niedziela, 22 maja 2016

1. Złe samopoczucie Wiktori

   Hana 

  Siedziałam u siebie w gabinecie , gdyż miałam dyżur. Piotrek też ma dyżur. Już tęsknię za nim. Praca na dwóch różnych oddziałach jest przerażojąca nudna. 

Wiki 

  Dziś od rana się źle czuję. Brzuch i głowa mnie boli. Rano wymiotowałam co zauważył Przemek. Kazał mi iść na badania , ale poco? Skoro to zwykłe zatrucie pokarmowe. 
  Dziś dyżuruję na izbie z Agatą. Muszę coś wymyślić , aby nie zauważyła że się źle czuję. 
   Na szczęście udało mi się to dopóki nie przywieziono chłopaka z wypadku. A ja od razu wybiegłam do toalety. 
     Po jakiś czterdziestu minutach wróciłam na izbę. Gdzie Agata dalej przyjmowała pacjentów. 

  Agata:  Wiki ty dobrze się czujesz ? Nie wyglądasz najlepiej. 
Ja: Agata nic mi nie jest. Po prostu źle się poczułam i tylko tyle. Jak by coś się działo to bym Ci powiedziała. Przecież jesteś moją najlepzą przyjaciółką. 
 Agata: Wiki ja się o ciebie martwię. Mów co się dzieje? Inaczej powiem wszystko Przemkowi. 

  Ja wiedziałam , że muszę powiedzieć Agacie prawdę. A może to nie zatrucie pokarmowe tylko co innego? Ale co ? 
  Po chwili na izbę wpadł Przemek z rozciętą ręką. Na ten widok zrobiło mi się nie dobrze. 

Agata: Przemek co Ci się stało w rękę ? 
Przemek:  Zachaczyłem się o ostrą poręcz schodów w hotelu. Agata zrób coś z tym , bo boli. 
Agata: Potrzebuję konsultacji chirurga. Ale twoja narzeczona wybiegła do łazienki znowu. 
Przemek: Jak to znowu wybiegła do łazienki. Była na badaniach , na które miała iść? 
Agata:  Przemek o jakich badaniach ty mówisz? Ogólnie to Wiki za nim przyszedłeś to wymiotowała. 
Przemek: Wiki miała iść na badania , gdyż rano już wymiotowała. 

 Usłyszałam całą rozmowę i już wiedziałam , że jak wrócę do domu czeka mnie kazanie. Spojrzałam na zegarek. Za chwilę zaczynam przerwę , więc mogę iść do Hany. 
  Po prosiłam pielęgniarkę żeby przekazała Agacie, że idę na przerwę. 
  Pielęgniarka poszła na izbę , aja poszłam do Hany , gdyż wiedziałam że ona też ma dyżur. 

   Hana 

   Usłyszałam pukanie do drzwi i to mnie zdziwiło , gdyż pacjentki mam za godzinę. 
  Po prosiłam osobę , aby weszła. Do mojego gabinetu weszła Wiki. 

  Ja:Hej Wiki. Konsultacja czy badania. 
Wiki: Hana chyba jestem w ciąży. W zeszłym tygodniu powinnam mieć okres , ale go nie dostałam. A dzisiaj doszły wymioty. 
Ja:  Chodź zobaczę co tam się dzieje. A Przemek wie ? 
Wiki: Wie , że wymiotowałam. I kazał mi zrobić badania. 
  Zrobiłam Wiki USG. Tak jak myślała Wiki, jest w ciąży. Ustaliłyśmy kiedy ma przyjść na badania. Szczęściara z niej po raz drugi zostanie mamą. 
  A ja dalej czekam i chyba się nigdy nie doczekam tego momentu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz