wtorek, 24 maja 2016

5. Wyjazd w Góry Świętokrzyskie

  Kilka tygodni później - Piotr

  Mamy połowę lipca , a ja się zastanawiam gdzie zabrać moją córkę i Hanę. 
    Nie mam zbytnio żadnego pomysłu. Zawsze wpadam na złe pomysły. Może małą dać mojej mamie i pojechać w Góry Świętokrzyskie? 
  W necie piszą , że tam jest prześlicznie. Zarezerwowałem pokój na dwa tygodnie. 
  Postanowiłem , że odwiozę małą gdy wróci z przedszkola. Spakowałem najważniejsze rzeczy małej i zabawki. 
  Po spakowaniu rzeczy Asi. Pojechałem do szpitala , aby załatwić sobie i Hanie urlop. Dyrektor się zgodził , gdyż uważał że za dużo oboje pracujemy. 
    Gdy wróciłem do domu. Postanowiłem, że mnie i Hanę spakuję. Gdy wszystko było spakowane. Pojechałem po Asię do przedszkola. Mała zjadła obiad i zawiozłem ją do mojej mamy. 
   Gdy wróciłem do domu zastałem tam Hanę , która jadła obiad. 
Ja: Cześć kochanie. 
Hana: Cześć skarbie. Gdzie są nasze rzeczy ? I gdzie jest twoja córka. 
Ja: Hana nie martw się. Nasze rzeczy są w samochodzie , a Asia jest u mojej mamy. 
Hana: Dlaczego nasze rzeczy są w samochodzie? 
Ja: Wyjeżdżamy na wakacje. A ty lepiej idź wziąć prysznic i przebież się coś wygodniejszego. 

  Na szczęście w łazience leżały przygotowane prze ze mnie ubrania. I adidasy , które miały zastąpić Hanie obuwie w którym obecnie chodzi. 
  Gdy wyszła z łazienki prześlicznie wyglądała w tym stroju , który jej kupiłem. 
    Podróż do miesjcowości , w której zarezorwałen pokój trwała kilka godzin. Mimo było to daleko Hana całą podróż przespała. 
   Gdy zameldowałem się w hotelu Hana akurat się obudziła. 
  Gdy weszliśmy do pokoju z okna rozciągał się prześliczny widok Gór Świętokrzyskich. 
  O to on :

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz