Hana
Siedziałam u siebie w gabinecie , gdyż miałam dyżur. Piotrek też ma dyżur. Już tęsknię za nim. Praca na dwóch różnych oddziałach jest przerażojąca nudna.
Wiki
Dziś od rana się źle czuję. Brzuch i głowa mnie boli. Rano wymiotowałam co zauważył Przemek. Kazał mi iść na badania , ale poco? Skoro to zwykłe zatrucie pokarmowe.
Dziś dyżuruję na izbie z Agatą. Muszę coś wymyślić , aby nie zauważyła że się źle czuję.
Na szczęście udało mi się to dopóki nie przywieziono chłopaka z wypadku. A ja od razu wybiegłam do toalety.
Po jakiś czterdziestu minutach wróciłam na izbę. Gdzie Agata dalej przyjmowała pacjentów.
Agata: Wiki ty dobrze się czujesz ? Nie wyglądasz najlepiej.
Ja: Agata nic mi nie jest. Po prostu źle się poczułam i tylko tyle. Jak by coś się działo to bym Ci powiedziała. Przecież jesteś moją najlepzą przyjaciółką.
Agata: Wiki ja się o ciebie martwię. Mów co się dzieje? Inaczej powiem wszystko Przemkowi.
Ja wiedziałam , że muszę powiedzieć Agacie prawdę. A może to nie zatrucie pokarmowe tylko co innego? Ale co ?
Po chwili na izbę wpadł Przemek z rozciętą ręką. Na ten widok zrobiło mi się nie dobrze.
Agata: Przemek co Ci się stało w rękę ?
Przemek: Zachaczyłem się o ostrą poręcz schodów w hotelu. Agata zrób coś z tym , bo boli.
Agata: Potrzebuję konsultacji chirurga. Ale twoja narzeczona wybiegła do łazienki znowu.
Przemek: Jak to znowu wybiegła do łazienki. Była na badaniach , na które miała iść?
Agata: Przemek o jakich badaniach ty mówisz? Ogólnie to Wiki za nim przyszedłeś to wymiotowała.
Przemek: Wiki miała iść na badania , gdyż rano już wymiotowała.
Usłyszałam całą rozmowę i już wiedziałam , że jak wrócę do domu czeka mnie kazanie. Spojrzałam na zegarek. Za chwilę zaczynam przerwę , więc mogę iść do Hany.
Po prosiłam pielęgniarkę żeby przekazała Agacie, że idę na przerwę.
Pielęgniarka poszła na izbę , aja poszłam do Hany , gdyż wiedziałam że ona też ma dyżur.
Hana
Usłyszałam pukanie do drzwi i to mnie zdziwiło , gdyż pacjentki mam za godzinę.
Po prosiłam osobę , aby weszła. Do mojego gabinetu weszła Wiki.
Ja:Hej Wiki. Konsultacja czy badania.
Wiki: Hana chyba jestem w ciąży. W zeszłym tygodniu powinnam mieć okres , ale go nie dostałam. A dzisiaj doszły wymioty.
Ja: Chodź zobaczę co tam się dzieje. A Przemek wie ?
Wiki: Wie , że wymiotowałam. I kazał mi zrobić badania.
Zrobiłam Wiki USG. Tak jak myślała Wiki, jest w ciąży. Ustaliłyśmy kiedy ma przyjść na badania. Szczęściara z niej po raz drugi zostanie mamą.
A ja dalej czekam i chyba się nigdy nie doczekam tego momentu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz