Hana
Wieczorem zjawił się Przemek. Ten od razu poszedł na badania. A ja siedziałam na łóżku szpitalnej kliniki. Te łóżka są wygodniejsze od naszych szpitalnych.
Następnego dnia zjawili się moi rodzice i ojciec. Bałam tego , że nigdy nie zobaczę swej kruszynki.
Na szczęście moja najmłodsza siostra mogła . Mogła być dawcą. Ale ja się bałam czy jej nic nie stanie.
Ja: Pani doktor Ani nic nie będzie po przeszczepie szpiku ?
Lekarka: Przez kilka dni będzie osłabiona , ale to jest normalne przy przeszczepie szpiku.
Ja: Dziękuję pani. A kiedy odbędzie się przeszczep ?
Lekarka: Za tydzień odbędzie się przeszczep. Jeszcze z miesiąc tu po będzie. A do końca ciąży będzie pani pod opieką swojego ginekologa i dwa razy w miesiącu będzie pani pojawiać się na kontroli.
Ja: Mam nadzieję, że wszystko pójdzie w porządku.
Lekarka uśmiechnęła się do mnie i sali wyszła. A ja usiadłam na łóżku i zaczęłam czytać książkę.
Tydzień później
Dziś ma odbyć przeszczep szpiku. Ania trochę się boi , ale to jest normalne. W końcu ma tylko dziewięć lat. Jestem jeszcze bardziej przerażona , ale wiem że nie mogę się denerwować.
Mam nadzieję, że wszystko pójdzie w porządku. Po przeszczepie szpiku najprawdopodobniej wrócę do zdrowia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz