wtorek, 17 maja 2016

KIEDYŚ PRZYJDZIE TEN DZIEŃ CZ. 19 - Wyniki

     Hana 

  Na sali leżałam już od kilku godzin. Zastanawiałam się co się dzieje z Zuzią. Ona poszła dziś do przedszkola, ale co zrobi jak po nią nie przyjdę. 
  Około trzynastej po prosiłam pielęgniarkę żeby poszła po dr Latoszek. 
  Po chwili do mojej sali weszła moja przyjaciółka. 
Lena: Hana co się dzieje?
Ja: Lena chcę wypisać się na własne żądanie. 
Lena: Na pewno nie chcesz poczekać na wyniki krwi ?
Ja: Nie. Po proszę Piotra aby je odebrał. 
  Lena wyszła zrezygnowana i po pół godzinach wróciła z wypisem. 

  Piotrek

  Przed chwilą dostałem wyniki krwi Hany. Ta bez mojej wiedzy wypisała się na własne żądanie. 
  Gdy wróciłem do domu Hany. Zastałem przeuroczy widok Hana spała na łóżku. Była mocno przykryta kocem. 
  Podszedłem do niej i położyłem dłoń na jej czole. Na szczęście nie była cała rozpalona. 
  
  Dwie godziny później obudziła się. A ja pokozałem jej wyniki. Moja ukochana narzeczona jest w ciąży. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz