Piotrek
Postanowiłem , że noc spędzimy u Hany , gdyż Zuzia swoich rzeczy nie miała. Zuzia mówiła do mnie wujku. Miałem nadzieję, że jednak kiedyś powie do mnie tato.
Gdy przyjechała koleżanka Asi włączyłem im bajki na Mini Mini. A sam poszedłem ugotować kaszkę dla dziewczynek.
Po piętnastu minutach wróciłem do salonu , a dziewczynki dalej oglądały bajki.
Ja: Czas na kolację dziewczynki.
Zuzia: Wujku jeszcze chwila.
Ja: Po oglądacie po kolacji.
Dziewczynki zrobiły obrażone miny. Na karmienie ich było trudniejsze , bo żadna nie chciała współpracować.
Po godzinie w końcu udało mi się je na karmić. Wziąłem jedną i drugą dziewczynkę i zabrałem je do łazienki. Kąpiel minęła bardzo wesołej atmosferze.
Mimo , że ja byłem cały mokry. Bo dziewczynki cały czas chlapały.
Ja: A teraz do łóżek.
Zuzia: Musimy wujku ?
Chwilę się zadtanowiłem i poszedłem do piwnicy , gdzie znalazłem dwa śpiwory i dwie karimate.
Jest przynajmniej mnie ryzyko , że po wypadają z łóżek.
Ja: Póki nie sprzątnę łazienki możecie poleżeć w śpiworach w salonie i po oglądać tetewizję.
Włączyłem im Disnay junior. A sam poszedłem do łazienki po sprzątać ją i wziąć prysznic.
Gdy wróciłem do salonu obydwie już spały. Przeniosłem je do pokoju gościnnego i sam się położyłem do łóżka.
Narrator
Piotrek obudził się około dziewiątej rano. Ubrał się i poszedł zrobić śniadanie.
Po chwili w kuchni zjawiły się Asia i Zuzia. Po śniadaniu ubrał dziewczynki w przygotowane wcześniej ubrania. I zawiózł je do przedszkola.
A sam pojechał do szpitala. Gdyż on zaczynał dyżur.
Na korytarzu spotkał Hanę.
Hana: Jak noc z moją córką i jej przyjaciółką?
Piotrek: Zuzia i Asia z początku kolacji nie chciały zjeść. Więc przez godzinę je karmiłem. Potem je wykąpałem , ale cała łazienka była zalana. Bo oczywiście dziewczynki mnie ochlapały wodą. Nie martw się łazienka jest po sprzątana. Potem zasnęły przy bajce w salonie.
Hana: O matko Boska. Porozmawiam sobie z Zuzią. Przecież ty mogłeś się przeziębić.
Piotrek: Hana nic mi nie będzie. Ja wcale na Zuzię i Asię nie jestem zły.
Chwilę jeszcze rozmawiali , a Piotrek potem poszedł na oddział. A Hana poszła do domu bo już pracę na dziś skończyła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz