niedziela, 1 maja 2016

Od miłości do ślubu cz. 11

  Hana 

Ja: Amilia o co ci chodzi?
Amilia: Hana jestem w ciąży. Rodzice o tym nie wiedzą. Nie wiedziałam jak zareagują. Po tym jak zerwałam z chłopakiem. 
Ja: Dlaczego nie chcesz im tego powiedzieć? Amilia rodzice prędzej czy później dowiedzą się o tym. 
Amilia: Wiem o tym. I tu masz rację. Ale boję się ich reakcji. Jestem tylko studentką medycyny. 
  Przytuliłam młodszą siostrę. Była taka słodka. Martwiłam się o nią i jej dziecko. Po chwili usłyszeliśmy dźwięk telefonu. 
Amilia: To mama. 
Ja: Odbierz telefon. 
 Rozmowa Amilii z jej mamą. 
Amilia: Hej mamo co tam?
Mama Hany: Dziewczyny, gdzie wy jesteście. Jest prawie ósma wieczorem. 
Amilia: Na plaży mamo. Za chwilę będziemy. Cześć. 
 Amilia rozłączyła telefon. 
Amilia: Iza musimy wracać. 
Iza: Amilia jeszcze chwila. 
Hana: Ej no. Młoda, bo mama wezwie policję. Wracamy do domu. 
  Udaliśmy we czwórkę domu moich rodziców. Naprawdę szybko czas minął . 
Ja: Hej mamo. 
Moja mama: Hej córciu. Co ty tu robisz? 
Ja: Przyjechałam was odwiedzić. Stęskniłam się bardzo za wami. To mój narzeczony Piotr Gawryło. Piotrek to moja mama. 
Piotrek: Miło mi Piotr Gawryło. 
Moja mama: Anna Goldberg. Jestem mamą Hany Amilii i Izy. A teraz do stołu moi drodzy.
  Pokiwaliśmy głową twierdząco i usiedliśmy do stołu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz