poniedziałek, 2 maja 2016

Ten dzień nadszedł cz. 15

  Hana 
  
  Budzik obudził mnie za piętnaście siódma. Dyżur zaczynam za ponad dwie godziny. Ale musiałam iść zrobić zakupy. 
  Wybrałam się do sklepu po przygotowaniu do pracy. Musiałam kupić 
- Cukier -pomidory - jabłka - ser - wodę 
- mąkę - jajka - pomarańcze - rybę - paluszki rybne 
- mleko - jogurty - masło - skrzydełka kurczaka- rzodkiewki 
- patki - ziemniaki - szynkę- śmietanę 
 W sklepie spędziłam ponad godzinę. Do dyżuru została mi jeszcze godzina. Po udanych zakupach zrobiłam sobie śniadanie do pracy. 
  A potem zamówiłam taksówkę i pojechałam do szpitala. 
  Muszę w końcu załatwić sobie samochód. Dzisiaj po dyżurze pojadę do komisu. Ale teraz muszę martwić dzisiejszym dyżurem. Wójcik z Olą pojechali w teren w akcji darmowej cytologii. 
  Sama zresztą muszę zrobić cytologię. Bo ostatnio robiłam ją dwa lata temu. 
 Marcin rozchorował się i nie ma szans, aby przez dwie godziny zastąpiłby mnie na dyżurze. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz