niedziela, 1 maja 2016

Od miłości do ślubu cz. 4

  Hana 
   Obudziłam się na łóżku w sypialni. Byłam wykończona. Tym wszystkim. Dowiedziałam się, że jestem w ciąży. 
  Wójcik od razu zapowiedział, że nie będę miała dyżurów 24h. Nie chciałam się z nim kłócić. Bo wiedziałam, że to dla mojego dob-
ra. 
  Po chwili do sypialni wszedł Piotrek. 
- No jak się czujesz?
- Bardzo dobrze. Co to kolacja?
- A co moje szczęście chce na kolację?
- Trzy kanapki z szynką, serem , sałatą i pomidorem. 
- Idę Ci je zrobić. 
  Usiadłam na łóżku. Było bardzo wygodne. A sypialnia była prześliczne urządzona. 
  Wzięłam książkę do przeczytania. Dawno jej nie czytałam. Ostatnio to w czasie studiów. Dostałam ją od mamy. Tęsknię za nią. 
 Może czas ją odwiedzić? Zapytałam samą siebie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz