Hana
Z Celiną umówiłam się po dyżurze. Dawno ze sobą nie rozmawiałyśmy. Ostatnio to na jej ślubie. A to było pięć lat temu.
Po za tym ja wtedy Jeszce mieszkałam w Izraelu.
Po dyżurze poszłam do bufetu , gdzie na mnie czekała Celina.
Ja: Hej Celina.
Celina:Hej Hana. Opowiadaj co u Ciebie się zmieniło.
Ja:Jestem mężatką od dwóch lat. Od trzech lat mieszkam w Polsce. Znalazłam w końcu swojego brata. Bardzo chcę mieć dziecko , ale mi Piotrowi nie wychodzi.
Celina:Może on jest bezpłodny
Ja:Celina to nie możliwe , żeby on był bezpłodny , gdyż on ma trzy letnią córkę z po przedniego małżeństwa. Mama dziewczynki nie żyje. Ja miałam wycinany jajowód. Gdyż miałam torbiel na jajniku.
Celina: To masz mały problem. Ale lekarz powiedział Ci , że musisz być cierpliwa.
Ja:Celina mi to Darek mówił. A w ogóle z kim chcesz być w parze.
Celina:Oczywiście , że z tobą. A z kim ty wcześniej pracowałaś?
Ja : Z Olą. Ale możemy we trójkę mieć gabinet. A co tam u was ?
Celina: Mam czteroletniego syna Kacpra. I dwu letnią córkę Asię. Z Mikołajem przeprowadziliśmy się do Leśnej Góry.
Z Celiną rozmawiałyśmy jeszcze z dwie godziny. A potem przyszedł Piotrek. I wróciliśmy do domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz