Hana
Piotrek przekazał mi wyniki badań. Gdy je ujrzałam rozpłakałam się ze szczęścia. Moja mała Zuzia będzie miała młodszą siostrę lub młodszego brata.
Zaczęłam przeglądać kalendarz , gdyż musiałam znaleźć wolny termin na badania. W sobotę nie mogłam , gdyż z Piotrem jechaliśmy ustalić datę ślubu. Jutro rano przed dyżurem jadę z Wiką do restauracji zamówić rezerwację na Komunię Świętą Blanki. W niedzielę chrzest syna kuzynki mojego pryszłego szwagra. W czwartek spotkanie z rodzicami Piotra.
No nie miałam kiedy wybrać się do lekarza na badania. Za dużo na głowie mam.
Moje rozmyślania przerwał Piotrek , który wszedł do salonu z tacą pełną jedzenia.
Piotrek: O czym myślisz kochanie ?
Ja: Próbuję znaleźć wolny termin na badania u Wójcika. A jakoś nie mam czasu.
Piotrek: Pokaż mi ten kalendarz.
Piotrek spojrzał na mój kalendarz. Zdziwił się ogromnie , gdy zobaczył że wszystkie wolne mam zajęte.
Piotrek: Kochanie a kiedy ty masz czas na odpoczywanie?
Ja: Wieczorem , gdy biorę prysznic i kładę się do łóżka.
Piotrek: Ale wiesz , że musisz znaleźć wolny termin na badania u Wójcika.
Ja: Ale kiedy. Jak ja nie mam czasu.
Piotrek: To kochanie czas znaleźć czas na badania.
Piotrek mnie przytulił , a ja po kolacji próbowałam znaleźć wolny termin. Jedynie mogę iść dopiero w przyszłym tygodniu.
Powiedziałam Piotrowi kiedy idę. Dopiero idę w poniedziałek. Mu to zbytnio nie spodobało , ale cóż poradzić że mam bardzo dużo na głowie.
Następnego dnia musiałam porozmawiać z Darkiem. Ale nie wiem jak mu powiedzieć , że jestem w ciąży. Chociaż raz już prowadził moją ciążę.
W czasie przerwy postanowiłam, że umówię się z nim na wizytę.
Gdy weszłam do naszego gabinetu , gdyż razem go dzielimy to on tam już był.
Ja: Hej Darek masz chwilę?
Darek: Zazwyczaj dla ciebie zawsze znajdę chwilę. Mów o co chodzi.
Ja: Będziesz miał czas w poniedziałek , aby mnie zbać?
Darek: Coś się stało?
Ja: Gdy by nie to , że nie mam czasu aby iść na badania to byłoby wszystko w porządku.
Darek: Jako ginekolog dobrze wiesz, że kobiety nawet , gdy nie są w ciąży to muszą chodzić do ginekologa.
Ja: Ale tu jest problem. Bo ja jestem w ciąży. A nawet nie mam czasu iść do ciebie na badania , gdyż ten tydzień mam całkowicie zawalony.
Darek: Hana i ty mi dopiero o tym mi mówisz? Ja: Sama dopiero wczoraj się dowiedziałam. To masz czas ? Czy mam szukać innego terminu ?
Darek: Gdybyś dzisiaj dyżuru nie miała. To bym jeszcze dzisiaj bym Cię zbadał. Jakie ty masz zajęcia?
Ja: Pomóc Wiktori przy rezerwacji restauracji na Komunię Świętą. W sobotę jadę do USC - Urząd Stanu Cywilnego , aby ustalić datę ślubu. W niedzielę jest chrzest syna kuzynki mojego przyszłego szwagra. Jutro mam spotkanie z rodzicami Piotra.
Darek w końcu zgodził się abym przyszła do niego na badania w poniedziałek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz