drodze do domu zasnęła. Przeyroczo wygląda jak śpi. Lubię jej się przyglądać, gdy śpi.
Gdy do jechaliśmy do domu Hana się przebudziła.
Zjedliśmy śniadanie i położyliśmy się spać. Ten dzień był dla nas wyczerpujący. Tym bardziej dla Hany. Przecież miała 24 h dyżur, a potem sama trafiła do szpitala.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz