poniedziałek, 16 maja 2016

KIEDYŚ PRZYJDZIE TEN DZIEŃ CZ. 13 - CHORA KAMILKA

   PIOTREK 

  DZIŚ W NNOCY OBUDZIŁ MNIE PŁACZ KAMILKI. POSZEDŁEM DO NIEJ ZOBACZYĆ CO SIĘ STAŁO. 
JA: KAMILKA CO SIĘ STAŁO? 
KAMILKA: WUJKU BARDZO MOCNO GARDŁO MNIE BOLI. 
JA: NO CHODŹ DO MNIE. 
  WZIĄŁEM MAŁĄ NA RĘCE I POSADZIŁEM NA KOZETCE W DRUGIM POKOJU. 
JA: POWIEDZ ,, A " . 
  KAMILKA WYKONAŁA MOJE POLECENIE. ZAJRZAŁEM JEJ DO ŚRODKA. 
JA: BOLI CIĘ MOŻE GŁÓWKA ? 
KAMILKA: TAK WUJKU. 
  DOTKNĄŁEM JEJ CZOŁA. BYŁA CAŁA ROZPALONA. 
JA: NO ŁADNIE MASZ GORĄCZKĘ. RANO WYBIERAMY SIĘ DO PANI DOKTOR. 
KAMILKA: WUJKU ALE JA NIE CHCĘ. 
JA: KAMILKA BADANIE U PANI DOKTOR BĘDZIE WYGLĄDAŁO TAK SAMO JAK TUTAJ TYLKO , ŻE ONA CIEBIE JESZCZE OSŁUCHA. ZRESZTĄ MARTWIĄ MNIE TWOJE MIGDAŁKI. SĄ POWIEKSZONE. MYŚLĘ , ŻE BĘDZIE TRZEBA JE USUNĄĆ. KAMILKA: WUJKU JA NIE CHCĘ DO SZPITALA. 
JA: KOCHANIE ZE WZGLĘDU NA TO CZY BĘDZIESZ W SZPITALU CZY TO ZWYKŁA ANGINA. PAMIĘTAJ ZAWSZE , ŻE JA CIEBIE KOCHAM I BĘDĘ PRZY TOBIE. ROZUMIESZ. A TERAZ TRZYMAJ PASTYLKĘ NA GARDŁO. 
  KAMILA POSŁUSZNIE WZIĘŁA PASTYLKĘ NA GARDŁO. 
  POTEM ZANIOSŁEM JĄ DO ŁÓŻKA. A SAM POSZEDŁEM DO ŁÓŻKA. CZEKAŁ MNIE BARDZO DŁUGI DZIEŃ. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz