wtorek, 24 maja 2016

8. Powrót do Leśnej Góry

  Hana 

  Te dwa tygodnie minęły nam jak zbicza. Dziś wracamy do Leśnej Góry. Strasznie się stęskniłam za Przemkiem i Leną. 
  Mam tyle im do powiedzenia. Oczywiście wiele też mam do opowiedzenia Celinie. 
   Dalej czekam na ten moment , gdy dowiem się , że zostanę mamą. Powoli zaczynam tracić nadzieję. 
Ja: Piotr może weźmiemy dziecko z domu dziecka? 
Piotr: Kochanie musisz być cierpliwa. Zajdziesz w ciążę i jak my sobie poradzimy z trójką dzieci ?
Ja: Kochanie ja dobrze wiem , że sobie poradzimy. Z trójką czy z dwójką. Ja w nas wierzę. Zresztą sama spędziłam kilka lat w domu dziecka. 
Piotr: Przecież ty i Przemek jesteście przyrodnim rodzeństwem. Ja już nic tego nie rozumiem. 
Ja: Piotrek , bo nim jesteśmy. Mój ojciec po śmierci mamy Przemka zakochał się w mojej mamie i pojawiłam się ja. Ale jak ja miałam cztery lata , a Przemek dziewięć lat. To nasi rodzice zginęli wypadku. Przemek został Adoptowany przez rodzinę Zapałów , a ja przez rodzinę Goldbergów. My z Przemkiem byliśmy tylko dziećmi. 
Piotrek: To jakie jest wasze prawdziwe nazwisko ?
Ja: Ogólnie ja z Przemkiem posługujemy się nazwiskami , które otrzymaliśmy po rodzicach adopcyjnych. A nasze prawdziwe nazwisko to Hana Agnieszka Hoppiec. Piotrek zgódź się ja już dłużej nie chcę czekać. A inne dziecko otrzyma nowy dom i miłość. 
Piotrek: Uparta jesteś. Jutro pojedziemy do domu dziecka. Zgoda ? 
Ja : Tak. 
   Szczęiwa , że będę mogła dać innemu dziecku dom Zasnęłam w aucie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz