niedziela, 15 maja 2016

Kiedyś przyjdzie ten dzień cz. 5 - Kolejny weekend Piotra z Zuzią

   Hana 
  Po trzech dniach Piotr opuścił szpital. Piotrek mógł zająć się Zuzią pod czas mojego dyżuru. Ale Zuzia idzie dziś do przedszkola. 
  Po prosiłam Piotra , aby zaprowadził Zuzię do przedszkola, a potem ją odebrał. Napisałam mu upoważnienie, że może ją odebrać. 
  Piotrek 
 Odprowadziłem Zuzię do przedszkola. Dziewczynka nie była tym zachwycona. Szczerze rozumiałem ją. Ja też był bym zły na osobę , która zostawiła moją matkę. 
  Dziś dyżuru nie mam , ale Hana ma 24 h dyżur. I po prosiła mnie abym zajął Zuzią. 
 Zuzia 
 Nie wiem dlaczego , ale mama zostawiła mnie pod opieką osoby , która niby jest moim ojcem. I do tego ma mnie odebrać z przedszkola i mam u niego zostać na noc. Po chwili doszła do mnie Asia. Moja przyjaciółka w grupie ja i Asia jesteśmy najmłodsze. 
- Co taka zamyślona jesteś. Pół dnia jesteś nie obecna. 
- Co byś powiedziała , gdybyś się dowiedziała , że twój własny ojciec zostawił twoją mamę za nim dowiedziała się, że jest w ciąży?
- Nigdy w takiej sytuacji nie byłam. Ja się wychowuje z obojgiem rodziców. A co z tobą? 
- Wyobraź sobie , że mój ojciec łaskawie pojawił się po trzech latach. A teraz próbuje ze mną nawiązać kontakt. 
- A ty nie chcesz go znać ? 
- Nie o to chodzi. Chodzi , o to jak potraktował moją mamę. Spędził z nią noc a potem uciekł. 
- Może przyjść do ciebie na noc? 
- Najpierw musiałabym spytać mamę o zdanie. A ona zapewnie mego ,, ojca " . A ty swojej mamy zapytać. 
- Masz rację. 

Narrator


Dziewczynki bawiły się całą przerwę. A potem przyszedł czas na zabawę i naukę. Dzieci musiały wymyśleć słowo na jakąś literę , a potem wymyśleć słowo na ostatnią literę po przedniego słowa. 
  Do pomieszczenia wszedł Piotrek i przyglądał jak dzieci się bawią. Zuzia widząc Piotra trochę się zdenerwowała. Ale po chwili wiedziała czy może z nim porozmawiać. 
 Wzięła głęboki oddech podeszła do nauczycielki i powiedziała , że przyszedł po nią ojciec. 
Zuzia: Tak w ogóle jak powinnam do ciebie zwracać ? 
Piotrek: Zuzia ty sama zdecyduj. Jesteś dużą dziewczynką i powinnaś , nie które rzeczy sama decydować. 
  Zuzia chwilę się zastanowiła i postanowiła na razie do swego ojca mówić wujku. Z czasem powie do niego tato. 
Zuzia: Wujku , bo tak się zastanawiam czy mogę zaprosić swoją przyjaciółkę na noc ? 
Piotrek: Co na to mama i rodzice twojej koleżanki ?
Zuzia: Zadzwoń do niej. A ona zadzwoni do rodziców Asi. 
  Piotrek zadzwonił do Hany. Ta się zgodziła na nocowanie Asi. Rodzice Asi też się zgodzili , aby Asia została u Zuzi na noc. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz