Hana
Gdy dojechaliśmy na lotnisko. Wszystko po odprawie wsiedliśmy do samolotu. Lot trwał cztery godziny. Na miejscu byliśmy o godzinie 22 czasu azjatyckiego.
Pojechaliśmy do hotelu. Nie chcieliśmy moich rodziców budzić. O tak później porze.
Gdy dojechaliśmy do hotelu. Piotrek wziął walizki. A ja poszłam nas zameldować. Po chwili byliśmy w swoim pokoju. Ja od razu zasnęłam.
Piotrek
Obudziłem się następnego dnia w łóżku. Hana jeszcze spała. Zadzwoniłem do recepcji i po prosiłem aby przynieśli śniadanie do pokoju.
A ja w tym czasie poszedłem się ubrać w garnitur. A przed tem wziąłem prysznic.
Po piętnastu minutach. Przyniesiono nam śniadanie do pokoju.
Poszedłem Hanę obudzić. Obudziłem ją. Po śniadaniu oświadczyłem się jej. A ta oczywiście się zgodziła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz