Narrator
Następnego dnia Hana obudziła się dwie godziny przed dyżurem. Ten dzień dla niej był wielki. Bo zaczynała pracę w nowym miejscu. Wczoraj wyprowadziła się od rezydentów i wróciła do swojego mieszkania.
Po czterdziestu minutach była gotowa do wyjścia. I po nie spełna dwudziestu minutach znalazła się w szpitalu.
Poszła do dyrektora po kitel, pieczątkę i plakietkę lekarza pracującego w tym szpitalu.
Poszła do lekarskiego przebrać w kitel i poszła poszukać Oli lub Marcina.
Olę znalazła w szpitalnym bufecie, która herbatę po pijała.
Hana: Hej Ola.
Ola: Hej Hana. A co ty w lekarza postanowiłaś się po bawić?
Hana: Ola bardzo śmieszne. Jestem lekarzem i na tym samym oddziale pracujemy.
Ola: Hana jesteś ginekologiem?!
Dziewczyna zaksztusiła się herbatą .
Hana: Ola spokojnie. Bo zaraz trafisz na oddział do Agaty.
Ola: To po prostu dla mnie szok. Ile mamy do odprawy.
Hana: Jakieś pół godziny. Co w takim razie robimy?
Ola: Chodź oprowadzę Cię po szpitalu.
Dziewczyny wyszły z bufetu i zaczęł zwiedzać szpital. Od izby do pokoju lekarskiego, gdzie odprawa się zaczyna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz