niedziela, 29 maja 2016

14. Spóźnienie Hany i Piotra + choroba Hany

   Hana 

   Następnego dnia obudziłam się o godzinie o dziesiątej czterdzieści. Od godziny ja i Piotr powinniśmy być w szpitalu na dyżurze. 
   Poszłam do pokoju dziewczynek te jeszcze spały. 
   Spojrzałam na swój telefon. Dziewiętnaście nie odebranych połączeń od Wójcika. Pięć SMSów od Darka. Dziesięć nie odebranych połączeń od Celiny. 
  Poszłam szybko obudzić Piotrka , potem wzięłam szybki prysznic. A Piotr przygotował nam śniadanie , a sam poszedł pod prysznic. 
  Gdy Piotrek wyszedł z łazienki , a ja od razu pobiegłam do toalety , bo mi się zrobiło nie dobrze.  
  Spojrzałam w lustro. Byłam cała czerwona. Wyciągnęłam z szafki termometr. Nie pamiętam dlaczego tam go włożyłam. 
  Miałam trzydzieści dziewięć stopni gorączki. 
  Gdy wyszłam z łazienki Piotr na mnie czekał. 
   Nie powiedziałam mu , że źle się czuję. Nie chciałam go martwić. 
  Gdy weszłam do Celiny , Oli i mojego gabinetu była tam już Celina. 
Celina: Hana dobrze się czujesz? 
Ja: Tak. 
  Całkowicie zapomniałam o gorączce. A mi jakoś zrobiło bardzo gorąco. Zdjęłam z siebie kurtkę i sweter i założyłam swój kitel. 
Celina: Hana nie będzie Ci zimno ? Ogrzewanie się zepsuło. 
Ja: Ale mi jest ciepło. 
  Narrator 

   Celina przyłożyła dłoń do czoła Hany. 
Celina: Hana masz gorączkę. Powiedz szczerze źle się czujesz.  

  Hana: Masz rację. Źle się czuję. A teraz przepraszam muszę do łazienki. 

   Hana wybiegła z gabinetu i pobiegła do toalety. Gdy wróciła do gabinetu była tam już Lena wezwana przez Celinę. 

  Lena: Hana co się dzieje?
 Hana: Przecież mówiłam Celinie , że nic mi nie jest. 
 Celina: Hana masz gorączkę i wymiotujesz. Więc proszę Cię nie mów Lenie , że dobrze się czujesz jak tak nie jest. 
 Lena: Hana połóż się. Zbadam Cię. 
 Hana: Pomyślałaś, że ja nie chcę żadnych badań. 
 Lena: Hana nawet nie dyskutuj z nami. 


   Hana: Lena proszę Cię ja nie chcę żadnych badań. 
  Celina: Hana Lena prosiła Cię , abyś nie dyskutowała. Kładź się i nie dyskutuj. 

   Hana posłusznie położyła się na kozetce. A Lena zaczęła badać Hanie brzuch , a potem ją osłuchała. 

  Lena: Hana masz szczęście bo to zwykła grypa żołądkowa. Trzymaj zwolnienie na tydzień. 
 Hana: Ej ja na to się nie zgadzam. 
 Lena: Hana zwolnienie na tydzień lub tygodniowy pobyt w szpitalu i kolejny tygodniowe zwolnienie lekarskie. 
Hana: Niech Ci będzie. Posiedzę w domu ten tydzień. 

   Hana wróciła do domu , a Lena i Celina wróciły do swoich obowiązków. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz